Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Skra zgodnie z planem, Fart czeka na rywala

PlusLiga: Skra zgodnie z planem, Fart czeka na rywala

fot. archiwum

Zawodnicy PGE Skry Bełchatów przypieczętowali pierwsze miejsce z tabeli po rundzie zasadniczej, pokonując Farta Kielce 3:1. Farciarze, by być pewni rywala, z jakim zmierzą się w ćwierćfinale, muszą poczekać na wyniki pozostałych spotkań.

Drużyna z Bełchatowa rozpoczęła spotkanie z Pawłem Woickim w składzie. Lekkiej kontuzji nabawił się bowiem Miguel Falasca i nie znalazł się w meczowej dwunastce. Farciarze poczuli, że może to pomóc im w tym pojedynku i od razu rozpoczęli od mocnego uderzenia. Dzięki dwóm kontrom kielczan i autowym ataku Winiarskiego, goście prowadzili 4:1. Bełchatowianie nie mogli w pierwszych akcjach tego spotkania złapać swojego rytmu gry i niedługo później po autowym ataku Wlazłego przegrywali już 2:6. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną podopieczni Jacka Nawrockiego zaczęli odrabiać straty. M.in. po bloku na Nilssonie i świetnej zagrywce Wlazłego tracili do kieleckiego zespołu jeden punkt (6:7). Po czasie technicznym, na którym Fart prowadził 8:6, gospodarze po kontrze z szóstej strefy Kurka wyrównali po 9. Gdy w kolejnej akcji z kontry Woicki zagrał po raz kolejny do swojego przyjmującego i bełchatowski zespół miał okazję wyjść na prowadzenie, ten napotkał skuteczny blok gości. Objąć prowadzenie udało się mistrzom Polski dopiero, gdy w polu zagrywki stanął Winiarski. Jego dobry serwis dał Skrze jeden punkt przewagi, 12:11. Prowadzenie powróciło na stronę gości, gdy dobrze w bloku spisał się Pawliński, zatrzymując w ataku Wlazłego (15:14). Na drugiej przerwie technicznej kielczanie utrzymali ten jeden punkt zaliczki. Po niej skutecznie z kontry zagrał Miłosz Zniszczoł i dał swojej drużynie kolejne oczko nadwyżki (17:15). Jednak wtedy świetnie w bloku spisał się Możdżonek, co dało wyrównanie po 17, a w kolejnej akcji bełchatowianie odzyskali już prowadzenie, po błędzie dotknięcia siatki kielczan. Gdy kontrę skończył Wlazły , a Skra odskoczyła na dwa oczka (19:17), o czas dla swojej drużyny poprosił Grzegorz Wagner. Nic to jednak nie dało, gdyż w kolejnej akcji ponownie kontrę zakończył Wlazły (20:17). Gdy gościom udało się odrobić dwa punkty, o chwilę przerwy dla swojego zespołu poprosił Jacek Nawrocki. Po czasie bardzo dobrze zza linii dziewiątego metra zagrał Pawliński, a Buszkowi pozostało jedynie zaatakować z przechodzącej. Kielczanie wyrównali tym samym po 20, a trener Nawrocki dokonał kilku roszad w składzie. Na boisku pojawili się Kłos, Bąkiewicz i Atanasijević, z czego dwaj pierwsi niedługo później opuścili plac gry. W końcówce partii nie zawahał się zaryzykować Nilsson, który zaserwował asa i tym samym dał swojej drużynie prowadzenie 23:22. Przy piłce setowej dla gości o chwilę oddechu poprosił szkoleniowiec PGE Skry. W polu zagrywki ręka nie zadrżała również Wlazłemu, po którego serwisie goście stracili piłkę setową na korzyść bełchatowian (25:24). O czas natychmiast poprosił szkoleniowiec Farta Grzegorz Wagner. Tym razem przerwa w ekipie gości poskutkowała. Przyjezdni po bloku na Wlazłym mieli już nawet piłkę setową w górze, jednak Nilsson uderzył w aut. Kolejną piłkę pozwalającą zakończyć partię, kielczanie mieli po bloku na Kurku. Jednak nie wykorzystali jej, a po zagrywce Plińskiego szansa na zakończenie odsłony przeszła na stronę bełchatowskich siatkarzy, którzy nie przywykli do marnowania takich okazji i blokiem Możdżonek/Winiarski zakończyli tę partię (29:27).

Błąd w ataku Kurka dał przyjezdnym prowadzenie na początku kolejnej odsłony, 2:1. Szybko jednak wróciło ono na stronę gospodarzy, którzy kilka akcji później po kontrze Wlazłego oraz asie serwisowym kapitana bełchatowskiego zespołu odskoczyli na 7:4. Po przerwie gra gospodarzy układała się coraz lepiej, a niedługo później interweniować musiał trener Wagner, gdyż jego ekipa przegrywała już 6:13 – wszystko to dzięki dobrej postawie w ataku Kurka i Plińskiego. Kielczanie mieli problemy z zatrzymaniem bełchatowian w natarciu. Po świetnych zagrywkach Kurka przewaga Skry wzrosła jeszcze bardziej (19:11). Gdy Cupković skończył kontrę z lewego skrzydła, interweniował trener Wagner (20:11). Kielczanie nie potrafili poradzić sobie nawet z prostymi atakami gospodarzy, którzy nieuchronnie zbliżali się do końca seta, a kontra Wlazłego dała im dziesiąty punkt nadwyżki (22:12). Piłkę setową, przy zagrywce Woickiego przy stanie 23:13, dała kontra Możdżonka. Jednak dwie kolejne akcje wybronili goście. Nie zdołali jednak zatrzymać w kolejnej kontrze Wlazłego i to on zakończył drugą odsłonę tego spotkania.

Na początku trzeciej partii prowadzenie co trochę zmieniało strony boiska. Kielczanie zazwyczaj przewodzili po skutecznych blokach na Kurku. Z kolei trzy punkty przewagi przy stanie 6:3 Fartowi dały skuteczna zagrywka Nilssona i blok na Wlazłym. Jeszcze przed przerwą techniczną obu drużynom przydarzyły się szkolne, proste błędy, a na nią drużyny zeszły przy trzypunktowym prowadzeniu przyjezdnych, jakie uzyskali po autowym ataku Wlazłego. Dwie kolejne kontry kapitana bełchatowskiej drużyny szybko wyrównały stan seta po 9. Jednak dzięki dobrej zagrywce Pawlińskiego przyjezdni mogli ustawić skuteczny blok, co dało im drugi punkt przewagi (12:10). Kiedy Miłosz Zniszczoł „poczęstował" bełchatowian asem serwisowym, Fart prowadził już 14:11. Po raz kolejny jednak podopieczni Jacka Nawrockiego szybko odrobili dwa punkty (13:14). Mistrzowie Polski dwoili się i troili w obronie, co przyniosło od razu efekty – na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:15. Po chwili oddechu Kokociński zaatakował w taśmę, co dało kolejny punkt PGE Skrze. Wtedy dwie kontry Nilssona i Pawlińskiego sprawiły, że prowadzenie przeszło na kielecką stronę siatki (19:18). Przyjezdni nie poddawali się i po dwóch skutecznych akcjach w bloku prowadzili 22:19. Po kolejnym bloku kielczan musiał interweniować Jacek Nawrocki (19:23), jednak i tę przewagę bełchatowianie zaczęli odrabiać. Po kontrze Wlazłego o czas poprosił Grzegorz Wagner, gdyż Fart prowadził już tylko 23:21. Gościom udało się jednak dowieźć ją do końca i ostatecznie kielecka drużyna wygrała do 22.



Czwartego seta otworzyła kolejna ściana kielczan, przez którą nie był w stanie przebić się Wlazły. As serwisowy Nilssona podwyższył prowadzenie do 3:1. Kontra z lewego skrzydła Winiarskiego wyrównała szybko po 3, a blok Wlazłego i jego kontra odebrały przyjezdnym prowadzenie (5:3). Na pierwszej przerwie technicznej Skra prowadziła już 8:5. Dwie kolejne akcje po czasie padły łupem bełchatowian, a trener Wagner poprosił swoich zawodników do siebie, gdyż ci przegrywali już 5:10. Autowe uderzenie Cupkovica oraz blok na Wlazłym zbliżyły kielczan do Skry na dwa oczka straty (8:10), jednak skuteczna akcja na siatce Cupkovica i Możdżonka pozwoliła Skrze powrócić do czteropunktowej przewagi (12:8), która utrzymywała się również w czasie drugiej przerwy technicznej. Dalsza część seta to gra punkt za punkt, a w drużynie z Bełchatowa atak opierał się na młodym Cupkovicu. Gdy Winiarski dobrze spisał się na siatce, Skra wygrywała już 22:17. Z kolei po autowym uderzeniu przyjmującego z Bełchatowa kielczanie tracili do rywali trzy oczka (19:22). Mistrzowie Polski pierwszą piłkę meczową miel przy stanie 24:19, a wykorzystali ją dopiero w czwartym uderzeniu, kiedy to zagrywkę w aut posłali kielczanie.

MVP spotkania wybrany został Michał Winiarski.

PGE Skra Bełchatów – Fart Kielce 3:1
(29:27, 25:15, 22:25, 25:22)

Składy zespołów:
Skra: Woicki, Winiarski (19), Kurek (6), Możdżonek (6), Pliński (7), Wlazły (24), Zatorski (libero) Bąkiewicz (1), Kłos, Atanasijević (2), Cupković (7) i Kooistra
Fart: Zniszczoł (6), Pawliński (13), Buszek (16), Pujol (1), Kamiński (2), Nilsson (17), Żurek (libero) oraz Jungielewicz (2), Kozłowski i Kokociński

Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki oraz tabela PlusLigi
Galeria zdjęć z meczu Skra Bełchatów – Fart Kielce (fot. Konrad Rutkowski)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved