Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A1: Dużo emocji w pojedynku Maceraty z Itasem

Serie A1: Dużo emocji w pojedynku Maceraty z Itasem

fot. archiwum

Kibice zgromadzeni we wczorajszy wieczór w hali Palasport Fontescodella w Maceracie na pewno nie mogli narzekać na brak wrażeń. Pojedynek Lube z Itasem trwał co prawda trzy sety, jednakże okraszony był wieloma wspaniałymi siatkarskimi akcjami.

Jak przystało na pojedynek wicelidera z liderem, obaj szkoleniowcy desygnowali do gry wszystkich najznakomitszych zawodników. W Maceracie w wyjściowej szóstce nie zabrakło Igora Omrcena, czy Cristiana Savaniego, natomiast w ekipie z Trydentu na boisku zaprezentował się Osmany Juantorena oraz Jan Stokr.

Już sam początek spotkania pokazał, że Itas Diatec na pewno nie będzie speszony żywiołowym dopingiem kibiców Lube Banki. Atak Mateja Kazijskiego, jego dwa bloki na Draganie Travicy i Igorze Omrcenie oraz as serwisowy Osmanego Juantoreny pozwoliły Itasowi osiągnąć bezpieczne prowadzenie już na pierwszej przerwie technicznej (8:3). Kilka ostrych słów trenera Alberto Giulianiego najwyraźniej dotarło do zawodników Maceraty, którzy kilka minut później zdołali złapać kontakt z rywalem przegrywając 11:14. Duża w tym zasługa dwójki środkowych: Marko Podrascanina oraz Dragana Stankovicia, którzy dobrze spisywali się zarówno w bloku, jak i ataku. Oprócz dwójki Serbów swoją grę zaczął prowadzić również inny reprezentant Bałkanów – Igor Omrcen. Atakujący kadry Chorwacji „rozstrzelał się” na zagrywce i dzięki temu na tablicy wyników pojawił się remis – 20:20. W końcówce po raz kolejny to środkowy bloku był kluczowym zawodnikiem spotkania. Tym razem czuciem na siatce wykazał się Emanuele Birarelli, który najpierw zablokował Simone Parodiego (24:23), a później Omrcena (26:24). Tym samym po ciężkim boju Itas Diatec prowadził 1:0.

Po porażce w pierwszej odsłonie gospodarze byli bardziej skoncentrowani i to oni osiągnęli nieznaczne prowadzenie (5:3, 8:6). Serbsko-chorwacka para w postaci Stankovicia oraz Omrcena dała nawet Lube Bance czteropunktowe prowadzenie (10:6), jednak Jan Stokr i spółka szybko zniwelowali straty i nie pozwolili rywalom na dalszą ucieczkę. Kapitan Matej Kazijski wraz z czeskim atakującym zdobyli cztery „oczka” z rzędu i doprowadzili do jednopunktowego kontaktu (14:15). Drugi bieg Itasu szybko został zmieniony na bieg wsteczny przez Marko Podrascanina grającego świetne spotkanie (20:16). Przy tak wysokim prowadzeniu Maceraty w końcówce seta, trener Radostin Stojczew poprosił o przerwę, by jeszcze uratować tę odsłonę. Raphael i jego koledzy z drużyny doprowadzili do wyniku 19:21, ale później lepsza okazywała się Macerata, która miała trzy piłki setowe (24:21). W tym momencie w Palasport Fontescodella po raz kolejny kibice zobaczyli piękno i nieprzewidywalność sportu – siatkarze z Trydentu zdobyli 5 punktów z rzędu i zdołali wygrać 26:24. Wielki wpływ na tak dobrą grę Itasu miał środkowy Matteo Burgsthaler, który zmienił słabiej spisującego się Mitara Djuricia.



Ekipa Łukasza Żygadły, który w tym spotkaniu pojawił się jedynie na krótkiej zmianie w pierwszej partii, miała nadzieję na szybkie zakończenie tego spotkania po tak fantastycznej końcówce poprzedniego seta. Prowadzenie 4:1 zwiastowało załamanie gry Lube Banki, jednak do boju swój zespół pociągnął Omrcen. Chorwat z piekielną precyzją i atomową siłą kończył piłki w ataku (8:8) i dał Maceracie nadzieję na przedłużenie tego spotkania. Przed drugą przerwą techniczną asem serwisowym popisał się Dragan Travica, ale Itas i tak prowadził 16:14. W końcówce dwa bloki autorstwa Raphaela oraz Birarallego na Cristianie Savanim praktycznie dopełniły dzieła zniszczenia (19:15). Zawodnicy Giulianiego nie wierzyli już w możliwość zwycięstwa, a doskonałym potwierdzeniem tej teorii był zepsuty atak Simone Parodiego dający 25 punkt mistrzom Włoch (25:20).

Lube Banca Marche Macerata – Itas Diatec Trentino 0:3
(24:26, 24:26, 20:25)

Składy zespołów:
Lube Banca: Stanković (3), Omrcen (17), Savani (12), Podrascanin (8), Travica (1), Parodi (7), Exiga (libero) oraz Lampariello i Pajenk
Itas Diatec: Stokr (13), Kazijski (11), Djurić (2), Raphael (2), Juantorena (11), Birarelli (9), Bari (libero) oraz Colaci (libero), Żygadło, Burgsthaler (5), Della Lunga i Sokołow

Po meczu powiedzieli:

Radostin Stojczew, szkoleniowiec Itasu: – To bardzo ważne zwycięstwo, mające wpływ na układ tabeli, ponieważ powiększyliśmy przewagę nad Maceratą oraz przynajmniej utrzymamy się nad Cuneo. Muszę jednak ostudzić głowy moich zawodników, ponieważ to zwycięstwo dało nam jedynie trzy punkty, a nie mistrzostwo Włoch. Mieliśmy dzisiaj bardzo dobrą współpracę na linii blok-obrona i myślę, że to był klucz do sukcesu. Muszę zwrócić uwagę na Burgsthalera, który wszedł dzisiaj w trudnym momencie i znakomicie sobie poradził. Właśnie dlatego potrzebuję na ławce takich zawodników jak on, by w każdym momencie móc rotować składem bez szkód dla gry drużyny, a jedynie z zyskiem.

Matteo Burgsthaler, środkowy Itasu: – Nie dostawałem zbyt wielu okazji do gry w tym sezonie, ale dzisiaj bardzo się ucieszyłem, że mogłem wejść na boisko, zostać tam trochę dłużej, a do tego dobrze się zaprezentować. Taki mecz ma dla mnie duże znaczenie, bo nie grałem jeszcze w koszulce Trentino w tak emocjonującym meczu. A trzeba pamiętać, że Trydent to moje rodzinne miasto, więc takie chwile znaczą dla mnie ogromnie dużo.

Alberto Giuliani, trener Lube Banki: – Jestem zawiedziony wynikiem tego meczu i przepraszam kibiców za taką porażkę. Fani byli dzisiaj fantastyczni, ale nam niestety nie udało się dopasować do poziomu dopingu. Pierwsze miejsce w fazie zasadniczej znacznie się od nas oddaliło, ale nie mamy powodów do obaw. Musimy skupić się na błędach, które dzisiaj nam towarzyszyły i iść dalej. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że prowadziliśmy 24:21, a przegraliśmy seta. Takie sytuacje musimy bezwzględnie wykorzystywać.

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki Serie A i tabela

źródło: inf. własna, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved