Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Rzeszowianie zgodnie z planem

PlusLiga: Rzeszowianie zgodnie z planem

fot. archiwum

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów są faworytem rywalizacji z AZS Częstochowa i w piątek wykonali pierwszy krok do półfinału, pokonując podopiecznych Marka Kardosa 3:1, ale należy wspomnieć, że nie był to wcale jednostronny pojedynek.

Pierwsze dwa punkty w meczu padły łupem częstochowian. Chwilę potem asem serwisowym popisał się Michał Kamiński, a z przechodzącej piłki zaatakował Fabian Drzyzga i przyjezdni dość nieoczekiwanie objęli prowadzenie 5:1. Szybko zareagował Andrzej Kowal, prosząc o trzydzieści sekund przerwy dla swojej drużyny. Wypracowana na początku przewaga utrzymała się do pierwszej oraz drugiej przerwy technicznej, różnica punktowa wynosiła cały czas cztery „oczka”. Rzeszowianie nie potrafili zatrzymać dobrze atakującej drużyny spod Jasnej Góry oraz mieli duże problemy z przyjęciem zagrywki. Po atomowym ataku z lewego skrzydła Oliega Achrema miejscowi nieco odrobili straty, a kiedy blokiem zatrzymany został Kamiński i asa posłał niezawodny w tym secie Achrem, na tablicy widniał wynik remisowy (20:20). O czas poprosił Marek Kardos. Tuż po nim do głosu doszła Resovia, która objęła prowadzenie 23:21. Trener częstochowian interweniował po raz drugi, lecz przerwa nie wybiła z rytmu zagrywającego Piotra Nowakowskiego, który zdobył punkt bezpośrednio z serwisu. Seta autową zagrywką zakończył Drzyzga i Asseco Resovia objęła prowadzenie w meczu 1:0.

W kolejnej partii gospodarze od początku wysunęli się na nieznaczne prowadzenie i na pierwszej przerwie technicznej prowadzili już trzema punktami. Zaraz po niej akademicy zdobyli trzy punkty z rzędu, wyrównując stan seta. Tuż przed kolejną przerwą techniczną potężne dwa asy serwisowe posłał Gyorgy Grozer, lecz tym samym zrewanżował się Michał Kamiński i znowu gra oscylowała wokół remisu. W tej fazie seta drużyny popełniały dużą ilość błędów, szczególnie w zagrywce, co odbijało się na poziomie sportowym pojedynku. Po ataku Kosoka ze środka było 22:20. W kolejnej akcji błąd dotknięcia siatki popełnił Nowakowski, lecz chwilę potem zrewanżował się udanym atakiem i gospodarze pewnie zmierzali po zwycięstwo w secie. Akademicy nie zamierzali spasować. O czas poprosił trener Kardos, lecz nie przyniosło to zamierzonego skutku – Olieg Achrem zdobył punkt z lewego skrzydła i Resovia wygrała seta 25:21.

Trzecia odsłona pojedynku rozpoczęła się od asa serwisowego Paula Lotmana. Cztery kolejne punkty zdobyli jednak goście i o czas zmuszony był poprosić Andrzej Kowal. Przewaga nie utrzymywała się zbyt długo, bo już na przerwie technicznej Resovia prowadziła 8:7 po ataku Nowakowskiego. Warto zwrócić uwagę, że Lukas Tichacek dużą ilość piłek posyłał do swoich środkowych, co ułatwiało grę na skrzydłach. Częstochowianie nie oddawali jednak pola rywalowi i ambitnie starali się walczyć. Dwa asy serwisowe Kamińskiego oraz błąd rzeszowian spowodowały, że na tablicy widniał wynik 15:12 dla gości. W końcówce przewaga ta jeszcze wzrosła i po ataku Michała Kamińskiego wynosiła już pięć punktów (21:16). Atakujący akademików wziął na siebie ciężar gry, kończąc większość posyłanych do niego piłek. Zepsuta zagrywka Grozera dała przyjezdnym piłkę setową (24:19). Resovia nie zamierzała odpuszczać i po wygranej kontrze oraz błędzie Murka było już 24:22. O czas poprosił Marek Kardos. Chwilę potem było już po secie. Michał Kamiński skończył atak z prawego skrzydła i walka w hali Podpromie trwała w dalszym ciągu.



Następna partia pojedynku rozpoczęła się lepiej dla miejscowych, którzy chcieli zmazać plamę porażki w poprzedniej odsłonie. Przy stanie 7:4 o trzydzieści sekund przerwy poprosił trener Kardos. W miarę upływu seta rzeszowianie powiększali swoją przewagę. Po asie Lotmana było już 13:8 i Marek Kardos interweniował po raz drugi. Rzeszowianie kontrolowali sytuację i gdy zablokowany został Murek przez Nowakowskiego i Tichacka, przewaga wynosiła już siedem „oczek” (20:13). As czeskiego rozgrywającego oraz wykorzystana kontra przez Gontariu dała miejscowym piłkę meczową, którą chwilę potem wykorzystał rumuński atakujący i Asseco Resovia Rzeszów pokonała Tytana AZS Częstochowa 3:1.

MVP: Lucas Tichacek

Stan rywalizacji 1:0 dla Asseco Resovii

Asseco Resovia Rzeszów –  Tytan AZS Częstochowa 3:1
(25:22, 25:21, 22:25, 25:16)

Składy zespołów:
Asseco Resovia:
Tichacek (2), Grozer (14), Achrem (17), Nowakowski (9), Kosok (8), Bojić (1), Ignaczak (libero) oraz Lotman (14), Grzyb i Gontariu (3)
Tytan AZS Częstochowa: Drzyzga (2), Gierczyński (11), Murek (7), Sobala (5), Wiśniewski (6), Kamiński (17), Stańczak (libero) oraz Hebda (2) i Oczko

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved