Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga mężczyzn: Srogi odwet siatkarzy MOS-u

II liga mężczyzn: Srogi odwet siatkarzy MOS-u

fot. archiwum

Podopieczni trenera Krzysztofa Wójcika w 15. kolejce II ligi wzięli sobie rewanż na zawodnikach AZS-u UW, pokonując ich w czterech odsłonach. Dzięki temu zwycięstwu zawodnicy z hali przy Rogalińskiej awansowali na 5. pozycję w ligowej tabeli.

Spotkanie rozpoczęło się od błędów własnych zawodników obu drużyn – zepsutej zagrywki po stronie gospodarzy i błędu dotknięcia siatki po stronie MOS-u. Chwilę później jednakże znakomitym atakiem popisał się Arkadiusz Żakieta, wyprowadzając swą drużynę na jednopunktowe prowadzenie (2:1). Na odpowiedź miejscowych nie trzeba było długo czekać, bowiem tamtejszy atakujący obijając blok rywali doprowadził do remisu, zaś wolanie nie potrafili wykorzystać swoich szans na punkt, gdyż dwukrotnie pomylił się w ataku Dorian Poinc. Od tego momentu aż do stanu 9:7 utrzymywała się dwupunktowa przewaga gospodarzy, lecz ataki Żakiety oraz Pawlewicza spowodowały, iż na tablicy wyników widniał remis (10:10), a szczelny blok Poinca i Jarzembowicza dał ich drużynie jednopunktową przewagę. Dobra gra rozgrywającego wolan, Adriana Bartczaka, znacznie ułatwiała pozostałym zawodnikom kończenie ataków, dodatkowo serią znakomitych zagrywek popisał się Bartosz Jarzembowicz (13:17). Wśród podopiecznych Edwarda Skorka natomiast gra zupełnie się nie układała, ponadto swojego dnia nie miał także rozgrywający akademików, którego błąd podwójnego odbicia rozstrzygnął partię na korzyść ekipy gości (25:18).

Druga odsłona pojedynku, podobnie jak i inauguracyjna, rozpoczęła się od walki punkt za punkt, która utrzymywała się aż do wyniku 11:11. Z czasem jednakże „wiatru w żagle” nabrali dobrze dysponowani tego dnia podopieczni Krzysztofa Wójcika, którzy świetnie grali w defensywie, co umożliwiało im wyprowadzanie skutecznych kontr. Dobra gra całej drużyny MOS-u oraz błędy własne gospodarzy spowodowały, iż goście „odskoczyli” rywalom aż na cztery „oczka” (17:13). Podopieczni Edwarda Skorka próbowali jeszcze „gonić wynik”, a prym wśród nich wiódł ich atakujący, lecz siatkarze z hali przy Rogalińskiej nie pozwolili wydrzeć sobie takiej przewagi z rąk, a seta zakończył udanym atakiem Przemysław Smoliński (25:19).

Trzecią partię lepiej, bo od prowadzenia 2:0 po ataku Pawlewicza i asie Smolińskiego, otworzyli goście. Podopieczni Edwarda Skora szybko jednak doprowadzili do remisu, po czym, dzięki dobrym atakom oraz efektownemu pojedynczemu blokowi na środkowym MOS-u, wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2). O czas poprosił trener Wójcik. Przerwa ta podziałała mobilizująco na wolan, którzy dość szybko uzyskali jedno „oczko” przewagi nad przeciwnikami. Gospodarze jednakże nie odpuszczali i przez długi czas dzielnie dotrzymywali kroku siatkarzom z Rogalińskiej, trzymając z nimi kontakt punktowy. Nie trwało to jednak długo, gdyż wkrótce podopieczni Edwarda Skorka posłali dwa ataki w aut, zaś Żakieta popisał się efektownym zbiciem po prostej, wyprowadzając swą drużynę na trzypunktowe prowadzenie (17:14). Wydawałoby się, że goście, podobnie jak w poprzednich dwóch setach, „dowiozą” tę przewagę do końca i tym samym pewnie zwyciężą nie tylko tę partię, ale i cały mecz. Nic bardziej mylnego. Gospodarze, nie mając nic do stracenia, wzmocnili zagrywkę, zaś w szeregi wolan wkradła się niepewność. Trener Wójcik próbował jeszcze ratować sytuację zmianami, lecz dobra postawa w ataku oraz w polu serwisowym siatkarzy AZS-u UW spowodowała, iż trzeci set padł ich łupem (25:22).



Wolanie, podrażnieni porażką w poprzedniej odsłonie pojedynku, w czwartej dość szybko wyszli na trzypunktowe prowadzenie (6:3), przez co o czas zdecydował się poprosić trener Edward Skorek. Po powrocie na boisko jego podopieczni zaczęli odrabiać straty (5:6), lecz ich późniejsze błędy własne oraz świetna postawa gości w elementach ataku oraz bloku sprawiły, iż siatkarze MOS-u ponownie „odskoczyli” im na kilka „oczek” (7:10, 8:13). Akademicy próbowali jeszcze niwelować straty (13:15), lecz dobrze dysponowani podopieczni Krzysztofa Wójcika nie pozwolili im już na wiele, popisując się znakomitą grą na siatce. Partię zakończył udany atak Kaczmarka, który w końcówce zastąpił Poinca (25:17).

KU AZS Uniwersytet Warszawski – MOS Wola Warszawa 1:3
(18:25, 19:25, 25:22, 17:25)

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela 3. gr. II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved