Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Bez zmian w układzie sił na czele tabeli

I liga K: Bez zmian w układzie sił na czele tabeli

fot. archiwum

Szesnasta kolejka pierwszej ligi kobiet przebiegała bez większych emocji. W żadnym z pojedynków nie padł zaskakujący, niespodziewany wynik. O tym, że mecze nie były zbyt zacięte świadczy fakt, iż rozegrano tylko jednego tie-breaka.

Zaledwie trzech setów potrzebowała Silesia Volley I Mysłowice/Chorzów, aby uporać się z beniaminkiem I ligi, ekipą Gaudii Trzebnica. Wbrew pozorom, dla podopiecznych Sebastiana Michalaka nie był to jednak łatwy pojedynek. Trzebniczanki sprawiły gospodyniom sporo problemów swoim serwisem. W dużej mierze dzięki temu elementowi w pierwszej partii dość długo utrzymywały prowadzenie. Zawodniczki z Górnego Śląska odrobiły jednak straty i wygrały do 20. W drugiej odsłonie to przyjezdne musiały gonić rywalki. I choć udało im się zmniejszyć dystans, to w przeciwieństwie do Silesii nie były w stanie wygrać seta. Trzecia partia była już tylko formalnością. Gospodynie zdecydowanie zwyciężyły do 13 i całe spotkanie 3:0.

Takim samym wynikiem zakończył się pojedynek Jadaru AZS Politechniki Radom z MUKS Spartą Warszawa. Początek meczu był dość wyrównany, z dużą ilością błędów po obu stronach siatki. W połowie seta warszawiankom udało się odskoczyć na trzy oczka. Radomianki wyrównały jednak, a po zaciętej końcówce to one były górą, wygrywając na przewagi 27:25. Drugą partię miejscowe zwyciężyły już zdecydowanie. Zawodniczki Sparty nie stawiały najmniejszego oporu. Popełniając masę błędów własnych stanowiły jedynie tło dla podopiecznych Jacka Skroka. W trzecim secie również lepsze były zawodniczki Jadaru, które spokojnie mogły świętować sukces w całym spotkaniu.

Bez niespodzianki obyło się w Pszczynie, gdzie miejscowy PLKS podejmował UKS Jedynkę Aleksandrów Łódzki. Początek potyczki należał do przyjezdnych, które szybko wyszły na kilkupunktowe prowadzenie. Gospodynie wprawdzie zdołały nieco zniwelować straty, ale ostatecznie w tym secie musiały uznać wyższość rywalek. Kolejna partia była dużo bardziej wyrównana. Tym razem jednak, po zaciętej końcówce, zwyciężyły miejscowe. Było to jednak wszystko, na co stać było tego dnia podopieczne Dariusza Parkitnego. Dwie następne odsłony pewnie wygrały zawodniczki z Aleksandrowa Łódzkiego, triumfując w całym spotkaniu 3:1. Porażka mocno skomplikowała sytuację ekipy PLKS, która w tej chwili ma bardzo małe szanse na uniknięcie walki o pozostanie w lidze.



Bardzo podobnie przebiegała rywalizacja AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski z SMS PZPS I Sosnowiec. Mecz lepiej rozpoczęły siatkarki SMS-u. Przyjezdne utrzymały przewagę do końca seta i dość nieoczekiwanie objęły prowadzenie w całym pojedynku. Jak się okazało, były to jednak miłe złego początki. Kolejne odsłony padły już łupem podopiecznych Dariusza Daszkiewicza, które ostatecznie wygrały całe spotkanie 3:1. MVP wybrana została Paula Słonecka.

Nieco więcej emocji dostarczyły starcia drużyn z czołówki tabeli. W Krakowie zespół Armatury Eliteski AZS UE zmierzył się z KS Piecobiogazem Murowaną Gośliną. Partia otwierająca ten pojedynek rozpoczęła się od dość pewnego prowadzenia gospodyń. Miejscowa ekipa utrzymała przewagę do końca, wygrywając seta do 18. Druga odsłona była już dużo bardziej emocjonująca. Po zaciętej i wyrównanej walce tym razem lepsze były goślinianki. Podbudowane tym zwycięstwem podopieczne Iriny Archangielskiej wygrały także dwa kolejne sety i cale spotkanie 3:1. Odnosząc piąte z rzędu zwycięstwo, zawodniczki z Wielkopolski udanie zrewanżowały się krakowiankom za porażkę w pierwszym pojedynku.

Zdecydowanie najciekawiej było w Policach, bowiem miejscowy Chemik podejmował lidera I ligi, ekipę Legionovii Legionowo. Gospodynie szybko objęły prowadzenie, a przewaga ta utrzymywała się przez całą pierwszą partię. Policzanki dominowały zwłaszcza biorąc pod uwagę serwis oraz grę blokiem, zdecydowanie zwyciężając do 11. Druga odsłona też rozpoczęła się od pewnej gry miejscowych. Wydawało się, że również w tym secie „zmiażdżą" rywalki, jednak zawodniczki Chemika zaczęły popełniać błędy. Drużyna Legionovii zdołała odrobić część start, ale tym razem przewaga przeciwniczek była zbyt duża. W trzeciej partii przyjezdne ocknęły się na dobre i zaczęły grać tak, jak na lidera tabeli przystało. Wygrały dwa kolejne sety i doprowadziły do tie-breka. W decydującym starciu policzanki przekonały się na własnej skórze o prawdziwości porzekadła mówiącego o tym, co dzieje się z tym, kto nie wygrywa w trzech partiach, prowadząc 2:0. Po zaciętej walce zespół prowadzony przez Mariusz Bujka musiał uznać wyższość rywalek, ulegając im 12:15 i 2:3 w całym spotkaniu.

Mecze szesnastej kolejki I ligi kobiet nie przyniosły znaczących zmian w układzie sił. Na pozycji lidera umocniła się Siódemka Legionovia Legionowo. Drugie miejsce, również bez zmian, należy do KS Piecobiogazu Murowana Goślina. Pierwszą trójkę zamyka ekipa Chemika Police. Zbytnich przetasowań nie ma także w dole tabeli. Nadal wyraźnymi outsiderami pozostają drużyny MMKS Gaudia Budmel Trzebnica oraz SMS PZPS I Sosnowiec. Zespoły te do tej pory zdołały zgromadzić na swoim koncie zaledwie po kilka punktów.

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved