Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Tie-break w Lublinie dla gospodarzy

II liga M: Tie-break w Lublinie dla gospodarzy

fot. archiwum

W 16. kolejce II ligi mężczyzn AZS Politechnika Lubelska gościła drużynę AGH WKS Wawel Kraków. Gospodarze chcieli zrewanżować się przeciwnikom za przegraną na wyjeździe 1:3. Cel został osiągnięty, lublinianie zwyciężyli z wyżej notowaną drużyną 3:2.

Już w pierwszej akcji meczu atakiem ze środka popisał się Maciej Krzaczek, na co chwilę później tą samą akcją odpowiedzieli przeciwnicy – punkt zdobył Piotr Munik. Goście zaczęli jednak popełniać błędy, co spowodowało, że kiedy o czas poprosił trener Jerzy Piwowar, przegrywali już 4:8. Do stanu 15:14 akademicy utrzymywali minimalną przewagę, jednak seria błędów w zagrywce oraz poprawa skuteczności krakowian doprowadziły do remisu. Od tego momentu zaczęła się gra punkt za punkt. Dobrze spisywał się atakujący gospodarzy, Marcin Dobrzyński, skutecznie atakował kapitan Wawelu – Mateusz Kowalski. Przy stanie 23:22 dla miejscowych nastąpiła zmiana w drużynie z Małopolski – boisko opuścił Paweł Cul, jego miejsce zajął Bartosz Księżarek. Politechnika wyprowadziła skuteczny atak z prawego skrzydła, który dał jej okazję do skończenia seta (24:22). Pierwszą piłkę setową gościom udało się obronić, ale w kolejnej akcji efektownym zagraniem popisał się środkowy lublinian – Rafał Kępka, który zakończył partię wynikiem 25:23.

Z początkiem drugiego seta w drużynie WKS-u nastąpiła zmiana rozgrywających – za Bartosza Tomczyka wszedł Karol Andrzejewski. Już na starcie gospodarze wypracowali sobie wysoką przewagę (6:2). Mimo dobrej postawy Cula i Kowalskiego, akademicy konsekwentnie zwiększali dystans (11:6). Na rozegranie po stronie krakowian powrócił Tomczyk, zaś jego drużyna zdołała odrobić kilka oczek, zmuszając trenera Kołodziejczyka do wzięcia czasu (14:11). Świetną serią na zagrywce popisał się atakujący AZS-u – Dobrzyński, dwukrotnie punktując tym elementem (na 19:14 i 22:14). Rywale nie ustrzegli się błędów własnych, które dodatkowo ich pogrążały. Piłkę setową zapewnił gospodarzom asem serwisowym Karol Pyda, zaś partię nieudanym atakiem zakończył Kamil Kowalewski (25:15).

Wydawało się, że rozpędzeni gospodarze przypieczętują sprawę zwycięstwa w trzecim secie, jednak goście nie złożyli broni. Na wstępie Politechnika pozwoliła sobie na zdecydowanie więcej błędów niż dotychczas – Bieńko zaserwował w siatkę, Toborek w aut, zaś przeciwnicy wykorzystywali każdą piłkę, jaką mieli w górze. Leworęczny Kowalski zaatakował z lewego skrzydła, doprowadzając do remisu 9:9. Następnie popisał się równie skutecznym zagraniem na prawym (10:9), a przy stanie 11:9 dla Wawelu trener Kołodziejczyk poprosił o czas. Sprzyjające dotąd gospodarzom szczęście, przeszło na gości – udało im się wygrać jedną z najdłuższych akcji spotkania, dzięki czemu ich gra stała się bardziej pewna. Kowalski do swojego dorobku punktowego dołożył jeszcze as serwisowy (13:10), wyrastając na niekwestionowanego lidera swojego zespołu. Szkoleniowiec akademików szukał zmian, ale nie przełożyły się one na poprawę wyniku. Gospodarze nie zdołali odwrócić losów tej partii, którą ostatecznie wygrali krakowianie 25:21.



Czwarty set okazał się jednostronny. W szeregi akademików wkradł się chaos, zaczęli notorycznie popełniać błędy, krakowianie zaś zdecydowanie podnieśli swoją skuteczność we wszystkich elementach. Kiedy gospodarze przegrywali już 4:10, trener dokonał podwójnej zmiany. Mimo niezłej postawy libero – Michała Piłata, który wybronił niezwykle trudną piłkę, Pyda zaatakował z drugiej linii w aut. Przy stanie 6:15 o czas poprosił szkoleniowiec akademików, nie był jednak w stanie zmotywować drużyny do podjęcia wyrównanej walki. Po stronie gości świetnie na środku siatki spisywał się Grot, punktując zarówno w ataku, jak i bloku. Pydę zastąpił Kociuba, Kępkę Gajosz, jednak lubelska drużyna przegrała ostatecznie 10:25.

Początek tie-breaka okazał się nerwowy dla obu drużyn, które popełniały błędy w polu serwisowym. Jednak pozostałe elementy lepiej funkcjonowały w drużynie z Małopolski, która po skutecznym ataku Bartosza Księżarka prowadziła 3:1. Do remisu (5:5) doprowadził Marcin Dobrzyński, zmuszając trenera Piwowara do wzięcia czasu. Gra toczyła się punkt za punkt do stanu po 9. Wówczas Krzaczek najpierw skutecznie zaatakował, by po chwili zatrzymać rywala na siatce, co dało akademikom dwupunktową przewagę (11:9). Na niewiele zdała się przerwa, o którą poprosił szkoleniowiec gości. W końcówce asem serwisowym popisał się Pyda (13:9), a jego koledzy ustawili skuteczny blok na Kowalskim (14:9). Atak Dobrzyńskiego z przechodzącej piłki przypieczętował zwycięstwo akademików (15:9).

Mecz zakończył się trzecią w sezonie i drugą z rzędu wygraną akademików, którzy zdobywając dwa punkty zrównali się w tabeli z KS Błękitni Ropczyce. Gra lublinian wygląda zdecydowanie lepiej, co może zapowiadać dobrą końcówkę sezonu w wykonaniu tej drużyny.

AZS Politechnika Lubelska – AGH WKS Wawel Kraków 3:2
(25:23, 25:15, 21:25, 10:25, 15:9)

Składy zespołów:
AZS: Toborek, Dobrzyński, Krzaczek, Pyda, Kępka, Bieńko, Piłat (libero) oraz Adryjanek, Gajosz, Kociuba, Kwiecień i Kasiura
Wawel: Grot, Sordyl, Munik, Cul, Kowalski, Tomczyk, Gąsiorek (libero) oraz Jarosiński, Księżarek, Siemiński, Kowalewski i Andrzejewski

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki i tabela grupy 4 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved