Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Aleksander Wołkow: Zespołowość drogą do sukcesu

Aleksander Wołkow: Zespołowość drogą do sukcesu

fot. archiwum

Drużyna z Kazania pokonała Skrę 3:2 i wywalczyła w miniony weekend upragnione złoto Ligi Mistrzów. Szczęścia po wygranej nie krył kapitan Rosjan Aleksander Wołkow. - Spełniło się moje marzenie - przyznał się Strefie Siatkówki.

Przyjechaliście tutaj po wygraną i udało się wam. Jak się czujesz ze złotem Ligi Mistrzów?

Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy. Spełniło się moje marzenie. Każdego roku chciałem wygrać Ligę Mistrzów bardzo mocno. Nie udawało się do tej pory, choć czasami było naprawdę blisko. Teraz wreszcie to osiągnęliśmy, co daje nam niesamowicie wiele szczęścia.

Byliście już kilka razy postawieni pod ścianą przez Skrę, ale udało się wam wygrać. Co tak naprawdę wpłynęło na wasze zwycięstwo?



Jestem pewny, że był to nasz cały zespół, tzn. zagraliśmy w tym spotkaniu bardzo zespołowo. Rozumieliśmy się bardzo dobrze, każdy był blisko i czuliśmy swoje wsparcie nawzajem. Gdy przegrywaliśmy, nie było żadnego zbędnego gadania, wyrzutów. To nie jest dobre w grach zespołowych. Dzisiaj udało nam się uniknąć wszystkich takich negatywnych skutków odmienności naszych charakterów, skutków nerwów i presji w tych najcięższych momentach meczu.

Polscy kibice chyba też wam dzisiaj nie ułatwiali zadania?

Od razu mówię, że nie chcę wypowiadać się na tematy pofinałowe z dekoracji. Oberwało się nam, a to przecież nie my decydowaliśmy o końcu spotkania, tylko sędziowie. My na szczęście w czasie meczu musimy być mocno skoncentrowani i jakby staraliśmy się zupełnie odciąć od tego, co było w hali. Gdyby choć na moment któremuś koncentracja spadła, myślę, że kibice swoim dopingiem by go dobili. Z kolei w meczu z Trentino czuliśmy ich pozytywne wsparcie i dużo nam ono dało.

Spodziewaliście się tak ciężkiej przeprawy ze Skrą?

Szczerze, to nie. Wydawało się nam, że spotkanie z Trentino będzie dużo cięższym pojedynkiem. Skra zaskoczyła nas zwłaszcza po tym pierwszym secie, kiedy myśleliśmy, że wszystko idzie tak, jak zakładaliśmy. Bełchatowianie potrafią walczyć i to udowodnili. Wydaje mi się, że z każdym kolejnym sezonem będą jeszcze silniejsi i groźniejsi. Zresztą już dziś w końcu byli o włos od wygranej.

Teraz wracacie do Rosji i co dalej?

Teraz walczymy o złoto w mistrzostwach Rosji. Dlatego nie możemy cieszyć się w pełni na razie tym dzisiejszym złotym medalem. Musimy koncentrować się i pracować, by zdobyć ten kolejny, a po sezonie przyjdzie wreszcie chwila, by móc się cieszyć z całego sezonu.

Rozmawiała: Danuta Rękawica (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved