Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Liga profesjonalna, ale mało przewidująca

Liga profesjonalna, ale mało przewidująca

fot. archiwum

Skrócenie I rundy play-off PlusLigi Kobiet do dwóch wygranych wywołało wiele kontrowersji. Okazuje się, że jest pomysł, by skrócić rywalizację również w męskiej ekstraklasie. Wszystko przez to, że PLPS nie przewidziała pewnych okoliczności.

Nie może być tak, żeby klub przez sześć tygodni musiał rozegrać 17 spotkań, a tak jest w przypadku mojego zespołu. Gdzie tu czas na trening, odnowę biologiczną i postęp? – pytał niedawno na łamach Przeglądu Sportowego trener mistrzyń kraju, Bogdan Serwiński. Cały szkopuł w tym, że PlusLiga Kobiet nie jest do końca profesjonalna. W męskiej lidze kluby nie godzą się na tak drastyczne ściskanie rozgrywek, a żeńska liga ciągle jest marginalizowana – dodawał.

Okazało się jednak, że i męskie kluby mogą mieć podobny problem. PLPS zapomniała o terminach rozgrywania turniejów kwalifikacyjnych do igrzysk. W Europie i Ameryce rozpoczną się one 8 maja, a kadrowicze muszą zacząć przygotowania co najmniej dwa tygodnie wcześniej. To oznacza, że – przy zaciętych meczach o czołowe lokaty i aktualnym terminarzu – w końcówce walki część zagranicznych gwiazd PlusLigi może być zmuszona do wyjazdu. Chodzi m.in. o Michała Łasko i Russela Holmesa z Jastrzębskiego Węgla, Michala Masnego i Antti Siltalę z Delecty czy Paula Lotmana i Gyorgy Grozera z Resovii.

Dostaliśmy pismo od Skry, lecz jeszcze nie podjęliśmy decyzji. Zobaczymy, jak będzie się rozwijała sytuacja. Jednym z pomysłów jest rozgrywanie meczów wyjątkowo w trakcie Świąt Wielkanocnych – wyjaśnia główny komisarz PlusLigi Cezary Matusiak, a trener Skry Jacek Nawrocki, który może stracić Anastasijevicia i Falascę, dodaje: – Przyspieszenie nie jest drastyczne, bo tak naprawdę chodzi tylko o tydzień.



Szkoda, że nie pomyślano o tym wcześniej, przecież to żadna niespodzianka, że mamy zagranicznych kadrowiczów – mówi przyjmujący Jastrzębskiego Węgla Zbigniew Bartman. Prezes Jastrzębskiego Węgla poddał pod rozwagę pomysł rozegrania tylko jednego meczu finałowego, wzorem ligi włoskiej, ale został on odrzucony przez PLPS. Pomysłowi skrócenia rozgrywek zdecydowanie przeciwna jest ZAKSA. – Gdy nas dopadła plaga kontuzji, to zewsząd słyszałem, że taki los i trzeba grać. Nie przełożono nam meczów. Nie widzę więc powodu, by ułatwiać zadanie innym. Wyjedzie dwóch zawodników z jednego zespołu? Niech sobie radzą, tak jak my musieliśmy – uważa Kazimierz Pietrzyk, prezes kędzierzynian.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved