Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Witold Chwastyniak: Jeszcze nie możemy spocząć na laurach

Witold Chwastyniak: Jeszcze nie możemy spocząć na laurach

fot. archiwum

Wygrana z BBTS-em przybliżyła ekipę z Siedlec do walki w rundzie play-off. - Brakuje nam jeszcze punktów do tak zwanej „pewnej ósemki" - studził emocje po wygranej aktywnie wspierający swoich podopiecznych na boisku trener Witold Chwastyniak.

Za wami kolejne zwycięstwo – bardzo ważne zwycięstwo, bo w tej chwili jesteście znacznie bliżej fazy play-off niż jeszcze kilka godzin temu…

Witold Chwastyniak: Niewątpliwie, chociaż jeszcze nie możemy spocząć na laurach, ponieważ brakuje nam jeszcze punktów do tak zwanej „pewnej ósemki”. Nie lubię kalkulować, ale ósemkę tę w tym sezonie zapewniają 33-34 punkty, a więc musimy wygrać jeszcze minimum dwa-trzy mecze. Oczywiście my chcemy wygrać wszystkie mecze, aby startować w fazie play-off z jak najlepszej pozycji, a następnie powalczyć o pierwszą czwórkę, lub – być może – coś więcej.

Teraz przed wami dwa mecze w krótkim odstępie czasu: w czwartek zagracie z Wieluniem, w sobotę zaś z Nysą. Jak zapatrujesz się na to tournee po południowej części Polski?



Ostatni tydzień przepracowaliśmy zdecydowanie mocniej, dlatego obawiałem się, że w dzisiejszym meczu może pojawić się pewna zadyszka. Wiadomo, dwa mecze w ciągu tygodnia w dwudniowym odstępie wyczerpują fizycznie. Cieszę się, że wszyscy są zdrowi, możliwe są pewne roszady. Dublerzy weszli dzisiaj z kwadratu i zdobyli bardzo ważne punkty, zaprezentowali się z jak najlepszej strony. Skupiamy się przede wszystkim na czwartkowym meczu w Wieluniu, gdzie – mam nadzieję – wygramy, co pozwoli nam jeszcze bardziej podskoczyć w tabeli. Później jedziemy do lidera z Nysy, gdzie nie sprzedamy tanio skóry. Może pokusimy się o jakąś niespodziankę…

Peter Diviš stwierdził, że pokazaliście dziś lepszą siatkówkę niż w pierwszym meczu z BBTS-em. Co sądzisz na ten temat?

– Pamiętam, że Peter nie grał w tamtym meczu, chyba był wtedy chory. W pierwszym meczu także była możliwość naszego zwycięstwa, był tam pamiętny set, w którym prowadziliśmy 22:16 w partii na 2:1 i przegraliśmy. Szczerze mówiąc dziś też się tego obawiałem, kiedy była duża przewaga, ale – brzydko mówiąc – nie „sfrajerowaliśmy” się i potrafiliśmy to wygrać. Czy Bielsko zagrało gorsze spotkanie? Oglądałem kilka ich ostatnich meczów i uważam, że zagrali dzisiaj dobre zawody. Udało nam się wyłączyć ich najmocniejsze punkty, czyli Wojciecha Włodarczyka i wspomnianego już Petera Diviša, dodatkowo odrzuciliśmy ich od siatki, co zaowocowało małą częstotliwością ich gry przez środek i dużą liczbą skutecznych bloków po naszej stronie.

* rozmawiał Maciej Szewczyk (kps.siedlce.pl)

źródło: kps.siedlce.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved