Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Polski finał Challenge Cup wciąż możliwy

Polski finał Challenge Cup wciąż możliwy

fot. archiwum

To byłoby coś, gdyby obie polskie drużyny reprezentujące PlusLigę w Pucharze Challenge zmierzyły się w finale tych rozgrywek. Scenariusz ten jest całkiem realny, podobnie jak azerski finał w Pucharze Challenge siatkarek.

Znamy już wszystkich półfinalistów Pucharu Challenge siatkarzy. Wśród czterech najlepszych drużyn tych rozgrywek znalazły się dwa polskie zespoły oraz jeden belgijski i jeden rumuński. Emocji w meczach AZS Politechniki Warszawskiej i AZS Częstochowa było sporo. Podopieczni trenera Radosława Panasa po wygranej we własnej hali jechali do Charkowa po awans, jednak nie ukrywali, że obawiają się spotkania rewanżowego. Gorąco zaczęło robić się po wygranej przez Lokomotiv końcówce drugiego seta na przewagi. Warszawianie jednak odrobili straty i doprowadzili do tie-breaka. Przed decydującym setem wiedzieli, że w razie porażki będą musieli… grać jeszcze jednego tie-breaka. Nie pozwolili na to i wygrywając po dramatycznej końcówce 16:14 zapewnili sobie awans do półfinału. – Po raz kolejny chłopcy pokazali charakter i wolę walki. Udowodnili, że nigdy nie odpuszczają i walczą do końca – cieszył się już po spotkaniu trener Radosław Panas.

Również w Rennes nie zabrakło emocji, gdzie częstochowianie po wygraniu pierwszej partii, w trzech kolejnych musieli uznać wyższość francuskiej drużyny. Duży udział w zwycięstwie Rennes Volley miał Keith Pupart, jednak jego gwiazda przyblakła w „złotym secie". Siatkarze AZS narzucili rywalom w nim swój styl gry i pewnie wygrali do 11, zapewniając sobie awans do półfinału. W nim częstochowianie zmierzą się z belgijskim Prefaxis Menen. Półfinałowi rywale podopiecznych Marka Kardosa po raz drugi bez straty seta pokonali Lausanne UC i awansowali do dalszych rozgrywek bardzo pewnie. Kto by pomyślał, że to ten sam zespół, który rozpoczynał pucharową przygodę od porażki z Radnickim Kragujevac (Prefaxis awansował potem po „złotym secie"). W rewanżowym meczu ze Szwajcarami najskuteczniejszy w zespole Prefaxis był Brian Schouren, który zdobył dla swojego zespołu 20 punktów.

Również szybko zakończyło się rewanżowe spotkanie pomiędzy Maccabi Tel Aviv a Tomisem Constanta. Rumuński zespół wygrał 3:1, a mając na koncie zaliczkę w postaci wygranego meczu we własnej hali 3:0 zapewnił sobie awans do półfinału, w którym zmierzy się z AZS Politechniką Warszawską. Ponownie wyróżniającą się postacią w zespole Tomisu był Kenijczyk Philip Maiyo, który zdobył w tym spotkaniu 18 punktów. To na niego w meczach półfinałowych będą musieli zwracać szczególną uwagę warszawianie. Pierwsze mecze kolejnej fazy rozgrywek już 13 lub 14 marca w Częstochowie i Constancy, a rewanże 17 lub 18 marca.



Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału Pucharu Challenge siatkarzy

Niestety półfinały Pucharu Challenge siatkarek odbędą się już bez udziału polskiego zespołu. Gwardzistki ponownie rozegrały pięciosetowe spotkanie z belgijskim VDK Gent i ponownie uległy rywalkom w tie-breaku. Śmiało można powiedzieć, że podopiecznym Rafała Błaszczyka do awansu zabrakło tylko trochę szczęścia, bo umiejętnościami z pewnością nie odstawały od przeciwniczek. Nie pomogło 21 punktów zdobytych przez Katarzynę Mroczkowską ani 17 „oczek" Katarzyny Jaszewskiej. Po stronie belgijskiej najskuteczniejsze były Els Vandesteene (21) oraz Lise de Valkeneer (17).

W półfinale rywalem VDK Gent będzie azerski Lokomotiv Baku, nowy zespół znanej z występów w Łodzi… Belgijki Helene Rousseaux. Po porażce w Brnie w pierwszym spotkaniu 2:3 we własnej hali Lokomotiv pewnie wygrał 3:0, a prawdziwe emocje rozpoczęły się w „złotym secie". Ostatecznie po dramatycznej końcówce (20:18) padł on łupem gospodyń, a zespół Kralovo Pola z Brna pożegnał się z pucharami. Również po wygraniu złotego seta do półfinału awansował inny azerski zespół, Baki Baku. Po porażce w tie-breaku w Omsku z Omiczką, Baki dość szybko uporało się z rywalem w rewanżu (3:0), po czym pokonało rosyjski zespół w „złotym secie" 15:9. Podopieczne trenera Władimira Kuzjutkina teraz będą mogły się już skupić tylko i wyłącznie na walce w rosyjskiej superlidze.

Półfinałowym rywalem Baki Baku będzie niemiecki zespół VfB Suhl. Po pierwszym meczu półfinałowym, w którym VfB pokonał w Ankarze 3:1 Iller Bankasi, mówiło się o niespodziance. W rewanżu siatkarki z Suhl udowodniły, że w ich awansie do półfinału nie ma żadnego przypadku, pewnie pokonując rywala 3:0. Znów popis gry dała Czeszka Vendula Merkova, która podobnie jak w pierwszym spotkaniu, tak i tym razem była najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu, zdobywając 21 punktów.

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału Pucharu Challenge siatkarek

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved