Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Lipiński: Rywalizacja jeszcze się nie skończyła

Piotr Lipiński: Rywalizacja jeszcze się nie skończyła

fot. archiwum

- Dziś wypełniło się stare siatkarskie przysłowie "Kto nie wygrywa 3:0, prowadząc po dwóch setach, ten przegrywa 2:3" - powiedział po drugim pojedynku z Jastrzębskim Węglem rozgrywający Delecty Bydgoszcz Piotr Lipiński.

W pierwszych dwóch setach graliście koncertowo, a potem nagle wszystko przestało funkcjonować. Czy był jakiś moment zwrotny w tym spotkaniu?

Piotr Lipiński: – Myślę, że Jastrzębie lepiej zaczęło przyjmować, a my trochę gorzej spisywaliśmy się w ataku, udało im się wygrać parę kontr i to zdecydowało o tym, że wygrali trzeci set, a potem już siłą rozpędu wygrali również czwartą i piątą partię. Dziś wypełniło się stare siatkarskie przysłowie, kto nie wygrywa 3:0, prowadząc po dwóch setach, ten przegrywa 2:3, ale no cóż, rywalizacja jeszcze się nie skończyła. Teraz jedziemy do Jastrzębia, bardzo chcielibyśmy, żeby udało nam się wygrać przynajmniej jedno spotkanie i ewentualnie wrócić do Bydgoszczy na ostatni mecz.

Który zawodnik sprawił wam najwięcej problemów? Czy faktycznie był to Michał Łasko, który został MVP?



Na pewno ciężko się go broni, bardzo wysoko bije piłki, może nie jest to aż tak mocny atak, ale trudny do podbicia w obronie, poza tym dobrze wybiera kierunki. Trzeba przyznać, że Michał Kubiak zaczął grać, w pierwszym spotkaniu zagrał gorzej, dzisiaj razem ze Zbyszkiem Bartmanem pokończyli parę ważnych piłek, zatrzymali parę razy nas blokiem i tak jak powiedziałem, po trzeciej partii nabrali wiatru w żagle i skończyło się to tak, jak się skończyło…

Wiem, że to raczej pytanie do trenera, ale dlaczego dziś Dawida Konarskiego na ataku zmieniał Antti Siltala? Nominalnym drugim atakującym jest Łukasz Owczarz…

Łukasz ma ostatnio poważny problem z plecami, dlatego wolał dzisiaj nie ryzykować wychodząc na boisko, ten chłopak jeszcze nam się przyda w tym sezonie, bo jeszcze gramy, to dopiero drugi mecz i sprawa awansu jest otwarta.

Oba mecze obserwował z miejsc dla prasy selekcjoner kadry. Czy z tego powodu widać było większą motywację do meczu, szczególnie u młodszych zawodników?

O to proszę się zapytać Andrzeja i Dawida. Każdy robił to, co do niego należało jak najlepiej potrafi. Nie wiem, czy trener Anastasi na meczu był dodatkową motywacją, ale na pewno zagrali dobrze.

* Rozmawiał Cezary Makarewicz (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved