Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Natalia Matusz: Wszystko idzie ku lepszemu

Natalia Matusz: Wszystko idzie ku lepszemu

fot. archiwum

- Często zdarzały nam się  mecze, w których przegrywałyśmy i nie potrafiłyśmy już się podnieść.  Jeśli w ostatnim tie-breaku potrafiłyśmy się przełamać, to znaczy, że wszystko idzie ku lepszemu - mówiła po triumfie nad Jokerem siatkarka Piasta, Natalia Matusz.

Mecz pomiędzy Piastem Netto Szczecin a Jokerem Mekro Świecie przyniósł wiele emocji i zaskakujących zwrotów akcji. – Spodziewałyśmy się, że rywalki postawią nam wysoko poprzeczkę – komentowała Aneta Duda. Wszystko mogło zakończyć się w trzech setach, ale w trzeciej partii troszeczkę się rozluźniłyśmy, bo dwa pierwsze sety zagrałyśmy bardzo dobrze. Trzecia odsłona nam uciekła. Na szczęście mecz wygrałyśmy, choć w końcówce było bardzo ciężko – dodała środkowa Piasta Netto Szczecin.

Od trzeciego seta inicjatywę na boisku przejęły siatkarki ze Świecia. Najpierw udało im się zwyciężyć w trzeciej odsłonie, w kolejnym secie podopieczne Andrzeja Nadolnego poszły za ciosem i doprowadziły do tie-breaka. W nim prowadziły już 8:6, ale wówczas sytuacja po raz kolejny się odwróciła. Do głosu ponownie doszły gospodynie, które nie wypuściły już wygranej z rąk. – Często zdarzały nam się takie mecze, w których przegrywałyśmy i nie potrafiłyśmy już się podnieść. Mam nadzieję, że to mamy już za sobą. Jeśli w ostatnim tie-breaku potrafiłyśmy się przełamać, to znaczy, że wszystko idzie ku lepszemu. Mam nadzieję, że teraz już będziemy tylko wygrywać – mówiła na antenie Polskiego Radia Szczecin Natalia Matusz.

Rafał Prus zadowolony był ze zwycięstwa, ale jednocześnie odczuwał lekki niedosyt, że jego podopieczne pozwoliły rozwinąć skrzydła przeciwniczkom i doprowadziły do nerwowej końcówki. – Taki był zamysł, żeby ten mecz wygrać i upewnić się co do swojej dyspozycji przed najważniejszymi pojedynkami sezonu. Ten cel zrealizowaliśmy, ale zwycięstwo inaczej by smakowało, gdybyśmy wyciągnęli wynik z 0:2 na 3:2, a nie prowadząc 2:0, a w trzecim secie 17:14, doprowadziliśmy do bardzo nerwowego tie-breaka, który na całe szczęście skończył się na naszą korzyść – opowiadał trener zachodniopomorskiej ekipy.



Już w pierwszej rundzie fazy play-off Piast Szczecin podejmie Zawiszę Sulechów, czyli dojdzie do starcia dwóch zespołów z aspiracjami awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Rafał Prus podkreślił, że wszystkie zespoły z czołówki pierwszej grupy mają porównywalne szanse na odniesienie sukcesu oraz dodał, że jemu najbardziej zależy na dobrej dyspozycji jego podopiecznych w najważniejszych spotkaniach sezonu. – Cały czas pracujemy nad swoją jakością gry. Udowodniliśmy sobie, że idziemy w dobrym kierunku. Zabrakło nam troszkę konsekwencji. Nad tym musimy popracować oraz nad tym, żeby nam ręka w końcówce nie drżała i żebyśmy nie przeobrażali się z zespołu, który dyktuje warunki w taki, który po piętnastym punkcie zaczyna się bać zwycięstwa – zakończył szkoleniowiec szczecińskiego zespołu.

źródło: inf. własna, Polskie Radio Szczecin

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved