Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: W meczu na szczycie lepsze goślinianki

I liga K: W meczu na szczycie lepsze goślinianki

fot. archiwum

Spotkanie KS Murowana Goślina - Chemik Police było niewątpliwie hitem ostatniej kolejki w I lidze kobiet. Po dwóch setach Chemik prowadził 2:0, ale gospodynie zdołały doprowadzić do tie-breaka, a następnie wygrać całe spotkanie.

Dzięki dobrym akcjom Alicji Malinowskiej gospodynie rozpoczęły spotkanie od prowadzenia 4:0, a po chwili po błędach Chemika, który rozpoczął mecz dość nerwowo, było już 7:1. Policzankom co prawda po akcji Tamary Kaliszuk oraz bloku na Beacie Strządale udało się zbliżyć na trzy oczka (8:5), ale po kolejnych błędach przyjezdnych goślinianki ponownie odskoczyły na sześć punktów (11:5). Natychmiast zareagował trener Piotr Sobolewski, prosząc o czas, co poskutkowało, bo jego podopieczne rzuciły się do odrabiania strat. Znakomicie zaczął funkcjonować policki serwis, a co za tym idzie – gra w defensywie, która pozwoliła wyprowadzać skuteczne kontrataki i w konsekwencji przewaga gospodyń, które myliły się coraz częściej, topniała coraz bardziej. W końcu, po udanym bloku duetu Tamara Kaliszuk/Kristina Jordańska, to Chemik miał jeden punkt w zapasie (17:16). Na boisku można powiedzieć rozgorzała siatkarska wojna, a wynik oscylował wokół remisu, ale należałoby tu zwrócić uwagę na dość dużą ilość błędów popełnianych przez goślinianki, a także na problemy policzanek z grą przez środek. Przy stanie 23:22 para Kaliszuk/Jordańska po raz kolejny popisała się udanym blokiem i przyjezdne miały piłki setowe, a ostatecznie tę część meczu zakończyła dobrze dysponowana w tym fragmencie gry Tamara Kaliszuk.

W partii drugiej policzanki, dzięki czujnej grze na siatce Kristiny Jordańskiej, odskoczyły na 6:3. Defensywa Chemika funkcjonowała bardzo dobrze, co ułatwiało wyprowadzanie kontrataków i po akcjach Kaliszuk i Zielińskiej było już 8:4. Rywalki jednak wcale nie zamierzały rezygnować i w dużej mierze po błędach Justyny Raczyńskiej zbliżyły się na jeden punkt, zmuszając do wzięcia czasu trenera Piotra Sobolewskiego. Zaraz po nim dwiema udanymi akcjami popisała się Tamara Kaliszuk (10:7), ale po długiej, zakończonej atakiem Alicji Malinowskiej akcji było już 10:10, co zwiastowało ogromne emocje i tak też było. Obie ekipy nie szczędziły sobie mocnych ciosów i mimo że Chemik odskoczył na dwa oczka, „piecyki” szybko doprowadziły do remisu i nawet po atakach znakomicie dysponowanej Agaty Skiby wyszły na prowadzenie 13:12. Wynik cały czas oscylował jednak wokół remisu i jak to przystało na mecz na szczycie – emocji nie brakowało, a po pomyłce Magdaleny Fedorów i kiwce Małgorzaty Sobolewskiej zrobiło się 22:20 dla przyjezdnych i mimo że goślinianki walczyły, to po jednej z nielicznych pomyłek Agaty Skiby sędzia odgwizdał koniec seta.

W trzecim secie wymiana ciosów trwała mniej więcej do stanu 8:8, a ozdobą były na pewno dwa bloki Kristiny Jordańskiej na Beacie Strządale, ale kiedy zablokowana została Justyna Raczyńska, tablica pokazywała wynik 10:8 dla gospodyń. W grze policzanek wyraźnie coś się zacięło, miały coraz większe problemy z zakończeniem ataku, popełniając w tym elemencie mnóstwo błędów własnych i kiedy zablokowana została Tamara Kaliszuk – tablica pokazywała wynik 14:9 dla gospodyń. Policzanki jednak szybko zniwelowały straty i kiedy w aut uderzyła Agata Skiba było już tylko 14:13, ale szybciutko ta siatkarka się zrehabilitowała, a kolejne nieudane akcje przyjezdnych sprawiły, że goślinianki odskoczyły po raz kolejny (18:13). Po atakach Kaliszuk różnica wynosiła już tylko trzy punkty, ale ponownie po błędach Chemika gospodynie odskoczyły (21:16) i taka przewaga pozwoliła im spokojnie kontrolować końcówkę tej części meczu, a zakończył ją atak Alicji Malinowskiej.



Rozpędzone goślinianki po atakach Fedorów i niezwykle skutecznej Skiby oraz pomyłce Kaliszuk szybko odskoczyły na 5:2 w początkowej fazie czwartego seta, ale kilka minut później, po udanej akcji w bloku Ewy Kwiatkowskiej, było już tylko 6:5 dla gospodyń, które z biegiem czasu powiększały swoje prowadzenie, coraz wyraźniej zaznaczając swoją dominację. Niemoc Chemika w ataku trwała dalej, a dodatkowo ilość błędów własnych wcale się nie zmniejszała. W szeregach ekipy przeciwnej znakomicie spisywały się Strządała i Skiba. Po ataku tej pierwszej goślinianki prowadziły już 14:8 i mimo że m.in. po asie serwisowym Ewy Kwiatkowskiej i akcjach Małgorzaty Sobolewskiej i Petii Tsekowej przyjezdne zbliżyły się na trzy oczka (15:12), to po chwili dzięki znakomitym zagrywkom Strządały i atakom Agaty Skiby było już 20:12. Taki wynik pozwolił gospodyniom, tak jak w poprzednim secie, kontrolować swoje poczynania na boisku i po dwóch udanych blokach siatkarek z Wielkopolski stało się jasne, że o losach meczu zadecyduje tie-break.

W tym walka punkt za punkt trwała do stanu 4:4, a następnie najpierw zablokowana została Jordańska, a po chwili udanie zaatakowała Malinowska i zrobiło się 6:4. Chemik jednak szybko doprowadził do remisu, ale na nic to się zdało, bo kilka minut później było już 11:6, kiedy najpierw w ataku pomyliła się Kaliszuk, a następnie w tym elemencie skutecznie spisała się Kinga Hatala. O czas poprosił wówczas trener Sobolewski, a zaraz po nim policzanki odrobiły prawie wszystkie straty (11:12). Końcówka należała już jednak do goślinianek, które po bloku na Justynie Raczyńskiej mogły się cieszyć z wygranego pojedynku.

MVP meczu została wybrana Agata Skiba.

KS Murowana Goślina – Chemik Police 3:2
(23:25, 23:25, 25:19, 25:16, 15:12)

Składy zespołów:
KS Murowana Goślina:
Fedorów, Dutkiewicz-Raś, Skiba, Malinowska, Strządała, Archangielskaja, Śliwa (libero) oraz Narożna, Buławczyk, Hatala i Jasińska
PSPS Chemik Police: Sobolewska, Kwiatkowska, Zielińska, Jordańska, Kaliszuk, Raczyńska, Nickowska (libero) oraz Sowa, Tsekova i Ostrowska

Zobacz również:
Wyniki 19. kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved