Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Gdańszczanie nie poszli za ciosem

PlusLiga: Gdańszczanie nie poszli za ciosem

fot. archiwum

Po zwycięstwie nad Olsztynem wydawało się, że Trefl Gdańsk jest w stanie powalczyć o zwycięstwo z AZS Częstochowa. Okazało się jednak, że gdańszczanie nie poszli za ciosem i przegrali z częstochowianami 1:3, mimo że w czwartym secie prowadzili już 18:13.

Oba zespoły do meczu przystępowały nastawione na dwa zupełnie różne cele. Trefl Gdańsk potrzebował zwycięstwa za trzy punkty, by wciąż zachować choćby iluzoryczne szanse na występ w fazie play-off, natomiast goście z Częstochowy wciąż nie zrezygnowali z walki o miejsce w „szóstce”. Nastroje w obu ekipach również się różniły. W poprzedniej kolejce gospodarze przełamali pasmo porażek, pokonując na wyjeździe ekipę AZS-u Olsztyn. Goście dla odmiany zostali na swoim terenie dosłownie wbici w parkiet przez jednych z pretendentów do tytułu, siatkarzy z Rzeszowa.

Początek pierwszego seta stał pod znakiem wyrównanej gry punkt za punkt, z delikatnym wskazaniem na ekipę Trefla Gdańsk (8:7). Ta wyrównana walka toczyła się jedynie do okolic drugiej przerwy technicznej, ponieważ wtedy to swoją przewagę zaczęli budować przyjezdni (17:14). Przy stanie 20:15 dla gości trener Dariusz Luks zdecydował się na zmianę rozgrywającego, Grzegorza Łomacza zmienił Patryk Szczurek. Nie zdało się to jednak na wiele, ponieważ potężna zagrywka i szczelny blok pozwoliły częstochowianom na dalsze budowanie swojej zdecydowanej przewagi w pierwszym secie, 23:17 po asie serwisowym Dawida Murka. Trefl nie potrafił znaleźć recepty na rozpędzonych akademików, a całą partię zakończyła udana kontra w wykonaniu Krzysztofa Gierczyńskiego, 25:18.

Drugą partię znów udanie rozpoczęli gospodarze, którzy szybko odskoczyli częstochowianom na trzy punkty (5:2), co zmusiło trenera Marka Kardosa do wzięcia pierwszego czasu dla swojej drużyny. Motywacyjna przemowa słowackiego trenera przyniosła natychmiastowy efekt, udane wybloki i skuteczne ataki na kontrach szybko pozwoliły akademikom najpierw na dojście swoich przeciwników (5:5), a następnie nawet na wyjście na jednopunktowe prowadzenie (6:5). Później obie drużyny na zmianę osiągały większą lub mniejszą przewagę, co wynikało głównie z wielu autowych ataków siatkarzy obu drużyn, ostatecznie jednak na drugą przerwę techniczną w lepszych humorach schodzili goście, 16:14 dla AZS Częstochowa. Po powrocie na boisko obraz gry zbytnio się nie zmienił, częstochowianie wciąż trzymali gospodarzy na dystans, który zwiększył się jeszcze po asie serwisowym Łukasza Wiśniewskiego (20:17). Trefl Gdańsk miał wyraźne problemy ze znalezieniem recepty na skuteczną grę AZS-u, a sporą zasługę miał w tym Fabian Drzyzga, który bez problemu gubił blok gospodarzy. Drugi set zakończył się po asie serwisowym Wojciecha Sobali oraz efektownym bloku na Mikko Oivanenie. 25:20 dla AZS-u Częstochowa, 2:0 w całym meczu.



Trzeciego seta Trefl rozpoczął z jedną zmianą w wyjściowym składzie, Macieja Wołosza zmienił Dmytro Wdowin. Częstochowianie kontynuowali jednak swoją bezlitośnie skuteczną grę z wcześniejszej fazy meczu, ani na chwilę nie pozwalając dojść do głosu gospodarzom. Wrażenie robiły zwłaszcza efektowne i efektywne ataki Łukasza Wiśniewskiego i Wojciecha Sobali. To, plus masa błędów własnych Trefla Gdańsk, zaowocowało wypracowaniem wysokiej przewagi AZS Częstochowa (13:7) w pierwszej fazie seta. Tak wysokie prowadzenie wprowadziło w szeregi częstochowian lekkie rozprężenie, co zaowocowało zmniejszeniem przewagi do dwóch oczek (13:11). Wtedy o przerwę dla swojej ekipy poprosił Marek Kardos. Po kolejnym w tym meczu asie serwisowym kapitana przyjezdnych, Dawida Murka, obie drużyny zeszły na drugą przerwę techniczną znów przy wysokim prowadzeniu częstochowian, 16:12. Gospodarze udowodnili jednak, że mają charakter i łatwo tego meczu nie poddadzą. Seria skutecznych kontr pozwoliła im nieoczekiwanie na wyjście na prowadzenie, 20:18. Spora w tym zasługa środkowego Trefla, Waldemara Świrydowicza, który znacznie utrudnił życie przyjmującym AZS-u swoimi zagrywkami. Końcówka seta miała bardzo nerwowy przebieg. Żadna z drużyn nie odpuszczała, ale skuteczniejsi okazali się gospodarze, którzy w ostatnie akcji seta zablokowali Łukasza Wiśniewskiego. Tym samym zwyciężyli w trzeciej partii 27:25, przedłużając swoje szanse na jakąkolwiek zdobycz punktową.

Początek czwartej partii stał pod znakiem przewagi Trefla Gdańsk, którego zawodnicy swoimi mocnymi zagrywkami i szczelnym blokiem utrudniali częstochowianom powrót do swojego stylu gry z pierwszych dwóch setów. Przy stanie 9:6 dla gospodarzy Bartosza Janeczka ponownie zmienił Michał Kamiński, który od razu skutecznie zakończył swój pierwszy atak. Problem częstochowian leżał jednak nie tyle w ataku, co w przyjęciu zagrywki. Zagrywki Grzegorza Łomacza i Mikko Oivanena często wracały na stronę Trefla, co pozwalało gospodarzom w utrzymywaniu bezpiecznej przewagi nad swoimi przeciwnikami (13:10, 16:13). Marek Kardos zaczął reagować na wydarzenia na boisku, zmieniając rozgrywającego i przyjmującego – Fabiana Drzyzgę zmienił Jakub Oczko, a za Krzysztofa Gierczyńskiego wszedł Miłosz Hebda. Treflowi Gdańsk nie robiło to jednak zbytniej różnicy, a w ataku błyszczał niezawodny Mikko Oivanen. W końcowej fazie seta częstochowianie postawili wszystko na jedną kartę i zaczęli ryzykować zagrywką. Przyniosło to wymierne punkty, ponieważ najpierw skutecznie zaatakował Kamiński, a następnie w ataku pomylił się Mati Hietanen i częstochowianie wyszli na skromne prowadzenie (22:21). Nie zraziło to jednak ambitnych gdańszczan, którzy najpierw odrobili stratę, a następnie skończyli ważny atak, dający im pierwszą piłkę setową (24:23). Na tym jednak dorobek punktowy Trefla w tym secie (i meczu) się skończył, ponieważ skuteczna kontra akademików i autowy atak gdańszczan dał przyjezdnym upragniony 26. punkt i ostateczne zwycięstwo w całym meczu 3:1. Trzy punkty pojechały do Częstochowy.

MVP został wybrany Bartosz Janeczek (AZS Częstochowa).

Trefl Gdańsk – AZS Częstochowa 1:3
(18:25, 20:25, 27:25, 24:26)

Składy zespołów:
Trefl: Hietanen (16), Łomacz (3), Oivanen (16), Wołosz (3), Świrydowicz (8), Augustyn (5), B. Kaczmarek (libero) oraz Serafin, M. Kaczmarek, Wdowin (14), Szczurek i Wilk
AZS: Gierczyński (11), Murek (11), Drzyzga (2), Janeczek (14), Wiśniewski (15), Sobala (11), Stańczak (libero) oraz Kamiński (3), Hebda (1) i Oczko (1)

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved