Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Olsztynie bez niespodzianki

PlusLiga: W Olsztynie bez niespodzianki

fot. archiwum

Początek meczu w Olsztynie mógł sugerować, że kibice będą świadkami niespodzianki, bowiem miejscowy AZS wysoko pokonał w pierwszym secie Jastrzębski Węgiel. W następnych trzech partiach lepsi byli jednak jastrzębianie i to na ich konto trafiły trzy cenne punkty.

Pierwszego seta otworzył udany atak Pawła Siezieniewskiego. Gospodarze uzyskali minimalne prowadzenie dzięki potężnemu zbiciu z prawego skrzydła Bartosza Krzyśka – 4:2. Olsztyński atakujący był niezwykle skuteczny w początkowej fazie seta, po jego kolejnym ataku gospodarze schodzili na przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:4. Jastrzębianie zniwelowali część strat i po ataku Russela Holmesa przegrywali już tylko dwoma punktami (8:10). Od tego momentu błędy dominowały w grze gości. Problemy z przyjęciem zagrywki spowodowały, że olsztynianie ponownie uzyskali wyraźne prowadzenie – 13:8. Na drugim czasie technicznym gospodarze prowadzili 16:12, po kolejnym błędzie w ataku przyjezdnych, tym razem Bartka Gawryszewskiego. Cztery punkty przewagi utrzymywały się przez dalszą część tej partii – 19:15. Jastrzębianie wciąż nie potrafili poradzić sobie z dobrze funkcjonującą zagrywką olsztynian. Problemów po swojej stronie nie mieli za to gospodarze, a w szczególności Bartosz Krzysiek, który zdobywając kolejny punkt, wyprowadził swój zespół na 22:17. Autowy atak Nemera zakończył pierwszego seta. Olsztynianie prowadzili w meczu 1:0 (25:18).

Drugi set rozpoczął się od udanego bloku jastrzębian. Prowadzenie gości nie trwało jednak długo. Bartosz Krzysiek zdobył kolejny punkt dla swojej ekipy – 3:1. Tym razem to olsztynianie mieli więcej problemów z przyjęciem zagrywki. Jastrzębianie natomiast poprawili swój atak i to oni schodzili na przerwę techniczną z minimalnym prowadzeniem 8:7. Ponownie przewagę uzyskali gospodarze po asie serwisowym Krzyśka (11:10). Ten set toczył się jednak zupełnie inaczej niż pierwsza odsłona. Jastrzębianie uspokoili swoją grę, co pozwoliło im prowadzić wyrównaną walkę z akademikami. Na boisku pojawił się Rob Bontje, który atakiem ze środka doprowadził do remisu po 13. Druga przerwa techniczna upłynęła przy prowadzeniu jastrzębian 16:15. Rob Bontje dołożył kolejny punkt dla przyjezdnych, udanie blokując Wojciecha Ferensa (18:16). Przy stanie 22:18 dla gości o czas poprosił Tomaso Totolo. Gospodarze nie mogli poradzić sobie z dobrze funkcjonującym blokiem zespołu ze Śląska. Końcówka seta była już pod kontrolą przyjezdnych. Atak Mateusza Malinowskiego zakończył partię (25:21). W meczu było więc 1:1.

Obie ekipy wyszły bardzo skoncentrowane na trzeciego seta. Od początku toczyła się walka „punkt za punkt". Minimalną przewagę uzyskali goście po ataku Bontje – 6:4. Jastrzębianie coraz częściej wykorzystywali swoich środkowych. Russel Holmes bez problemów zdobywał kolejne „oczka" i to przyjezdni prowadzili 8:5 na pierwszej przerwie. Gra akademików całkowicie się posypała. Bartosz Krzysiek i Wojciech Ferens odbijali się od bloku gości – 5:11. Michał Kubiak technicznym atakiem z prawego skrzydła powiększył przewagę swojej drużyny (14:5). Drugi czas techniczny to istny pogrom akademików, którzy przegrywali już 7:16. As Mateusza Malinowskiego (18:8) zmusił trenera gospodarzy do wzięcia czasu. Kibice ze zdziwieniem i w zupełnej ciszy przyglądali się kolejnym stratom punktowym swojej ekipy. Nic jednak nie wskazywało na to, aby gra olsztynian miała się diametralnie zmienić. Efektownym atakiem ze środka drugiej linii zdobył punkt Michał Kubiak – 21:9. Jastrzębianie nieco się rozluźnili i stracili cztery punkty z rzędu. O czas zmuszony był poprosić Lorenzo Bernardi. Gospodarze wzięli się za odrabianie strat, jednak stało się to zbyt późno. Z lekkimi problemami, ale jednak udało się gościom wygrać seta po zepsutej zagrywce akademików (25:20). Jastrzębianie prowadzili w meczu 2:1.



Czwarty set rozpoczął się znakomicie dla gospodarzy. Dwa asy serwisowe Bartosza Krzyśka i na tablicy było 3:1. Po stronie przyjezdnych bardzo dobrze spisywał się młody atakujący Mateusz Malinowski. To dzięki jego dobrym atakom goście ponownie odrobili straty 5:6. Ku zdziwieniu miejscowych kibiców to jastrzębianie zeszli na przerwę techniczną przy wyniku 8:7. Wyrównana walka toczyła się w dalszej części seta. Żadna z ekip nie potrafiła wyjść na większe prowadzenie niż jeden punkt – 10:9, 13:12. Michał Kubiak nieco stracił skuteczność w czwartym secie i po jego błędzie w ataku na drugiej przerwie olsztynianie prowadzili 16:15. Luciano Bozko przechylił w końcówce prowadzenie na stronę gości, obijając ręce olsztynianom – 20:19. Kibice zgromadzeni w hali Urania mieli okazję zobaczyć nerwową końcówkę. Błąd w ataku Bartosza Krzyśka w arcyważnym momencie doprowadził do stanu 22:23. W tym momencie o czas poprosił trener gospodarzy. Trzy z rzędu nieudane akcje Krzyśka sprawiły, że to goście wywieźli trzy punkty z Olsztyna.

Miłe złego początki – tak można określić to spotkanie, patrząc od strony gospodarzy. Jastrzębianie, pomimo wielu błędów, potrafili wywalczyć jakże ważne trzy punkty do ligowej tabeli. Sytuacja Indykpolu robi się coraz trudniejsza, a szansa na play-off i wymazanie złego wrażenia może już niedługo się skończyć. To jeszcze nie czas na podsumowanie sezonu – zgodnie twierdzą zawodnicy z Olsztyna. Zgodnie z zapowiedzią kibice czekają na poprawę, tylko czy wystarczy czasu? Przekonamy się niedługo.

MVP spotkania został wybrany Michał Kubiak (Jastrzębski Węgiel)

AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel 1:3
(25:18, 21:25, 20:25, 22:25)

Składy zespołów:
AZS Olsztyn: Hernan, Ferens (19), Gunia (8), Kadziewicz (7), Siezieniewski (8), Krzysiek (23), Mierzejewski (libero) oraz Stelmach, Mariański, Gaca (1) i Winnik (1)
Jastrzębski Węgiel:
Vinhedo (4), Nemer (6), Gawryszewski (3), Kubiak (18), Holmes (10), Bozko (11), Rusek (libero) oraz Malinowski (12), Polański i Bontje (5)

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved