Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Siatkarz w pogoni za czołówką

I liga M: Siatkarz w pogoni za czołówką

fot. archiwum

Klub z Wielunia w dalszym ciągu zdobywa punkty i równa do czołowej czwórki rozgrywek I ligi mężczyzn. Tym razem nie było łatwo i wielunianie dopiero po pięciu setach pokonali na wyjeździe ekipę BBTS-u Bielsko-Biała.

Goście bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie, po asie Bartłomieja Matejczyka prowadzili 2:0. Adrian Buchowski został zatrzymany potrójnym blokiem bielszczan i był remis (2:2). O tej pory gra się wyrównała, wielunianie odskoczyli na dwa oczka dopiero po kontrze skończonej przez Mikołaja Sarneckiego (6:8). Dwa dobre ataki skrzydłowych Bielska i ponownie był remis (8:8). Zablokowana kiwka Włodarczyka oraz dobra kontra Sarneckiego i goście wyszli na dwa oczka przewagi (9:11). Punktowa zagrywka Macieja Kałasza, a następnie atak Włodarczyka w antenkę pozwoliły Siatkarzowi odskoczyć na cztery punkty (10:14). Goście w dalszym ciągu utrzymywali dobrą dyspozycję w zagrywce, tym razem asa posłał Mikołaj Sarnecki (11:16). Taka przewaga utrzymywała się do stanu 18:13, wtedy błąd przełożenia popełnili w bloku zawodnicy Siatkarza, a następnie skutecznie atakował Włodarczyk i przewaga stopniała do trzech oczek (15:18). Przy zagrywce Marcyniaka wielunianie popełniali błędy i nie mogli skończyć ataku, co pozwoliło gospodarzom odrobić straty i doprowadzić do remisu (21:21). Dwa błędy własne Mikołaja Sarneckiego i BBTS pierwszy raz objął prowadzenie (23:22). W końcówce gospodarze dobrze popracowali w obronie oraz zagrali skutecznie w kontrach, co pozwoliło im wygrać premierową odsłonę meczu (25:23).

Początek drugiego seta to wyrównana gra (4:4). Wieluń odskoczył dopiero, gdy czterech ataków z rzędu nie skończył Włodarczyk (4:8). Zawodnika, którego ogarnęła niemoc w ataku zastąpił Modzelewski. Zawodnicy z Bielska-Białej jednak w dalszym ciągu mieli problemy z kończeniem ataków, a także dokładnym przyjęciem (5:11). Po obu stronach boiska zawodnicy urządzili festiwal zepsutych zagrywek, goście jednak ciągle wysoko prowadzili (11:16). Dwa kolejne błędy własne gospodarzy powiększyły przewagę Wielunia do siedmiu punktów (18:11). W końcówce goście skutecznie kończyli swoje ataki, natomiast po drugiej siatki błąd gonił błąd, Siatkarz wygrał pewnie (25:15) i wyrównał stan meczu.

W trzecim secie do wyniku 10:10 toczyła się gra punkt za punkt. Wtedy to błędy gospodarzy pozwoliły wielunianom odskoczyć na cztery oczka (10:14). W końcu miejscowi poprawili skuteczność w ataku, a do tego dołożyli blok na Tomczyku i odrobili dwa punkty (14:16). Wielunianie mieli problemy ze swoją zagrywką, nadrabiali to jednak atakiem i blokiem, dzięki czemu nie dali sobie wydrzeć prowadzenia (17:21). W samej końcówce gospodarze popełnili trzy niewymuszone błędy i musieli przełknąć gorycz porażki w tej partii (20:25).



Na początku czwartej partii gospodarze odzyskali skuteczność w ataku, a po blokach na Sarneckim i Tomczyku seta rozpoczęli od prowadzenia 6:1. Na tym etapie spotkania ponownie kibice mogli obserwować masę zepsutych zagrywek. Dzięki dobrej grze w obronie goście odrobili kilka oczek (8:5). W dalszym ciągu był to jednak mecz błędów, a to pozwoliło gospodarzom utrzymać trzypunktowe prowadzenie (13:10). Kiedy Adrian Buchowski skończył kontrę, a Sarnecki zatrzymał blokiem Piekarczyka, przewaga bielszczan stopniała do jednego punktu (16:15). Divis zablokował Buchowskiego i gospodarze ponownie prowadzili trzema oczkami (18:15). Przy problemach w przyjęciu gości bielszczanie skutecznie kończyli kontry i powiększali przewagę (22:18). W ostatnich akcjach dwa błędy własne Siatkarza i kibice czekali na tie-breaka (25:20).

Nieczysta wystawa Popika oraz bloki na Divisu i Włodarczyku na otwarciu decydującej partii dały gościom prowadzenie 5:2. Włodarczyk się zrehabilitował i po jego atakach gospodarze odrabiali punkty (5:7). Błąd rozegrania po stronie Wielunia i z przewagi pozostał tylko punkt (6:7). Włodarczyk zagrywał w aut, a następnie atak na czystej siatce skończył Maciej Kałasz i wielunianie ponownie prowadzili trzema oczkami (6:9) W końcówce zawodnicy Siatkarza wykazali więcej zimnej krwi w ataku i doprowadzili seta (15:11) i cały mecz do końca.

BBTS Bielsko-Biała – Siatkarz Wieluń 2:3
(25:23, 15:25, 20:25, 25:20, 11:15)

Składy zespołów:
BBTS:
Popik, Włodarczyk, Piekarczyk, Divis, Marcyniak, Kalembka, Migdalski (libero) oraz Buniak, Modzelewski, Macionczyk i Latocha
Siatkarz:
Matejczyk, Schamlewski, Sarnecki, Kałasz, Buchowski, Tomczyk, Siewiorek (libero) oraz Leszczawski i Lech

Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved