Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Jarosław Bodys: Gramy falami

Jarosław Bodys: Gramy falami

fot. archiwum

Siatkarki AZS KSZO zrewanżowały się ekipie z Trzebnicy za porażkę w pierwszej rundzie i wygrały 3:1. - Po tym meczu mam też nadzieję, że nie zagramy przeciwko sobie w fazie play-off - powiedział po spotkaniu Jarosław Bodys, trener Gaudii Trzebnica.

Jarosław Bodys (trener Gaudii Trzebnica): Mój zespół jest w stanie zagrać bardzo dobrze, ale również tak, że nie da się na to patrzeć. Gramy takimi falami. Tak było również w Ostrowcu. Jesteśmy w stanie, tak jak dziś, wygrać seta, podnosząc się ze stanu 9:17 lub urwać seta najlepszym zespołom ligi, ale również rozpocząć seta od stanu 1:10. To jest jednak dopiero początek tego zespołu w I lidze i cały czas mam nadzieję, że nie koniec.

Życzę KSZO, klubowi, w którym pracowałem przez trzy lata, wszystkiego najlepszego. Po tym meczu mam też nadzieję, że nie zagramy przeciwko sobie w fazie play-off, choć już mecz w Trzebnicy pokazał, że wcale nie bylibyśmy na straconej pozycji w tej konfrontacji. Słabszą postawę w tym rewanżu może tłumaczyć fakt, że wyszliśmy na mecz po ośmiogodzinnej podróży, a kilka dni wcześniej odbyliśmy nie mniej męczącą drogę do Krakowa. Nie tłumaczy to jednak wszystkich naszych błędów w tym spotkaniu.

Dariusz Daszkiewicz (AZS WSBiP KSZO): Jak prowadzimy 5-6 punktami, to zaczynam się bać, że coś złego może się wydarzyć. Graliśmy trochę tak, jakby to był mecz według starego systemu – do 15. Gdyby tak było, to dwa pierwsze sety wygralibyśmy dość gładko. Nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć tego, że gramy super, by za chwilę zupełnie oddać inicjatywę, powodując, że przeciwnik nabiera ochoty do gry. Wiedzieliśmy, że zespół z Trzebnicy jest drużyną walczącą, ale kilkakrotnie sami podaliśmy im dłoń. Cieszy mnie zwycięstwo za trzy punkty, cieszy mnie dobra zmiana Eweliny Świerszcz, cieszy dyspozycja Oli Król na zagrywce. Ola od trzech tygodni próbuje mocnego serwisu. Predyspozycje fizyczne ku temu ma ogromne, a kiedyś już tak podobno zagrywała. W meczu z Gaudią zdobyła w ten sposób sześć punktów, więc na pewno warto próbować. Martwią błędy, które popełniamy. W pierwszym secie popełniliśmy aż osiem błędów na zagrywce i pięć lub sześć błędów w ataku. Gdybyśmy grali z kim innym, mogłoby się to dla nas źle skończyć. Zadowolony jestem z czwartego seta, w którym udało nam się uniknąć nerwowej końcówki. Może to dobrze, że nie wygraliśmy tego meczu zbyt łatwo, bo to zaciemniłoby trochę obraz. Do końca trzeba wierzyć, że uda się zająć siódme miejsce, ale jeśli się nie uda, to będziemy walczyć w play-outach, bez znaczenia z kim przyszłoby walczyć o utrzymanie. Rozmawiam o tym też z dziewczynami. Jeżeli będziemy walczyć, to nieważne z kim przyjdzie nam się mierzyć.



źródło: kszo.info

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved