Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Łomacz: Bardzo późno weszliśmy w mecz

Grzegorz Łomacz: Bardzo późno weszliśmy w mecz

fot. Cezary Makarewicz

W kolejnym spotkaniu siatkarzom Trefla Gdańsk nie udało się ugrać punktów. Tym razem we własnej hali ulegli 1:3 AZS-owi Częstochowa. - Mieliśmy zupełnie inne oczekiwania - powiedział po spotkaniu kapitan Trefla, Grzegorz Łomacz.

Dawid Murek (kapitan Tytana AZS Częstochowa): Cieszymy się, że udało nam się wygrać spotkanie. Patrząc przez pryzmat całego meczu, nie wyglądało to za dobrze w naszym wykonaniu. Zaczynamy odczuwać już zmęczenie. Trudno jest ocenić, czemu tak słabo zagraliśmy, ale wygraliśmy i to za trzy punkty. Tak naprawdę jedna, dwie piłki zakończone przez Trefl i mógłby być tie-break. Teraz koncentrujemy się na następnym meczu. Przed nami ważne spotkanie z Francuzami. Miejmy nadzieję, że nasza gra będzie wyglądała lepiej.

Grzegorz Łomacz (kapitan Lotosu Trefl Gdańsk): Gratuluję drużynie przeciwnej zwycięstwa. My bardzo późno weszliśmy w ten mecz. Dwa pierwsze sety przegraliśmy. Dopiero w trzeciej partii zaczęliśmy coś grać. Szkoda, że w czwartym secie pomimo przewagi straciliśmy rytm. Nie udało nam się zdobyć żadnych punktów. Mieliśmy zupełnie inne oczekiwania.

Marek Kardoš (trener Tytana AZS Częstochowa): Przede wszystkim jestem szczęśliwy z wygranej za trzy punkty. Wiem, że jesteśmy zmęczeni, bo gramy praktycznie jedną szóstką. W ciągu dwóch tygodni rozegramy pięć spotkań, ale taki jest system rozgrywek. Wszystkie drużyny tak grają, więc nie możemy narzekać. Trzeba się koncertować na każdym pojedynku w stu procentach. Moim zdaniem jedyne, co przeważyło o wyniku, to liczba własnych błędów, szczególnie w końcówkach partii – mamy z tym ogromny problem.



Dariusz Luks (trener Lotosu Trefl Gdańsk): Gratuluję zespołowi z Częstochowy zwycięstwa. Po dwóch wygranych setach przeciwnicy podali nam rękę. Nie wykorzystaliśmy tego i nie doprowadziliśmy do tie-breaka. Szkoda tej końcówki w czwartej partii. Mieliśmy dużą szansę na wywalczenie punktu. Nasza drużyna ponownie miała problemy z zagrywką. Zrobiliśmy dziś aż 16 błędów w polu serwisowym, przy 4 asach. W niektórych elementach nawet przeważaliśmy, ale nie da się wygrać, gdy popełnia się tyle własnych błędów. Ostatnio w Olsztynie pokazaliśmy dobrą zagrywkę – na 8 błędów w polu serwisowym robiliśmy 8 asów, jest to dobry współczynnik. W meczu przeciwko Częstochowie nie potrafiliśmy tego powtórzyć. AZS wygrał przede wszystkim dzięki doświadczeniu zawodników.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved