Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Play-off czas zacząć

I liga K: Play-off czas zacząć

fot. archiwum

Już od soboty rozpoczyna się najważniejsza część sezonu w I lidze kobiet, a konkretnie dla czterech pierwszych drużyn po rundzie zasadniczej. Siódemka Legionovia, KS Murowana Goślina, Chemik Police i AZS UE Kraków powalczą o awans do ekstraklasy.

Cztery drużyny, które w fazie zasadniczej zdobyły najwięcej punktów, utworzyły dwie pary półfinałowe. Siódemka Legionovia Legionowo z Armaturą Eliteskami AZS UE Kraków oraz Piecobiogaz Murowana Goślina i Chemik Police stoczą rywalizację do trzech wygranych, a zwycięzcy zmierzą się ze sobą w bezpośrednim boju o PlusLigę Kobiet. Należy jednak wspomnieć, ze przegrany w parze finałowej nie traci jeszcze szans na awans, bowiem zagra w barażu ze zwycięzcą pary Stal Mielec-AZS Białystok. – Najbardziej stabilnym zespołem jest Legionovia, budowana zdecydowanie dłużej niż Chemik, który nagle dostał dopływ gotówki i pojawiły się nowe zawodniczki, aczkolwiek będzie to na pewno silny przeciwnik. Czy Murowana Goślina i Kraków są w stanie się w to włączyć? Nie wiem. Ja stawiam na finał Legionovia-Chemik, ze wskazaniem na Legionovię – opiniuje szkoleniowiec sklasyfikowanej na piątym miejscu Silesii Volley, Sebastian Michalak.

Zanim jednak rozpocznie się finał, rozegrane zostaną pojedynki półfinałowe, a w pierwszej parze zagra zwycięzca rundy zasadniczej Siódemka Legionovia Legionowo oraz czwarta Armatura Eiteski AZS UE Kraków. Faworyta tej rywalizacji wskazać jest nietrudno, są nim oczywiście podopieczne Wojciecha Lalka, które w fazie zasadniczej przegrały tylko jeden mecz, ze Spartą Warszawa, i są uznawane za głównego faworyta do awansu. W zespole nie ma jednak mowy o lekceważeniu przeciwnika, który wcale do łatwych nie należy i nie bez przyczyny znalazł się w najlepszej czwórce ligi, chociaż jak wiele zespołów miał słabsze okresy, jak np. na początku sezonu czy w końcówce. – Rywale są groźni, ale grałyśmy z nimi już kilka razy i wiemy, czego możemy się spodziewać. Oczywiście faza play-off rządzi się swoimi prawami, ale my dalej skupiamy się na własnej grze i na tym, żeby wygrać każde spotkanie. Nie chcę zapeszać, jednak znam swój zespół i wiem na co nas stać – mówi na łamach strony lts.legionovia.pl Marta Siwka. I trudno się z nią nie zgodzić, bowiem faworyt jest znany, ale tak naprawdę rozpoczyna się nowy etap i wszystko rozstrzygnie się na boisku. Podopieczne Tomasza Klocka, mimo iż w tym sezonie dwukrotnie uległy legionowiankom, są w stanie postawić wyżej notowanemu rywalowi trudne warunki, a przypomnijmy, że w poprzednim sezonie też nie były faworytkami w rywalizacji z Chemikiem Police, a jednak pozbawiły policzanki szans na awans. Czy o podobny wyczyn pokuszą się też i w tym sezonie? A może to Legionovia po raz kolejny pokaże swoją siłę i nie da przeciwnikowi żadnych szans? Spotkania zaplanowano w Legionowie na sobotę i niedzielę, odpowiednio na godzinę 18:00 i 16:00.

Drugą parę półfinałową utworzyli wicelider po fazie zasadniczej Piecobiogaz Murowana Goślina i trzeci Chemik Police. Obie ekipy w fazie zasadniczej miały swoje problemy, w obu doszło do zmiany trenera, ale większe przeobrażenia dotknęły jednak zespół z Polic, gdzie w trakcie sezonu doszły aż cztery nowe zawodniczki. Obie ekipy w dobrych nastrojach mogą jednak przystąpić do decydującej rozgrywki, patrząc na ostatnie wyniki w fazie zasadniczej. – Jak to się mówi, kobieta zmienną jest. Raz jest lepiej, a raz gorzej, ale cel osiągnęłyśmy, jesteśmy na trzecim miejscu w lidze, ale uważam, że stać nas na więcej i gra w PlusLidze Kobiet jest jak najbardziej do osiągnięcia. Chciałabym, żebyśmy na początek przeszły Murowaną, a później już następnego przeciwnika, ponieważ nas na to stać – o zbliżających się meczach i zakończonej rundzie zasadniczej z optymizmem mówi kapitan Chemika, Justyna Raczyńska. Jej zdaniem w tych pojedynkach decydujące może okazać się przygotowanie taktyczne. – Myślę, że zgranie zespołu. My jesteśmy zespołem, który cały czas gra w tym samym składzie. W Policach natomiast były zmiany, u nich szóstka cały czas jest rotowana i myślę, że w kluczowych momentach to zgranie może być bardzo ważne – twierdzi z kolei kapitan KS Murowana Goślina, Beata Strządała. Można na pewno powiedzieć, że są to dwie wyrównane drużyny i tak naprawdę ciężko wytypować lepszego z tej pary, ale z pewnością walki, emocji i siatkówki na wysokim poziomie nie zabraknie, a kto wie, może odsłon tej batalii będzie aż pięć. Pierwsze dwie zaplanowano na sobotę i niedzielę, na godzinę 18 w Murowanej Goślinie.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved