Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Lider z Nysy nie zwalnia tempa

I liga M: Lider z Nysy nie zwalnia tempa

fot. archiwum

Stal Nysa nie była gościnna dla ekipy z Lubina. Stalowcy pozwolili na wygranie „miedziowym" jedynie seta i tym samym utrzymali ośmiopunktową przewagę nad drugim w tabeli Pekpolem. Było to siódme z rzędu zwycięstwo podopiecznych Janusza Bułkowskiego.

Pierwszy punkt w spotkaniu zdobyli nyscy zawodnicy po bloku na Romaciu. Cała pierwsza partia od początku do końca przebiegała pod dyktando gospodarzy. Działo się tak za sprawą skutecznej zagrywki, a co za tym idzie – również szczelnego bloku stalowców (9:4, 12:7, 15:8). W ataku po nyskiej stronie siatki skuteczni byli Łuka oraz Karpiewski. „Miedziowym” gra kompletnie się nie kleiła. W pierwszym secie udało im się zdobyć jedynie 12 punktów. Partię zakończył asem serwisowym Pizuński.

Drugi set natomiast był bardzo wyrównany. Goście pokazali, że potrafią grać w siatkówkę i zwycięstwa nad Bielskiem czy Jaworznem nie były przypadkowe. Walka punkt za punkt toczyła się do stanu 5:5, wtedy to „miedziowi” odskoczyli na 2 punkty po skutecznej zagrywce Żuka oraz ataku Kordysza na kontrze. Co więcej, goście powiększyli swoją przewagę (14:9) po atakach Żuka i Kordysza oraz bloku na Karpiewskim. Przy stanie 13:17 trener Bułkowski dokonał zmiany, która okazała się przysłowiowym strzałem w 10. Mianowicie wpuścił na zagrywkę Dawida Bułkowskiego, którego serwis siał spustoszenie w przyjęciu gości. Ci mieli problem z wyprowadzeniem ataku, co skutkowało obroną i kontratakiem lub punktem w bloku. Na tablicy wyników pojawił się remis 17:17 po braku przyjęcia zagrywki młodego przyjmującego. Remis utrzymywał się do stanu 21:21, wtedy to Robert Szczerbaniuk pomylił się w ataku z sytuacyjnej piłki, a Kacprzak skończył piłkę przechodzącą (23:21). Co prawda 22 punkt zdobył dla swojej drużyny Żuk, jednak w następnej akcji zablokowany został jego kolega z drużyny Romać i to stalowcy mieli w górze pierwszą piłkę setową. Set zakończył pomyłką w ataku Żuk.

Trzecia partia również była zacięta. Walka punkt za punkt toczyła się do stanu 9:9. Wtedy to przytrafiły się dwa błędy w ataku po stronie Nysy – Łuki i Kacprzaka oraz szczęśliwie po zagrywce Żuka piłka zatańczyła na taśmie i wpadła w nyskie boisko tam, gdzie nikt się tego nie spodziewał (9:12). W tej części seta skutecznie atakował Żuk po stronie gości, a gospodarzy opuściła zagrywka, praktycznie co druga lądowała w siatkę. Uniemożliwiało to odrobienie przewagi. Przy stanie 17:21 Pizuńskiego zmienił Jarząbski, który zablokował na środku Węgrzyna, jednak goście grali spokojnie, a wszystkie ataki kończył Kordysz. Partia zasłużenie wygrana przez Cuprum.



W czwartym secie na boisku w wyjściowej „szóstce” pozostał Jarząbski. Początek partii był wyrównany do stanu 8:8. Wtedy to Fijałek zachował się jak rasowy atakujący, kończąc piłkę sytuacyjną na trójbloku, zablokowany został Kordysz, a Łuka skończył kontrę (11:8). Co prawda kartkę dostał Łuka za niesportowe zachowanie wobec przeciwnika, jednak ta strata punktu podziałała na nyską drużynę mobilizująco. Stalowcy znów zagrywali skutecznie, a goście zaczęli popełniać coraz więcej błędów (15:10). Skutecznie atakowali nyscy skrzydłowi – Kacprzak, Łuka oraz Karpiewski, co spokojnie wystarczyło na zwycięstwo. Mecz zakończył Piórkowski, serwując w aut.

Stal Nysa – Cuprum Lubin 3:1
(25:12, 25:22, 21:25, 25:17)

Składy zespołów:
Stal: Fijałek, Karpiewski, Pizuński, Kacprzak, Stancelewski, Łuka, Andrzejewski (libero) oraz Bułkowski, Kęsicki i Jarząbski
Cuprum: Kordysz, Antosik, Żuk, Romać, Węgrzyn, Szczerbaniuk, Tylicki (libero) oraz Piórkowski i Klucznik

Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: azsnysa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved