Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Siezieniewski: Nie wiem, co powiedzieć

Paweł Siezieniewski: Nie wiem, co powiedzieć

fot. archiwum

- Już kolejny raz nie wiem, co mam powiedzieć po meczu, bo naprawdę nie wiem, co się dzisiaj z nami stało - mówił na konferencji prasowej po gładko przegranym meczu z Delectą Bydgoszcz kapitan Indykpolu AZS Olsztyn, Paweł Siezieniewski.

Paweł Siezieniewski (kapitan Indykpolu AZS Olsztyn): – Już kolejny raz nie wiem, co mam powiedzieć po meczu, bo naprawdę nie wiem, co się dzisiaj z nami stało. Przyjechaliśmy tutaj do Bydgoszczy z konkretnym zamiarem i mocnym postanowieniem poprawy po ostatnim meczu, by zmazać tą plamę porażki z Warszawą przed własną publicznością. Po raz kolejny nam się nie udało. Trzeba dodać, że Delecta zagrała dzisiaj kapitalnie, przede wszystkim w obronie, co jak widać – bardzo nas zdeprymowało. Mieliśmy naprawdę dużo okazji do tego, żeby punktować, a oni wyciągali niesamowite piłki. Stworzyli sobie wiele możliwości do kontrataku. Widać było, jak my po prostu „spuchliśmy” i z seta na set traciliśmy siły. Kapitalny mecz Delecty, natomiast u nas, powiedzmy sobie szczerze, nie wiemy co się stało. Natomiast jeśli ktoś myśli, że przyjechaliśmy sobie tutaj „odbębnić” mecz, to się grubo myli. Nasze nastawienie na pewno było inne. Na tę chwilę nie przychodzi mi nic więcej do głowy, aż mi się przykro zrobiło, gdy sam zobaczyłem wynik.

Wojciech Jurkiewicz (kapitan Delecty Bydgoszcz): – Faktem jest, że w obronie dzisiaj wyciągaliśmy czasami niemożliwe wręcz piłki i to jeszcze nakręcało naszą grę. Natomiast myślę, że każdy element i każdy pojedynczy zawodnik zagrał naprawdę na wysokim poziomie. To był wymarzony mecz przed własną publicznością i jeszcze zakończony takim wynikiem. Także cieszymy się bardzo. Osiągnęliśmy cel, jaki sobie założyliśmy, utrzymujemy cały czas kontakt z czołówką i bez nadmiernego optymizmu, żeby to zwycięstwo nie podniosło nas troszkę nad ziemię, ale przystępujemy do pracy. Mamy przed sobą mecz z Fartem i na tym się teraz będziemy koncentrowali. Brawa dla wszystkich chłopaków, bo wszyscy zasłużyliśmy dzisiaj na dobre słowo.

Tomaso Totolo (trener Indykpolu AZS Olsztyn): – Przede wszystkim gratuluję zespołowi z Bydgoszczy. Ostatnio są oni w bardzo dobrej formie, to nie jest przypadek, że wygrali trzy mecze z rzędu. Dlatego to chyba nie był dobry moment na spotkanie z nimi. Zagraliśmy bardzo źle, to jest sport, który polega przede wszystkim na ataku, a my dzisiaj mieliśmy ogromne problemy w tym elemencie i popełniliśmy wiele błędów. Dla Bydgoszczy jest to bardzo dobry czas, a my znajdujemy się w trudnym momencie.



Piotr Makowski (trener Delecty Bydgoszcz): – Pomimo tego wysokiego wyniku, jaki uzyskaliśmy, zespół z Olsztyna potrafi grać w siatkówkę, bo graliśmy z nimi wielokrotnie w tym sezonie. Dzisiaj to my postawiliśmy wysoko poprzeczkę, grając naprawdę dobre zawody zarówno serwisem, blokiem, jak i w obronie, Michał Masny bardzo dobrze prowadził grę. Mam jednak nadzieję, że zespół z Olsztyna szybko się pozbiera i będzie grał naprawdę dobrze, bo nawet w tym okrojonym składzie, wielokrotnie z nimi grając, zawsze te pojedynki były bardzo wyrównane i wierzę w to, że za chwileczkę będzie groźny dla każdego. Przed meczem ze swej strony niczego nie zaniedbaliśmy z przygotowaniem. Już od wtorku pracowaliśmy nad tym, jak grać z Olsztynem i zagraliśmy bardzo dobre zawody, dlatego gratuluję wszystkim chłopakom. Stephan wczoraj miał urodziny i zażyczył sobie zwycięstwa, mam nadzieję, że przed kolejnym meczem też ktoś będzie miał urodziny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved