Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Iga Chojnacka: Ja nie mam marzeń, ja mam cele

Iga Chojnacka: Ja nie mam marzeń, ja mam cele

fot. archiwum

Iga Chojnacka, choć siatkarskiego rzemiosła uczyła się w Szkole Mistrzostwa Sportowego, zdecydowała się na powrót do rodzinnego miasta. - Ja nie mam marzeń, ja mam cele - mówi utalentowana przyjmująca Siódemki Legionovia Legionowo.

Jesteś w drużynie od wielu sezonów, dodatkowo jesteś dziś jedyną wychowanką w pierwszym zespole. Dobra pora na małe podsumowanie…

Iga Chojnacka: Jestem wychowanką, a zarazem szczęściarą, bo mogę robić to, co kocham w swoim rodzinnym mieście. Legionowo dało mi fantastyczne możliwości nie tylko do rozwoju, a także do tego, aby zarazić się siatkówką. Bardzo się cieszę, że jestem częścią pierwszego zespołu, wiele się uczę od starszych dziewczyn.

Na twojej pozycji jesteś nową postacią w zespole. Zmieniłaś pozycję, a trener daje ci coraz więcej szans na pokazanie się. Wytrzymujesz presję?



Z każdym wejściem na boisko czuję się coraz swobodniej. Nigdy nie myślę o presji, raczej staram się sprostać wymaganiom, które stawiam sama przed sobą. Każda zmiana pozycji jest trudna, ale od kiedy trener Lalek przestawił mnie na przyjęcie, zakochałam się w siatkówce po raz drugi (uśmiech).

Za wami niezwykły okres, zaledwie jedna porażka w ciągu dwóch sezonów (przed obecnym play-off). Jesteście tak silne czy rywale tacy słabi?

Myślę, że stanowimy zgrany zespół i to decyduje o naszej sile. Na początku sezonu, i również poprzedniego, został postawiony cel, do którego dążymy przez cały okres rozgrywek. To nas motywuje.

Co uważasz za swoją najmocniejszą stronę?

Ktoś kiedyś mnie zapytał, skąd czerpię siłę do wytrwałego trenowania. Odpowiedziałam, że z serca. Obecnie siatkówka jest dla mnie jak oddychanie – naturalna, ale nie wyobrażam sobie bez niej życia. Myślę, że to pasja jest moją mocną stroną.

Gracie teraz w pięknej hali, przy dużej publiczności. To pomaga czy dodatkowo spina?

Publiczność dodaje skrzydeł. Doping w naszej hali jest niesamowity, kibice robią wyjątkową atmosferę. Wygrane mecze są więc wspólnym sukcesem. Dlatego ich rola w fazie play-off również jest arcyważna!

Przed wami chyba najważniejsze mecze w sezonie i siatkarskim życiu. Dacie radę? Co sądzisz o rywalkach w play-off?

– Myślę, że nie raz udowodniłyśmy, że dajemy radę. Play-off to kolejny krok w osiągnięciu celu postawionego na początku sezonu. Uważam, że motywacja naszych rywalek będzie jeszcze większa niż podczas meczów ligowych, ale my również jesteśmy w pełnej gotowości do walki.

Masz jakieś marzenie tegoroczne? Sportowe i nie tylko…

Ja nie mam marzeń, ja mam cele.

Niedługo kadra juniorek zbiera się na obóz przygotowawczy. Grasz w naszych juniorkach, seniorkach…

Najtrudniej będzie z logistycznym rozwiązaniem. Ale fizycznie jestem na to przygotowana. Granie dużej ilości spotkań to nie nowość. Wręcz przeciwnie, już nie mogę się doczekać.

źródło: legionovia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved