Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Czołówka się krystalizuje – podsumowanie 19. kolejki I ligi mężczyzn

Czołówka się krystalizuje – podsumowanie 19. kolejki I ligi mężczyzn

fot. archiwum

19. kolejka I ligi mężczyzn nie przyniosła zaskakujących rozstrzygnięć. Od dłuższego czasu nie do zatrzymania są akademicy z Nysy. Dobrą dyspozycję potwierdziły również ekipy  z Siedlec i Lubina. Pojedynek GTPS z Jokerem odbędzie się jutro.

Zwycięską passę kontynuują nyscy akademicy, którzy w dziewiętnastej kolejce bez większych problemów uporali się w Wieluniu z tamtejszym Siatkarzem. Gospodarze jedynie w trzeciej odsłonie byli w stanie przeciwstawić się przeciwnikom, jednak ostatecznie doświadczenie akademików wzięło górę. Trzecią odsłonę rozstrzygnęli oni na swoją korzyść, 27:25, a całe spotkanie wygrali 3:0. Była to już ich ósma wiktoria z rzędu. Ostatniej porażki doznali 12 grudnia minionego roku, wówczas na wyjeździe ulegli 2:3 Ślepskowi Suwałki. Od tamtej pory żaden rywal nie może znaleźć skutecznej recepty na drużynę z Opolszczyzny. Obecnie nysanie mają aż osiem oczek przewagi nad drugim w tabeli Pekpolem Ostrołęka. A w związku z tym, że do końca rundy zasadniczej zostały jeszcze jedynie trzy kolejki, to tylko jakiś kataklizm mógłby odebrać akademikom pozycję lidera przed fazą play-off. Natomiast wielunianie plasują się na piątej pozycji. Do tej pory zgromadzili na swoim koncie 28 punktów, jednak mają zaledwie dwa oczka przewagi nad dziewiątym MOS-em Będzin.

Wicelider tabeli w miniony weekend podejmował u siebie Ślepsk Suwałki. Gościom nie udało się sprawić niespodzianki i pokonać wyżej notowanego przeciwnika. Jedynie druga odsłona padła ich łupem, natomiast w pozostałych wyraźnie dominowali gospodarze. Trzypunktowa wygrana Pekpolu sprawiła, że niemal zapewnił on sobie drugie miejsce przed fazą play-off. Obecnie podopieczni Andrzeja Dudźca mają już sporą, bowiem siedmiopunktową, przewagę nad trzecim Energetykiem Jaworzno. W znacznie gorszej sytuacji znajdują się siatkarze Adama Aleksandrowicza. Oni nie są jeszcze pewni udziału w fazie play-off. Obecnie znajdują się na siódmym miejscu, ale mają jedynie dwa oczka przewagi nad dziewiątą w tabeli ekipą z Będzina. W walkę o czołową ósemkę może włączyć się jeszcze Joker Piła. Jednak aby tak się stało, podopieczni Jarosława Kubiaka muszą we wtorek w zaległym spotkaniu dziewiętnastej kolejki z GTPS-em Gorzów Wielkopolski zdobyć komplet oczek.

Siatkarze Energetyka Jaworzno walczyli w Krakowie z ostatnią w tabeli Wandą. Wydawać by się mogło, że podopieczni Sławomira Gerymskiego będą zdecydowanymi faworytami tego pojedynku, ale gospodarze pokazali, że żaden przeciwnik nie może ich lekceważyć. To spotkanie było jednym z najbardziej zaciętych, rozegranych w ramach dziewiętnastej kolejki. Zwycięzcę musiał wyłonić dopiero tie-break, w którym już znacznie lepsi okazali się „Energetyczni”, którzy wygrali tą odsłonę 15:10. Dwa oczka zdobyte pod Wawelem pozwoliły jaworznianom umocnić się na trzeciej pozycji w tabeli. Nie są jej jednak pewni przed fazą play-off, bowiem za ich plecami czają się inne drużyny, chcące być jak najwyżej przed kolejną fazą rozgrywek. Natomiast krakowianom nie pomogło jedno oczko wywalczone w meczu z Energetykiem. Nadal są oni czerwoną latarnią pierwszoligowych rozgrywek, choć zmniejszyli straty do przedostatniej w tabeli ekipy z Gorzowa Wielkopolskiego.



Im bliżej do końca rundy zasadniczej, tym lepiej radzą sobie w niej siatkarze z Lubina. W miniony weekend „miedziowi” na własnym parkiecie podejmowali MOS Będzin. Mimo że po dwóch setach był remis 1:1, to dwie kolejne odsłony padły łupem gospodarzy, dzięki czemu mogli oni cieszyć się z kolejnego kompletu punktów. Pozwoliły one przeskoczyć w tabeli ich sobotniego rywala i awansować na ósmą pozycję. Oczko niżej plasują się podopieczni Rafała Legienia. Z pewnością w trzech ostatnich kolejkach dla obu tych zespołów każdy wywalczony punkt będzie na wagę złota, bowiem nawet do czwartego w tabeli zespołu z Siedlec tracą one odpowiednio jedno i dwa oczka.

W ostatnim meczu rozegranym w ramach dziewiętnastej kolejki KPS Siedlce podejmował u siebie BBTS Bielsko-Biała. Są to drużyny znajdujące się w odmiennej sytuacji, bowiem siedlczanie z meczu na mecz spisują się coraz lepiej, zaś bielszczanie wytracili gdzieś zwycięski impet z początku sezonu. Sobotnie spotkanie potwierdziło tę tezę, bowiem gospodarze zwyciężyli 3:1. Jedynie w drugiej odsłonie przyjezdni okazali swoją wyższość nad przeciwnikiem. Była to już szósta z rzędu porażka podopiecznych Przemysława Michalczyka. Natomiast KPS w ostatnich sześciu spotkaniach zdobył aż czternaście oczek, co pozwoliło mu przesunąć się na czwartą pozycję w tabeli. – Nie możemy spocząć na laurach, ponieważ brakuje nam jeszcze punktów do tak zwanej „pewnej ósemki”. Nie lubię kalkulować, ale ósemkę w tym sezonie zapewniają 33-34 punkty, a więc musimy wygrać jeszcze minimum dwa mecze – mówił po ostatnim meczu kapitan KPS, Witold Chwastyniak.

Zobacz również:
Wyniki 19. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved