Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Fatalna passa gdańszczan przerwana

PlusLiga: Fatalna passa gdańszczan przerwana

fot. archiwum

Po sześciu kolejkach posuchy zajmująca ostatnie miejsce w tabeli PlusLigi ekipa Trefla Gdańsk mogła cieszyć się z kompletu punktów. Szczęśliwym miastem okazał się Olsztyn, gdzie gdańszczanie w czterech setach pokonali podopiecznych Tomaso Totolo.

Od mocnego uderzenia rozpoczęli mecz siatkarze z Gdańska, prowadząc na pierwszej przerwie technicznej już 8:2. Błędy własne drużyny gospodarzy, zagrywka Kadziewicza w siatkę, as serwisowy Łomacza i atak Siezieniewskiego w aut wymusiły na trenerze Totolo prośbę o czas (6:14). Od tego czasu gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Asa serwisowego posłał Siezieniewski, a Oivanen zaatakował w aut i przewaga gości zmalała do czterech oczek (14:10). Na drugą przerwę techniczną z pięciopunktową przewagą zeszła jednak drużyna z Gdańska. Po przerwie do gry trener Totolo wprowadził Winnika i Stelmacha, za Krzyśka i Hermana. Od razu Winnik w parze z Kadziewiczem zablokowali Hietanena, do tego asa dołożył spisujący się równie dobrze w ataku Ferens. Błąd czterech odbić popełnili siatkarze z Gdańska, a pełni nadziei jeszcze na wygranie tego meczu gospodarze na pojedynczym bloku zatrzymali Augustyna, tym samym niwelując stratę punktową do jednego oczka (16:17). Od tego momentu kibice zgromadzeni w hali obserwowali grę błędów po obu stronach siatki. Najpierw zagrywkę zepsuł Ferens, potem Daniel Wilk i w siatkę zagrał Paweł Siezieniewski (19:22). Świetnie spisał się w ataku w końcówce seta Miko Oivanen, który dał swojej drużynie piłkę setową. Partię zakończył as serwisowy wprowadzonego zadaniowo Dimitrija Vdovina (25:21).

Drugiego seta od udanego ataku rozpoczął Ferens. Już od początku partii lepiej zaczęli spisywać się olsztynianie, którzy wyszli na prowadzenie 5:2. Po czasie, wziętym na żądanie trenera Dariusza Luksa, jego zawodnicy, dzięki atakom Oivanena i Świrydowicza oraz bloku na Siezieniewskim, odrobili straty, a następnie doprowadzili do remisu po 8. Po pierwszej przerwie technicznej oba zespoły walczyły zaciekle o każdą piłkę. Świetnie w obronie spisywał się libero gdańszczan, Bartosz Kaczmarek. Jednak to AZS Olsztyn dzięki atakom Ferensa i błędom własnym gości zbudował trzypunktową przewagę (16:13). Wtedy zmobilizowali się zawodnicy Trefla Gdańsk, którzy między innymi dwukrotnie zablokowali Siezieniewskiego i doprowadzili do remisu po 18. Ponownie w końcówce świetnie spisał się w ataku Miko Oivanen, który dołożył do tego asa serwisowego, dającego gdańszczanom pierwszego setbola. Asem chciał zakończyć seta Oivanen, jednak pomylił się na zagrywce. Druga partię zakończyła autowa zagrywka Krzyśka (20:25).

Trzeciego seta olsztynianie rozpoczęli z Gacą za Kadziewicza i Winnikiem za Krzyśka. Od początku seta oba zespoły walczyły punkt za punkt do stanu po 6. Potem do ataku przystąpili gospodarze, którzy dzięki blokowi Gacy i Siezieniewskiego na Hietanenie oraz dobrym atakom Winnika wyszli na prowadzenie 11:7. Od tego momentu obie drużyny grały falami. Najpierw szybko stratę zniwelowali goście, którzy dzięki mocnej zagrywce Świrydowicza oraz błędom własnym po stronie AZS-u doprowadzili do remisu po 14. A potem na czteropunktowe prowadzenie znowu wyszli akademicy (20:16). Po czasie wziętym przez trenera Luksa jego podopieczni próbowali jeszcze ratować wynik tego seta, jednak uniemożliwili im to dobrze spisujący się w ataku Winnik i Ferens. Drużyna z Olsztyna utrzymała czteropunktową przewagę do końca seta, który zakończył atakiem ze środka Dawid Gunia (25:21).



Początek czwartego seta znowu należał do drużyny z Gdańska, która między innymi dzięki asowym zagrywkom Świrydowicza i Oivanena uzyskała czteropunktowe prowadzenie (6:2, 8:4). Dużo błędów popełniali zawodnicy po obu stronach siatki – piłki sytuacyjnej nie wykorzystał Hietanen, Winnik zaatakował w aut, zagrywki popsuli Gaca i Ferens. Gdańszczanie na drugą przerwę techniczną zeszli z pięciopunktowym prowadzeniem (16:11). Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, zawodnicy obu drużyn po udanych akcjach popełniali proste błędy. Nie pomogły zmiany w olsztyńskiej drużynie. Trefl Gdańsk powoli kroczył do zwycięstwa w tym secie i w całym meczu, mając już siedem punktów przewagi (23:16). Wtedy to „obudzili się” zawodnicy gospodarzy, którzy co prawda zniwelowali stratę do czterech punktów, ale było już za późno. Mecz skutecznym atakiem zakończył Oivanen (25:20).

Dla obu drużyn było to bardzo ważne spotkanie. Gospodarze liczyli na trzy punkty, odkupienie win i realną jeszcze szansę na grę w play-offach. Niestety dla olsztyńskich kibiców, po raz drugi w tym sezonie ulegli gdańszczanom, nie ugrywając nawet punktu. Trefl Gdańsk przerwał passę porażek i ożywił swoje nadzieje na fazę play-off. Dla obu drużyn, które wierzą, że sezon dla nich się jeszcze nie skończył, niekorzystny jest wynik Farta Kielce, który po tie-breaku pokonał faworyzowany Jastrzębski Węgiel i może być prawie pewien walki wśród ośmiu najlepszych drużyn. No właśnie: prawie. Jeszcze nikt nie może być niczego pewien, bo do końca rundy zasadniczej zostały trzy kolejki.

Nagrodę MVP przyznano Grzegorzowi Łomaczowi.

Indykpol AZS Olsztyn – Lotos Trefl Gdańsk 1:3
(21:25, 20:25, 25:21, 20:25)

Składy zespołów:
AZS: Hernan, Ferens (21), Gunia (8), Kadziewicz (3), Siezieniewski (12), Krzysiek (4), Mierzejewski (libero) oraz Stelmach (1), Mariański, Gaca (6) i Winnik (14)
Trefl: Hietanen (9), Łomacz (1), Oivanen (24), Wołosz (9), Świrydowicz (14), Augustyn (10), Kaczmarek B. (libero) oraz Kaczmarek M., Wdowin, Szczurek i Wilk

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved