Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Jastrzębianie nie zdobyli Podpromia

PlusLiga: Jastrzębianie nie zdobyli Podpromia

fot. archiwum

Czwartą z rzędu porażkę ponieśli w rozgrywkach PlusLigi siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Tym razem podopieczni Lorenzo Bernardiego ulegli na Podromiu Asseco Resovii Rzeszów w trzech setach. Ślązacy przystąpią do play-off z 5. pozycji, a Resovia z trzeciej.

Trener Lorenzo Bernardi rozpoczął spotkanie w najmocniejszym ustawieniu. Szkoleniowiec z Rzeszowa zdecydował się na pewne roszady w składzie, wprowadzając na boisko Adriana Gontariu i Mateusza Mikę oraz Grzegorza Kosoka. Piątkowy pojedynek rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt (3:3). Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli gospodarze po ataku na kontrze Mateusza Miki (6:4). Kolejne udane zbicie przyjmującego z Rzeszowa sprowadziło zespoły na pierwszą przerwę techniczną (8:5). Po powrocie na parkiet bardzo dobrze w polu serwisowym spisywał się Michał Kubiak. Dzięki jego punktowym serwisom jastrzębianie doprowadzili do remisu (8:8). Na taki obrót sprawy zareagował trener Kowal, prosząc o czas. Jego podopieczni po błędzie w ataku Zbigniewa Bartmana ponownie odskoczyli (11:9). Siatkarze drużyny przyjezdnej popełniali kolejne błędy własne. Po przekroczeniu linii trzeciego metra przez Michała Łasko, rywale prowadzili już czterema punktami (16:12). Gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Skuteczny blok na włoskim atakującym podwyższył ich prowadzenie do pięciu oczek (20:15). Jastrzębianie, za sprawą udanych zagrywek Michała Kubiaka i Russella Holmesa, odrobili część strat (20:22). Ostatecznie premierową odsłoną meczu wygrali jednak rzeszowianie. Partię punktowym serwisem zakończył Łukasz Perłowski (25:21).

Będący na fali po wygraniu poprzedniego seta gospodarze udanie rozpoczęli drugą odsłonę spotkania. Po autowym ataku Zbigniewa Bartman prowadzili dwoma punktami (4:2). Taką też przewagę podopieczni Andrzeja Kowala utrzymali do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Kolejne nieudane akcje przyjezdnych spowodowały, że przy stanie 12:8 dla przeciwników o czas poprosił Lorenzo Bernardi. Nie zmieniło to jednak obrazu gry. Nadal to gospodarze prezentowali wyższą formę. Udana kiwka Mateusza Miki sprowadziła zespoły na drugą przerwę poświęconą na kosmetykę parkietu (16:13). Właściwego rytmu gry nie mógł odnaleźć Michał Łasko. Włoski atakujący, który wraca po kontuzji do składu Jastrzębskiego Węgla, często nadziewał się na blok rywali (14:19). Przyjezdni oprócz problemów w ataku nie byli w stanie poradzić sobie z zagrywką Adriana Gontariu (15:22). Tak wysokiej przewagi siatkarze z Podkarpacia już nie zmarnowali i wygrali drugą partię 25:19.

Jastrzębianie, którzy po dwóch przegranych setach stali pod ścianą, z dużym animuszem rozpoczęli kolejną partię. Po udanym ataku z przechodzącej piłki w wykonaniu Russella Holmesa prowadzili dwoma punktami (4:2). Wówczas o przerwę zdecydował się poprosić Andrzej Kowal. Jastrzębianie, a konkretniej Michał Kubiak, nadal sprawiali jednak problemy przyjmującym z Rzeszowa (7:3). Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Lorenzo Bernardiego prowadzili trzema punktami po autowej zagrywce Oliega Achrema (8:5). Gospodarze nie zamierzali jednak łatwo odpuszczać. Kiedy wprowadzony kilka chwil wcześniej na parkiet Paul Lotman popisał się asem serwisowym, na tablicy wyników widniał remis (10:10). Od tej pory kibice zgromadzeni w hali na Podpromiu oglądali wyrównaną walkę punkt za punkt (13:13). Tuż przed drugą przerwą techniczną zawrzało na boisku. Za dyskusję z sędzią jastrzębianie otrzymali żółtą kartkę, co pozwoliło gospodarzom objąć prowadzenie (16:15). Po asie serwisowym Michała Łasko to drużyna przyjezdna odzyskała minimalny bufor bezpieczeństwa (19:18). Po skutecznym bloku Paula Lotmana i błędzie własnym jastrzębian, rywale odskoczyli na dwa oczka (22:20). Na taki obrót sprawy zareagował trener Bernardi, prosząc o czas. Rzeszowianie prowadzenia nie oddali już do końca meczu. Po skutecznym ataku Adriana Gontariu mogli cieszyć się z wygrania trzeciej odsłony spotkania 25:22 i całego piątkowego pojedynku 3:0.



Statuetka MVP powędrowała w ręce atakującego zespołu z Rzeszowa Adriana Gontariu.

Asseco Resovia Rzeszów – Jastrzębski Węgiel 3:0
(25:21, 25:19, 25:22)

Składy zespołów:
Resovia Rzeszów:
Grzyb (8), Ticháček (3), Achrem (12), Gontariu (16), Mika (8), Kosok (4), Ignaczak (libero) oraz Perłowski (1), Lotman (4) i Grozer
Jastrzębski Węgiel: Łasko (10), Vinhedo (1), Bartman (8), Kubiak (11), Holmes (4), Bontje (5), Rusek (libero) oraz Nemer, Gawryszewski, Bozko (1) i Malinowski

Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved