Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > PlusLiga Kobiet: Kto z Muszyną w wielkim finale? Atom czy MKS?

PlusLiga Kobiet: Kto z Muszyną w wielkim finale? Atom czy MKS?

fot. archiwum

Dopiero piąte spotkanie rozstrzygnie o tym, kto obok drużyny z Muszyny zagra w wielkim finale PlusLigi Kobiet. Dotychczas zespoły wygrywały naprzemiennie. Kto będzie mógł unieść ręce w geście tryumfu po ostatnim gwizdku w hali w Sopocie?

Po czterech spotkaniach wiemy… że nic nie wiemy. Obydwie drużyny w półfinale prezentują nierówną formę. Pierwsze spotkanie rozegrane w Sopocie pewnie padło łupem dąbrowianek. Wydawało się, że również drugi pojedynek podopieczne Waldemara Kawki rozstrzygną na swoją korzyść. Nic bardziej mylnego. Magdalena Śliwa i jej koleżanki prowadziły w tie-breaku 8:0 (!), a mimo to nie były w stanie odnieść zwycięstwa. Wydawało się, że podbudowane takim zwycięstwem sopocianki wykorzystają przewagę psychiczną w dwóch kolejnych pojedynkach. Jednak już pierwszy mecz w Dąbrowie Górniczej zweryfikował te przypuszczenia. Tegoroczne zdobywczynie Pucharu Polski pewnie rozstrzygnęły trzeci mecz na swoją korzyść i już tylko jedno spotkanie dzieliło je od upragnionego awansu do finału. Podopieczne Alessandro Chiappiniego pokazały jednak, że mimo wielu kłopotów są drużyną, która walczy do końca. Czwarte spotkanie pewnie rozstrzygnęły na swoją korzyść i przedłużyły rywalizację w tej parze do piątego meczu. Do tryumfu sopocianki poprowadziła Alisha Glass, która otrzymała statuetkę MVP.

Trudno przewidzieć jak potoczy się jutrzejsze spotkanie. Atut własnego parkietu wydaje się tutaj mało istotny. Zarówno siatkarki Atomu, jak i MKS-u potrafiły odnosić zwycięstwa zarówno na własnym, jak i obcym terenie. Lekka przewaga psychiczna może znajdować się po stronie zespołu z Sopotu. Podopieczne Waldemara Kawki prowadziły w rywalizacji 2-1 i kolejne spotkanie rozgrywały we własnej hali, a mimo to nie postawiły „kropki nad i” w półfinałowej rywalizacji. O ile zawodniczki z Dąbrowy Górniczej mogą zaprzątać sobie głowę wyłącznie sprawami sportowymi, o tyle zupełnie inaczej wygląda sytuacja u rywalek. Jak można dowiedzieć się z prasy, sopocki klub nadal ma problemy organizacyjne, co na pewno nie pozostaje bez wpływu na grę zawodniczek. Z drugiej jednak strony, podopieczne Alessandro Chiappiniego pokazują w tegorocznym sezonie, że od momentu pojawienia się na parkiecie, problemy organizacyjne zostawiają w szatni.

Dla zespołu z Trójmiasta stawką jutrzejszego pojedynku będzie nie tylko awans do wielkiego finału PlusLigi Kobiet. Sopocianki, myśląc o grze w przyszłej edycji Ligi Mistrzyń, muszą zdobyć złoty medal. Przepustkę do gry w tych elitarnych rozgrywkach mają już rywalki, za sprawą zwycięstwa w tegorocznym Pucharze Polski. Jeżeli podopiecznym Alessandro Chiappiniego nie uda się jutro zakończyć rywalizacji na swoją korzyść, marzenia o kolejnym starcie w Lidze Mistrzyń trzeba będzie odłożyć na następne lata.



Czy zostanie zachowane prawo serii i po zwycięstwie zespołu z Sopotu, tym razem górą okażą się dąbrowianki? Czy może jednak atut własnego boiska i wsparcie publiczności przechyli szalę zwycięstwa na stronę zespołu z Pomorza? Pytań bez odpowiedzi przed jutrzejszym pojedynkiem jest bardzo wiele. Właściwie pewne jest tylko to, że w wielkim finale jest już drużyna z Muszyny. Kto dołączy do obrończyń tytułu mistrzowskiego? O tym przekonamy się już jutro. Początek spotkania w Sopocie o godzinie 13:30.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved