Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W ZAKSIE nareszcie mogą trochę odetchnąć

W ZAKSIE nareszcie mogą trochę odetchnąć

fot. archiwum

ZAKSA dawno nie podchodziła do meczu z takim spokojem jak do starcia z AZS-em Olsztyn. Nie dość, że drugie miejsce na koniec fazy zasadniczej jest już pewne, to jeszcze do zdrowia powracają kontuzjowani środkowi, Sebastian Warda i Patryk Czarnowski.

Znacznie bardziej prawdopodobny jest mimo wszystko występ tego pierwszego zawodnika. – Nie powinno być z tym najmniejszych problemów, bo wszystko w jego przypadku już się odpowiednio zrosło, a do tego przecież Sebastian przez cały czas normalnie trenował, tylko że z ortezą [zastępujący gips aparat ortopedyczny stabilizujący stawy – przyp. red.] – tłumaczy fizjoterapeuta zespołu Paweł Brandt.

Trochę inaczej przedstawia się sytuacja z Czarnowskim, który miał praktycznie dwa miesiące z głowy. – Dopiero w poprzednim tygodniu rozpoczął ćwiczenia ogólnorozwojowe przygotowujące do skakania, co z kolei zaczął robić w tym. Na pewno jednak w sobotę powinien wejść na kilka piłek, tak by przetrzeć się przed play-off – dodaje członek sztabu medycznego kędzierzynian, podkreślając przy okazji, że podobnie będzie wyglądała sprawa trzeciego kontuzjowanego środkowego Jurija Gladyra. – On jest w pewnym sensie dwa tygodnie za Patrykiem, więc myślę, że na wyjazdowe pojedynki ćwierćfinału będzie już gotowy do gry – tłumaczy Brandt.

W składzie rywali z Olsztyna na pewno nie zobaczymy z kolei Łukasza Kadziewicza, który we wtorek rozwiązał kontrakt z klubem.



Mniejszy ból głowy Krzysztof Stelmach będzie miał także jeśli chodzi o sam wynik najbliższego starcia swoich podopiecznych. Niezależnie od rozstrzygnięcia meczu z akademikami ZAKSA w play-off będzie bowiem rozstawiona z numerem dwa. Nie wiadomo jednak jeszcze, z kim trójkolorowi zmierzą się w fazie finałowej. Według aktualnej tabeli będzie to AZS Tytan Częstochowa, który zajmuje siódme miejsce i w tej serii spotkań podejmuje Delectę Bydgoszcz. Ekipa spod Jasnej Góry traci jednak tylko punkt do szóstego Farta Kielce, a tego czeka trudny bój w Bełchatowie. Tę dwójkę może jeszcze przeskoczyć AZS Politechnika Warszawska, która teoretycznie ma najłatwiej, jedzie bowiem do Gdańska na mecz z outsiderem ligi, miejscowym Treflem. Wiadomo za to, kto utworzy czwartą parę ćwierćfinału: będą to zespoły Delecty i Jastrzębskiego Węgla, z tym że nie wiadomo, kto będzie miał przewagę własnego parkietu.

*Więcej w Gazecie Wyborczej i na sport.pl

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved