Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Niespodzianka w Krakowie, zwycięstwo PLKS

I liga K: Niespodzianka w Krakowie, zwycięstwo PLKS

fot. archiwum

Do dużej niespodzianki doszło w meczu 20. kolejki I ligi kobiet. Zajmujące czwartą pozycję zawodniczki AZS UE Kraków uległy niespodziewanie niżej notowanej drużynie PLKS Pszczyna 1:3 i tracą do drużyny Chemika cztery „oczka".

Pierwsza partia spotkania ułożyła się pomyślnie dla krakowskiej ekipy, choć na jej początku gospodynie przegrywały. Po punktowym ataku Małgorzaty Sikory pszczynianki prowadziły 6:2 i dopiero od tego momentu gospodynie zabrały się za odrabianie strat. Liczne błędy jakie popełniły przyjezdne sprawiły, że AZS UE prowadził 7:6. Od tego momentu obie ekipy grały punkt za punkt. Dwie skuteczne akcje w bloku Katarzyny Połeć dały podopiecznym Tomasza Klocka dwupunktowe prowadzenie 12:10. Podopieczne trenera Dariusza Parkitnego nie dawały jednak za wygraną i z biegiem czasu po raz kolejny doprowadziły do wyrównania 16:16, a po ataku Małgorzaty Sikory objęły prowadzenie 17:16. Końcówka seta należała już do miejscowej ekipy, która zakończyła premierową odsłonę zwycięstwem 25:21.

W drugim secie ton wydarzeniom na boisku nadawały zawodniczki przyjezdne. Atak Natalii Kurnikowskiej sprawił, że miały one cztery „oczka” przewagi nad swoimi rywalkami (6:2). AZS popełniał dużo błędów własnych i nie był w stanie nawiązać wyrównanej gry z dobrze tego dnia dysponowaną drużyną PLKS. Pszczynianki stopniowo powiększały swoją przewagę i nie pozwalały na zbyt wiele krakowiankom. Po ataku Małgorzaty Sikory ich przewaga wzrosła do ośmiu punktów (16:8) i jasnym się stało, że przyjezdne zapiszą tego seta na swoją korzyść. Ostatni punkt w tym secie zdobyła Natalia Kurnikowska i w meczu był remis 1:1

Wyrównana i zacięta gra w trzeciej odsłonie spotkania toczyła się do stanu 6:6, obie ekipy grały punkt za punkt, po czym po raz kolejny uwidoczniła się dominacja przyjezdnych. Tak jak miało to miejsce w drugiej partii, krakowska drużyna popełniała błędy, co sprawiło, że ekipa gości uzyskała wysoką przewagę 16:8. Miejscowe zawodniczki były tłem dla PLKS, w efekcie czego przegrały trzeciego seta i chcąc myśleć o pozostaniu w meczu i zdobyciu jakichkolwiek punktów musiały wygrać seta numer cztery. Partię trzecią punktowym atakiem zakończyła Małgorzata Sikora i sensacja w Krakowie stała się faktem.



Podbudowane zwycięstwem w poprzednich dwóch partiach pszczynianki nie zamierzały rezygnować ze zgarnięcia pełnej puli punktowej. Krakowianki grały z „nożem na gardle” i jak widać taka sytuacja sprawiła, że przegrały również czwartego seta. AZS prowadził 4:3, 6:5, lecz było to wszystko, na co stać było podopieczne trenera Tomasza Klocka. Od stanu 9:9 przyjezdne przejęły inicjatywę, której nie oddały do końca spotkania i po ataku Marty Kluzy miały najpierw pięć punktów przewagi (17:12), a po kolejnych dobrych akcjach Natalii Kurnikowskiej – osiem (22:14). Zwycięstwo 3:1 nad AZS-em przyszło PLKS-owi nadspodziewanie łatwo i jest to największa niespodzianka 20. kolejki spotkań w I lidze kobiet.

AZS UE Kraków – PLKS Pszczyna 1:3
(25:21, 16:25, 15:25, 16:25)

Składy zespołów:
AZS: Starzyk-Bonach, Baran, Jaroszewicz, Walawender, Kuskowksa, Połeć, Borek (libero) oraz Ordak, Sachmacińska, Kubieniec i Żuchowska
PLKS: Staniucha, Szkudlarek, Kluza, Mitręga, Sikora, Kurnikowska, Matusiak (libero)

Zobacz również:
Wyniki 20. Kolejki i tabela I ligi kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved