Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Do trzech razy sztuka? Trzecie starcie Constanty z polską drużyną

Do trzech razy sztuka? Trzecie starcie Constanty z polską drużyną

fot. archiwum

14 marca AZS Politechnika Warszawska rozpocznie historyczny bój w półfinale Challenge Cup. Po drugiej stronie siatki stanie Tomis Constanta. Słowa trenera rumuńskiego zespołu brzmią groźnie: Chcemy dotrzeć dalej niż do półfinału - zapowiada Jorge Cannestracci.

A może historia lubi się powtarzać? Niewątpliwie tak z obawą mogą myśleć mistrzowie Rumunii. Środowy pojedynek z AZS Politechniką Warszawską będzie ich trzecią próbą „sforsowania” polskiej przeszkody na drodze do walki o trofea w europejskich pucharach. Po raz pierwszy rumuński zespół „rozbił się” o siatkarzy z Częstochowy w 2008 roku w ćwierćfinale Pucharu CEV, przegrywając do 15 w decydującym „złotym” secie. Nie było im jednak dane „odpocząć” od polskich drużyn – już rok później w tej samej fazie rozgrywek natrafili na Jastrzębski Węgiel. Pociągnęło to za sobą kolejną porażkę, tym razem w czterech setach. Słowem… historia stoi za podopiecznymi Radosława Panasa.

Argentyński szkoleniowiec Tomisu doskonale zdaje sobie sprawę z siły polskiej drużyny, a co za tym idzie – różnicy między siatkówką w wydaniu polskim a rumuńskim. – Siatkówka w Polsce stoi na wyższym poziomie i jest bardziej popularna niż w Rumunii, jednak mam nadzieję, że zdołamy przeciwstawić się naszym rywalom. Cieszy nas niezmiernie, że dotarliśmy aż do półfinału, jednak nie chcemy spocząć już na laurach – zapowiada Cannestracci. AZS Politechnika ma w składzie doświadczonych zawodników i aby zwyciężyć, będziemy musieli zagrać naprawdę dobrze – wtóruje mu przyjmujący Constanty, Florin Voinea. – To będzie ciężki mecz – podkreśla.

Rumuński zespół w tegorocznej walce w Challenge Cup nie zanotował jeszcze porażki. W ćwierćfinale siatkarze Tomisu pokonali Maccabi Tel Aviv. Na własnym terenie ekipa trenera Cannestracci wygrała w trzech setach, jednak przestoje i spora liczba błędów pozwalały rywalom deptać im po piętach. W rewanżu w Izraelu rumuńska drużyna co prawda straciła seta, jednak zaprezentowała lepszą grę. Jaki zatem jest sposób na powstrzymanie siatkarzy z Constanty? Niewątpliwie silna zagrywka. Bowiem jednym z największych atutów jest dokładne, na wysokim procencie przyjęcie, „trzymane” przez ulubiony „cel” większości rywali, czyli wspomnianego już Florina Voinei. Wenezuelski rozgrywający Juan Carlos Blanco, wykorzystując skuteczną pracę swych przyjmujących, chętnie kieruje piłki na środek. Kolejny punkt to zatrzymanie Philipa Maiyo, Kenijczyka w znacznej części stanowiącego o sile ataku swego zespołu.



Z kolei AZS Politechnika Warszawska, która do pojedynku przystąpi w roli faworyta, ma za sobą ciężką ćwierćfinałową przeprawę z o wiele mocniejszym rywalem, Lokomotiwem Charków. – W ataku i bloku zagraliśmy tak jak chcieliśmy. Bardzo dobrze funkcjonowała nasza obrona i rozegranie. Mimo wielu błędów, dobrze zagraliśmy zagrywką, szczególnie w końcówkach i to wszystko złożyło się na naszą wygraną. Musimy skupić się na tym, aby nie popełniać tylu błędów własnych. Przez to dajemy przeciwnikowi kilka punktów przewagi, ułatwiając mu jednocześnie grę z nami. Chodzi głównie o zagrywkę – mówił po pierwszym meczu, wygranym przez warszawski zespół po dość nerwowej walce, warszawski scout Piotr Matela. W rewanżu to właśnie duża ilość błędów oraz brak skuteczności w ataku „złożyły się” na niekorzystny wynik dla stołecznej drużyny. Ograniczenie ilości błędów i lepsza postawa w kontrataku pozwoliła ekipie Radosława Panasa odwrócić losy spotkania i zwyciężyć w tie-breaku. – Decydująca była kwestia, kto popełni mniej błędów – ocenił stołeczny scout. Wydaje się, że powtórka gry z ćwierćfinału pozbawiona tej ilości pomyłek powinna „wystarczyć” na rumuńskiego rywala. Jednak standardowo: wszystko zweryfikuje boisko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved