Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Wagner: Wyszliśmy na prostą

Grzegorz Wagner: Wyszliśmy na prostą

fot. archiwum

- Nie wiem, skąd się to bierze, ale ciężko gra się nam w Kielcach. Nie ma żadnej presji, a nie potrafimy zaprezentować tego, co choćby na wyjazdach - powiedział po meczu z Indykpolem AZS Olsztyn trener Farta, Grzegorz Wagner.

Tomaso Totolo (trener Indykpolu AZS Olsztyn): – Muszę pogratulować Fartowi. Dzisiaj musieliśmy radzić sobie bez atakujących, mieliśmy duże problemy na tej pozycji. Starałem się rotować zawodnikami, ale przynosiło to różny efekt. Natomiast w drużynie gospodarzy wprost szalał Marcus Nilsson, to świetny siatkarz. Popełniliśmy dużo błędów w pierwszym secie, przede wszystkim w bloku i na zagrywce. Potem staraliśmy się grać jak najlepiej, ale nie zawsze się udawało. Cieszy ten jeden wygrany set, ale niestety był on tylko jeden…

Grzegorz Wagner (trener Farta Kielce): – Przede wszystkim cieszą trzy punkty. To jest najważniejsze. Nie wiem, skąd się to bierze, ale ciężko gra się nam w Kielcach. Nie ma żadnej presji, a nie potrafimy zaprezentować tego, co choćby na wyjazdach. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że zbyt wielu meczów w Kielcach nie wygraliśmy. Dopada nas lekki paraliż, dlatego dobrze, że udało nam się dzisiaj wygrać. Chcemy zająć jak najwyższe miejsce przed play-offami, a teraz wskoczyliśmy na siódmą lokatę. Jest szansa na „szóstkę” i o to będziemy walczyć. W niedzielę zagramy u siebie z Treflem i też chcemy zdobyć trzy punkty. Wreszcie wyszliśmy na prostą. Wcześniej też graliśmy fajnie, ale nie wygrywaliśmy. Teraz umiemy zamieniać to na punkty.

Bartosz Krzysiek (atakujący Indykpolu AZS Olsztyn): – Niestety, po raz kolejny nie potrafimy utrzymać poziomu naszej gry, bo chwilami wygląda to naprawdę fajnie. Potrafimy przyjąć, zaatakować, zaserwować, ale ta gra „nie trzyma się kupy” i tracimy kolejne punkty. Psuliśmy dużo zagrywek, ale nie wiem, z czego to wynikało. Na pewno nie z warunków na hali, bo tutaj dobrze się zagrywa. Może trochę za bardzo byliśmy spięci na początku, Fart nam uciekł i nie potrafiliśmy odrobić tych strat. Chcielibyśmy coś w końcu wygrać, to mogłoby nas pchnąć do przodu, bo od meczu z Kędzierzynem ta sztuka nam się nie udała. Wiadomo, że w tej sytuacji nie jest łatwo o optymizm, ale staramy się go z siebie wykrzesać. Taka gra boli, ale staramy się zawsze patrzeć naprzód, myśleć o kolejnym tygodniu, kolejnym meczu. Motywujemy się na każde kolejne spotkanie, jakby był to mecz o mistrzostwo świata, bo tylko tyle nam w tej sytuacji zostało – grać z pasją, z werwą i o zwycięstwo. Nie chcemy już zrzucać winy na kontuzje, ale faktem jest, że one rozbiły zupełnie koncepcję trenera i zarządu, jak ma wyglądać skład zespołu. Nie jest łatwo to posklejać, gdy kilka razy w sezonie trzeba zmieniać wyjściowe ustawienie.



Grzegorz Kokociński (środkowy Farta Kielce): – Nie jesteśmy do końca zadowoleni ze swojej postawy, bo Olsztyn był dziś na tyle słaby, że powinniśmy to wygrać gładko 3:0. Na pewno podbudowało nas zwycięstwo w Jastrzębiu. Cieszymy się z historycznego awansu do fazy play-off, ale nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Po tych siedmiu porażkach musiała przyjść poprawa, zarówno gry, jak i wyników. Zaczęliśmy wygrywać, cieszymy się z drugiego zwycięstwa i myślę, że to dobrze rokuje przed kolejnymi meczami. W tej chwili nie mamy pierwszej czy drugiej szóstki, wszyscy są gotowi do grania i jest to nasza mocna strona. Nie chcemy na pewno odpuścić końcówki rundy zasadniczej, nie możemy zrobić tego sobie ani kibicom. Na pewno nie zlekceważymy Trefla i będziemy chcieli wygrać to spotkanie.

Wiesław Popik (II trener Farta Kielce): – Nasza gra wyglądała tak, jak wyglądała. Na początku było trochę nerwowości, ale liczy się, że wygraliśmy i zwycięzców się nie osądza. W niektórych momentach chcieliśmy niepotrzebnie zaszarżować, gdy wystarczyło spokojnie przebić trudną piłkę na drugą stronę, wykorzystać blok czy kontrę. Na pewno musimy uporządkować swoją grę, bo były momenty dobre, ale w niektórych akcjach byliśmy zbyt nieporadni. Na pewno szeroka ławka jest naszą siłą i najważniejsze jest, żeby zmiany wnosiły coś pozytywnego do gry zespołu, tak jak to miało miejsce dzisiaj.

* wypowiedzi pochodzą z serwisu cksport.pl oraz z Radia Planeta Kielce

źródło: cksport.pl, inf. własna, Radio Planeta Kielce

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved