Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kolejny akt rywalizacji o 9. miejsce. Znów będą emocje?

Kolejny akt rywalizacji o 9. miejsce. Znów będą emocje?

fot. archiwum

Pierwszy mecz o 9. miejsce pokazał, że na końcu stawki nikt nie chce dać za wygraną. Kolejne starcie olsztynian z Treflem Gdańsk zapowiada się równie emocjonująco. Czy akademicy przybliżą się do wygrania rywalizacji outsiderów?

Zamknięcie ligi teoretycznie gwarantuje pozostanie w rozgrywkach dwóm ostatnim zespołom sezonu zasadniczego. Pozostają one jednak pod szczególną uwagą władz PlusLigi, bowiem to właśnie one decydować będą o losach AZS-u i Trefla w nadchodzącym sezonie.

Nie dziwi więc, że pierwszy mecz o 9. miejsce przyniósł wiele emocji, a dopiero tie-break wyłonił zwycięzcę. Najwięcej nerwów przyniósł wówczas czwarty set, kiedy to gdańszczanom w granej na przewagi końcówce udało się doprowadzić do piątego seta. Decydująca o zwycięstwie partia przebiegała już pod dyktando akademickiego zespołu, który w ten sposób zanotował pierwsze z trzech koniecznych do zdobycia 9. miejsca zwycięstw.

Tak naprawdę mogliśmy przegrać przez swoją lekkomyślność i głupotę. Niech to będzie nauczka na przyszłość dla nas. Tym razem się udało i cieszę się, że zespół wytrzymał i był w pełni skoncentrowany, i dał z siebie wszystko – przyznał Paweł Siezieniewski, który był jednym z liderów swojego zespołu. Razem z Bartoszem Krzyśkiem wiedli oni prym w swojej drużynie i w środowym spotkaniu od nich wiele będzie zależeć. 

Niekwestionowanym liderem Trefla w sobotę był zaś Mikko Oivanen, który do pomocy miał skutecznego i stabilnie przyjmującego Dmitro Vdovina. Jeśli ponownie do gry włączy się jeszcze Artur Augustyn, a celność poprawi Matti Hietanen, to kibice w Trójmieście będą mogli obejrzeć wyrównany pojedynek.

Aby myśleć o zwycięstwie w rozgrywanym w Gdańsku meczu obydwa zespoły na pewno muszą znacznie poprawić skuteczność. Błędy własne były bowiem zmorą obydwu ekip, co już w pierwszym meczu mogło zadecydować o wyniku. – Nie możemy tak robić, mając przeciwnika na widelcu myśleć, że to samo się wygra i popełniać serię głupich błędów. To nam nie przystoi – przyznaje Siezieniewski. – Nasza gra niestety faluje. Jesteśmy znad morza, więc może dlatego tydzień temu była bardzo dobra gra z AZS Politechniką Warszawską, gdzie popełniliśmy tylko 10 błędów w całym spotkaniu – wtórował mu szkoleniowiec drużyny przeciwnej Dariusz Luks.

Obydwie ekipy zapowiadają mobilizację na kolejny pojedynek. Żadna z nich nie chce zakończyć rozgrywek na ostatniej lokacie. – Sprawa jest jeszcze otwarta i każdy może wygrać, bo dziewiąte miejsce jest zawsze lepsze niż ostatnie – mówi Bartosz Kaczmarek. Czy Treflowi uda się w środę wykorzystać atut własnego boiska? A może to AZS przybliży się do rozstrzygnięcia rywalizacji na swoją korzyść? Początek spotkania w gdańskiej hali o 19:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved