Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > PlusLiga Kobiet: Dąbrowianki ponownie lepsze w walce o brąz

PlusLiga Kobiet: Dąbrowianki ponownie lepsze w walce o brąz

fot. archiwum

Siatkarki MKS Dąbrowa Górnicza mogą cieszyć się z prowadzenia 2:0 na tym etapie walki o brąz PlusLigi Kobiet. Bielszczanki w dzisiejszym meczu zdołały doprowadzić do tie-breaka, jednak w decydujących fragmentach to gospodynie dyktowały warunki gry.

Drugie spotkanie o brązowy medal w PlusLidze Kobiet rozpoczęło się od remisu 3:3, a następnie 5:5, obie drużyny kończyły swoje akcje z pierwszego tempa, przez co akcje były szybkie i widowiskowe. Na pierwszej przerwie technicznej 8:7 prowadziły bielszczanki, po bloku Gabrieli Wojtowicz na Izabeli Żebrowskiej. Kolejne punkty zdobyły dąbrowianki po mocnych i skutecznych serwach Charlotte Leys, uzyskując dwupunktowe prowadzenie (11:9), lecz przyjezdne nie pozostały dłużne – szybko odrobiły straty i po tym, jak zablokowana została Nuszel, miały dwa „oczka” przewagi (13:11). Podbudowane takim prowadzeniem podopieczne Mariusza Wiktorowicza kontynuowały swoją dobrą grę (16:13), po czym nastąpił zwrot wydarzeń na boisku i inicjatywę przejęły dąbrowianki, które broniły trudne piłki i wyprowadzały skuteczne kontrataki, dzięki czemu wyszły na prowadzenie 21:19. Wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener BKS-u Mariusz Wiktorowicz i jak się później okazało – było to dobre posunięcie. MKS w końcówce seta zbyt szybko uwierzył, że rywalizacja jest zakończona i zaczął popełniać błędy własne. Przy stanie 23:21 cztery kolejne punkty zdobyła ekipa gości i wygrała premierową odsłonę spotkania.

Podbudowane zwycięstwem w pierwszym secie bielszczanki przejęły inicjatywę i po mocnych serwach Klaudii Kaczorowskiej uzyskały prowadzenie 4:0. MKS nie pozostał dłużny i odrobił częściowo stratę, gdy skutecznie ze środka zaatakowała Ivana Plchotova (4:5). Na pierwszej przerwie technicznej BKS prowadził 8:5 i dzięki dobrej grze w obronie i kąśliwej zagrywce utrzymał taką przewagę do stanu 14:11, po czym po asie serwisowym Natalii Bamber uzyskał czteropunktowe prowadzenie (15:11). Dąbrowianki nie radziły sobie z przyjęciem zagrywki, ponadto popełniały błędy własne, co skrupulatnie wykorzystała ekipa z Podbeskidzia, która powiększyła przewagę do sześciu punktów (18:12). Końcówka seta to dominacja bielszczanek, które odrzuciły od siatki swoje rywalki (22:15) i kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Nieco rozluźnione podopieczne Mariusza Wiktorowicza straciły kilka punktów z rzędu po serwach Magdaleny Śliwy (20:23), lecz nie dały sobie odebrać zwycięstwa w tym secie.

W trzeciej partii miejscowe zawodniczki zabrały się za odrabianie strat i objęły prowadzenie 8:0 po bardzo dobrej grze w polu ataku Katarzyny Zaroślińskiej oraz dobrych serwach Frauke Dirickx, z którymi BKS sobie nie radził, popełniając przez to błędy własne. Gospodynie miały świadomość, że jest to dla nich set ostatniej szansy, utrzymały swoje wysokie prowadzenie (16:10) i nie pozwoliły swoim przeciwniczkom na zbyt wiele. Liczne zmiany w składzie oraz przerwy na żądanie nie przyniosły spodziewanego rezultatu w bielskiej ekipie, która była pogodzona porażką w trzecim secie. Kolejna seria zagrywek Frauke Dirickx sprawiła, że gospodynie prowadziły 23:11 i pewnie zmierzały do zwycięstwa w tej partii. Seta skutecznym blokiem na Karolinie Ciaszkiewicz zakończyła Katarzyna Zaroślińska.



Chcąc pozostać nadal w meczu, MKS musiał wygrać czwartą partię spotkania. Dąbrowianki zaczęły od prowadzenia 4:2 po ataku ze środka Ivany Plchotovej, a następnie po serwach Natalii Nuszel prowadziły 8:4. Ekipa gości nie radziła sobie w tym okresie z przyjęciem zagrywki, nie kończyła ataków z pierwszego tempa i po kolejnych asach serwisowych wspomnianej wcześniej Nuszel przegrywała 4:11. Miejscowe zawodniczki nie dały za wygraną i po serii zagrywek wyróżniającej się Frauke Dirickx miały dziewięć „oczek” przewagi (15:6). Szczelny blok oraz ofiarna gra w obronie sprawiły, że MKS odniósł w tej partii wysokie zwycięstwo 25:13, a seta zakończył atak Katarzyny Zaroślińskiej i tym samym dąbrowianki doprowadziły do remisu 2:2 w całym meczu.

W secie prawdy na początku do głosu doszły przyjezdne, które uzyskały trzypunktowe prowadzenie 3:0, po czym o przerwę na żądanie poprosił trener Waldemar Kawka. Dąbrowianki zniwelowały stratę do jednego punktu (2:3) i od tego momentu do stanu 5:5 na dobre rozpoczęła się gra punkt za punkt. Seria zagrywek Katarzyny Zaroślińskiej zapewniła dąbrowiankom trzy „oczka” przewagi (8:5). Bielszczanki były w odwrocie i nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze tego dnia grające gospodynie, popełniały błędy, co skrupulatnie wykorzystywały miejscowe zawodniczki. Przy stanie 12:8 trzy punkty z rzędu straciły zawodniczki MKS-u i ich przewaga zmalała do jednego punktu (12:11). Pomimo tego dąbrowianki nie dały sobie odebrać zwycięstwa i zasłużenie wygrały tego seta 15:12, a cały mecz 3:2.

MVP meczu: Frauke Dirickx

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:2
(23:25, 20:25, 25:15, 25:13, 15:12)

Stan rywalizacji: 2:0 dla MKS-u

Składy zespołów:
MKS Dąbrowa Górnicza: Leys (17), Diricx (8), Nuszel (8), Lis (13), Plchotova (14), Żebrowska (4), Strasz (libero) oraz Liniarska, Ściurka (1), Zaroślińska (23) i Śliwa (1)
BKS Bielsko-Biała: Crimes, Wojtowicz (15), Wołosz (5), Vindevoghel (10), Kaczorowska (7), Bamber-Laskowska (20), Myiashiro (libero) oraz Ciaszkiewicz (3), Frąckowiak, Pelc (6) i Lichtman

Zobacz również:
Wyniki rywalizacji w III rundzie play-off PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved