Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Fart nie pozozstawił złudzeń akademikom z Olsztyna

PlusLiga: Fart nie pozozstawił złudzeń akademikom z Olsztyna

fot. archiwum

Zawodnicy Indykpolu AZS Olsztyn nie zdołali przerwać fatalnej passy i ulegli Fartowi Kielce 1:3. Farciarze dzięki tej wygranej wskoczyli na 7. miejsce w tabeli, a olsztynianie, kończąc mecz w Kielcach bez punktu, stracili szansę na udział w fazie play-off.

Spotkanie rozpoczęło się od błędów, seryjnie popełnianych przez obie drużyny. Asy serwisowe Xaviera Kapfera i Grzegorza Kokocińskiego pozwoliły gospodarzom prowadzić na pierwszej przerwie technicznej dwoma punktami (8:6). Olsztynianie co prawda doprowadzili do wyrównania, ale kolejne świetne zagrywki, tym razem Macieja Pawlińskiego, dały Fartowi już trzy oczka przewagi (12:9). Kolejne minuty to ataki Kapfera i Marcusa Nilssona przeciwko akcjom ze środka w wykonaniu Mariusza Gacy i Dawida Guni. Sytuacja punktowa wyglądała jednak cały czas podobnie, przewaga kielczan wahała się w granicach dwóch-trzech oczek. AZS miał okazję, by wyrównać stan seta, ale przy stanie 17:18 Gaca nie wykorzystał przechodzącej piłki. Jak się później okazało, była to ostatnia okazja olsztynian w tej partii, by doprowadzić do remisu. W końcówce farciarze powiększyli przewagę do czterech punktów, a udany atak Pawlińskiego dał im piłkę setową (24:20). Pierwszą partię autowym atakiem zakończył Bartosz Krzysiek (25:21).

Początek drugiego seta należał do wyrównanych. Zespoły toczyły jednak walkę punkt za punkt tylko do stanu 6:6. Trzy kolejne akcje na swoją korzyść rozstrzygnęli kielczanie – blok Miłosza Zniszczoła i Macieja Pawlińskiego na Krzyśku, wyrzucona przez atakującego AZS-u w aut piłka oraz skuteczne zbicie Pawlińskiego dały Fartowi prowadzenie 9:6. Olsztynianie próbowali zmniejszyć straty, ale na skuteczne akcje Pawła Siezieniewskiego oraz Wojciecha Ferensa odpowiadali Nilsson i Pawliński. Starania gości zostały jednak nagrodzone i po udanym bloku akademików na Kokocińskim na tablicy wyników pojawił się remis (18:18), a o przerwę poprosił Grzegorz Wagner. Czas pozytywnie podziałał na jego podopiecznych. Świetne zagrywki Kapfera na punkty raz po raz zamieniał Pawliński, dzięki czemu Fart szybko zbudował pięciopunktową przewagę (23:18). Goście nie byli już w stanie powalczyć w tej partii o korzystny rezultat i po autowym ataku Wojciecha Winnika kielczanie pewnie wygrali drugiego seta (25:19), obejmując tym samym prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu.

Również trzecią partię lepiej rozpoczęli kielczanie, którzy jeszcze przed przerwą techniczną odskoczyli rywalom na dwa oczka po udanej kontrze Nilssona (6:4). Dwa widowiskowe ataki Kapfera z szóstej strefy pozwoliły gospodarzom powiększyć przewagę do czterech punktów (9:5). Olsztynianie szybko odrobili straty i po kilku udanych atakach Siezieniewskiego doprowadzili do remisu (10:10). Kielczanie razili nieskutecznością, co skrzętnie wykorzystali rywale, obejmując po kontrze Winnika minimalne prowadzenie (12:11). Od tego momentu gra się wyrównała. Na prowadzenie wysuwała się raz jedna, raz druga drużyna, jednak długo żadna z nich nie była w stanie odskoczyć od przeciwnika na więcej niż punkt. Udało się to gospodarzom, którzy po błędach Siezieniewskiego i Ferensa objęli dwupunktowe prowadzenie (19:17). Goście błyskawicznie odrobili straty i osiągnęli minimalną przewagę nad Fartem (21:20). Nerwową końcówkę lepiej wytrzymali olsztynianie. Co prawda kielczanie mieli szansę na zakończenie spotkania (24:23), ale goście obronili piłkę meczową i sami ostatecznie wygrali trzecią partię (26:24), podtrzymując tym samym szanse na wywiezienie z Kielc cennych punktów.



Kolejnego seta od mocnego uderzenia rozpoczęli podrażnieni porażką w poprzedniej partii gospodarze. Dobre zagrywki Zniszczoła na punkty zamienił Adam Kamiński i Fart szybko wypracował sobie sporą przewagę (5:1). Po przerwie technicznej dwukrotnie zafunkcjonował kielecki blok, który najpierw zatrzymał Winnika (9:4), a po chwili Siezieniewskiego i farciarze odskoczyli od rywali już na sześć oczek (12:6). Moment rozluźnienia w ekipie Grzegorza Wagnera pozwolił gościom zmniejszyć straty do trzech punktów (10:13), jednak dzięki świetnym zagrywkom niezawodnego dzisiaj Nilssona Fart szybko odbudował wysoką przewagę (17:10). Tak dużego prowadzenia gospodarze nie mogli zmarnować. Co prawda ambitnie walczący olsztynianie odrobili część strat, ale nie byli w stanie powalczyć o zwycięstwo w tej partii. Fart pewnie wygrał czwartego seta (25:20) i zasłużenie pokonał AZS Olsztyn 3:1.

Fart Kielce – Indykpol AZS Olsztyn 3:1
(25:21, 25:19, 24:26, 25:20)

Składy zespołów:
Fart: Zniszczoł (6), Pawliński (13), Kapfer (13), Kokociński (3), Nilsson (26), Kozłowski, Żurek (libero) oraz Pujol (2) i Kamiński (7)
AZS: Hernan (3), Ferens (12), Gaca (7), Gunia (8), Siezieniewski (15), Krzysiek (12), Mierzejewski (libero) oraz Winnik (5) i Stelmach

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved