Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: W meczu na szczycie lepsza Siódemka Legionovia

I liga K: W meczu na szczycie lepsza Siódemka Legionovia

fot. Piotr Kucza

Pierwsze dwa sety spotkania w Policach wskazywały, że to jednak Chemik, który dominował na boisku, wyjdzie z tego meczu zwycięsko. Podopieczne Wojciecha Lalka zdołały jednak się pozbierać i to one okazały się lepsze w tie-breaku.

Po dobrych serwisach Kristiny Jordańskiej i mocnych atakach Tamary Kaliszuk Chemik rozpoczął spotkanie na szczycie I ligi kobiet od prowadzenia 3:0. Po nieudanej kiwce w wykonaniu Kingi Bąk gospodynie powiększyły swoją przewagę o jeszcze jeden punkt (8:4) i wcale nie zamierzały na tym poprzestać, bowiem głównie dzięki znakomitej postawie w polu serwisowym coraz bardziej przeważały na boisku. Dobry serwis oczywiście pozwalał ustawić szczelny blok, a w tym elemencie znakomicie spisywała się Jordańska i właśnie po udanym bloku w jej wykonaniu było już 18:9. Do końca seta obraz gry nie uległ już zmianie, Chemik dalej znakomicie serwował, a przyjezdne zdobyły w dalszej części tej partii raptem dwa punkty.

Uskrzydlony wygraną Chemik z wysokiego „C” rozpoczął także partię numer dwa, bowiem po mocnych zagrywkach Ewy Kwiatkowskiej prowadził już 5:0, a kiedy w polu serwisowym dwukrotnie zapunktowała Małgorzata Sobolewska – było już 9:2. Kilka minut później, po znakomitych atakach Kristiny Jordańskiej i Tamary Kaliszuk, było już 12:3. Trener Wojciech Lalek, aby pomóc swojemu zespołowi dokonał roszad w składzie, wprowadzając na boisko m.in. Igę Chojnacką i Katarzynę Jóźwicką i właśnie po dobrej zagrywce tej pierwszej Siódemka Leginovia odrobiła nieco strat (7:14). W zespole z Polic zaczęły pojawiać się błędy, w szczególności w polu zagrywki, a po ataku Marty Łukaszewskiej, która wraz z Anną Sołodkowicz otrzymywała od Kingi Bąk najwięcej piłek, przewaga Chemika stopniała do pięciu punktów (17:12). Ten fragment seta ogólnie mówiąc nie należał do najpiękniejszych, bowiem obie ekipy popełniały dość dużo błędów, ale w końcówce tych pomyłek było już mniej i walka trwała w najlepsze, ale policzankom udało się do końca utrzymać pięciopunktowe prowadzenie i zapewnić sobie co najmniej jeden punkt.

W trzecim secie trener Lalek pozostawił na boisku Jóźwicką i Chojnacką, a od udanego ataku rozpoczęła tę partię Tamara Kaliszuk. Wkrótce po błędach policzanek i kolejnym udanym ataku Marty Łukaszewskiej to przyjezdne prowadziły już 6:3, a po autowym ataku Tamary Kaliszuk i udanym Anny Sołodkowicz „Chemiczne” przegrywały już 7:11. Sygnał do odrabiania strat dała jednak Ewa Kwiatkowska, która najpierw popisała się znakomitym atakiem, a potem udanie zameldowała się w polu zagrywki (10:11). Do remisu podopieczne Mariusza Bujka doprowadziły przy stanie 14:14, kiedy to najpierw zablokowana została Łukaszewska, a następnie w siatkę uderzyła Iga Chojnacka. Atakująca gości za ten blok zrewanżowała się jednak z nawiązką, kiedy to udanie zaprezentowała się w polu serwisowym i po ataku z piłki przechodzącej w wykonaniu Katarzyny Jóźwickiej zrobiło się 19:15 dla drużyny Wojciecha Lalka, która w dalszej części seta zdecydowanie dominowała na parkiecie. Po dwóch udanych atakach Sołodkowicz i blokach na Kwiatkowskiej i Cekowej przegrywała w meczu już tylko 1:2.



Legionowianki, widząc, że można jeszcze odwrócić losy tego spotkania, z impetem rozpoczęły czwartą jego część, bowiem prowadziły 7:2, w czym duża zasługa dobrej zagrywki Anny Sołodkowicz i błędów Chemika. Myliły się też jednak legionowianki, co pozwoliło gospodyniom odrobić nieco strat, a po ataku z przechodzącej piłki w wykonaniu Ewy Kwiatkowskiej było już tylko 8:6 dla Siódemki Legionovii. Kilka minut później po ataku Kwiatkowskiej i bloku na Sołodkowicz było już 9:8, ale kolejne błędy Chemika, zwłaszcza w ataku, sprawiły, że ekipa Wojciecha Lalka odskoczyła na 14:9, ale po czasie na życzenie Mariusza Bujka dwoma nieskutecznymi atakami popisały się przyjezdne i to trener Lalek poprosił o czas (14:12). Na nic się to jednak zdało, bowiem po nim wprawdzie jego podopieczne odskoczyły na 16:12, ale kilka minut później po atakach Jordańskiej i Kaliszuk to gospodynie prowadziły 18:17. Następnie do stanu 20:20 zespoły grały praktycznie punkt za punkt, ale końcówka należała już do gości, w dużej mierze dzięki nieskuteczności w ataku siatkarek Chemika (24:20). Policzanki obroniły wprawdzie dwa setbole, ale ,,kropkę nad i” postawiła Anna Sołodkowicz, udanym atakiem doprowadzając do tie-breaka.

W piątym secie po bloku na Kindze Zielińskiej i ataku Małgorzaty Skorupy legionowianki prowadziły 3:1, ale Chemik szybko doprowadził do remisu, blokując atak Łukaszewskiej. Po dobrej zagrywce Kaliszuk i kiwce Sobolewskiej policzanki wyszły na prowadzenie 6:4, ale po błędach Justyny Raczyńskiej z kolei to Siódemka Legionovia prowadziła dwoma oczkami (9:7). Po asie serwisowym Kwiatkowskiej Chemik wprawdzie doprowadził do remisu, ale Siódemka Legionovia ponownie odskoczyła i po bloku na Jordańskiej miała już piłki meczowe (14:11). Cały mecz zakończyła środkowa gospodyń psując zagrywkę.

Chemik Police –  Siódemka Legionovia Legionowo 2:3
(25:11, 25:20, 17:25, 22:25, 12:15)

Składy zespołów:
Chemik: Sobolewska, Kaliszuk, Jordańska, Kwiatkowska, Raczyńska, Zielińska, Nickowska (libero) oraz Ostrowska, Sowa i Cekowa
Siódemka Legionovia: Łukaszewska, Skorupa, Studzienna, Bąk, Sołodkowicz, Plebanek, Siwka (libero) oraz Lizińczyk, Jóźwicka, Chojnacka i Łunkiewicz

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved