Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kurek: Drugi set ustawił resztę spotkania

Bartosz Kurek: Drugi set ustawił resztę spotkania

fot. archiwum

Jeszcze przed wczorajszym spotkaniem kibice obu drużyn spodziewali się zaciętego spotkania. Ten mecz miał być rewanżem Resovii za przegrany tydzień temu półfinał Pucharu Polski. Ostatecznie PGE Skra pokonała siatkarzy z Rzeszowa w trzech setach.

O ile w pierwszym secie gospodarze nie dali szans na grę zawodnikom Resovii, to w drugiej partii wszystko wskazywało na to, że rzeszowianie doprowadzą do wyrównania w setach. Jednak stracili całą swoją przewagę i przegrali tego seta 27:29. Czy o przegraniu tej partii zadecydowało złe przyjęcie zagrywki i skuteczne bloki PGE Skry? – Chyba wszystko naraz. Bardzo dobra gra Skry, nasze błędy. Naprawdę ciężko mi cokolwiek teraz mówić na ten temat. Rzadko kiedy się zdarza, żeby stracić tyle punktów z rzędu. Trzeba będzie sprawdzić, co się stało, ale to na spokojnie, nie dzisiaj. Na pewno trzeba będzie to zmienić, ponieważ to nie może się już zdarzyć – mówił już po meczu środkowy Asseco Resovii Rzeszów, Grzegorz Kosok.

Trzeci set był powtórką z rozrywki z pierwszej partii. Na parkiecie pojawiła się podstawowa szóstka Skry, która już od początku wypracowała sobie wysoką przewagę, którą utrzymała do końca spotkania. Czy bełchatowianie spodziewali się, że spotkanie zakończy się w trzech setach? – Nie spodziewaliśmy się. Przed meczem nie myślimy o wyniku końcowym. Myślimy o tym, żeby zaprezentować swoje umiejętności na parkiecie i to dzisiaj nam się udało – powiedział MVP wczorajszego spotkania, przyjmujący PGE Skry Bełchatów, Bartosz Kurek.

Według przyjmującego mistrzów Polski kluczowym momentem meczu był drugi set, kiedy udało im się odrobić siedmiopunktową stratę i wygrać tę partię na przewagi 29:27. – Wydawałoby się, w sytuacji bez wyjścia my je znaleźliśmy i udało nam się wyciągnąć tego seta z gardła Resovii. Myślę, że nie ma co się czarować, ten set ustawił resztę spotkania. W trzecim secie grało nam się już łatwiej – tłumaczył zawodnik.



Zawodnicy z Rzeszowa kolejne spotkanie w PlusLidze zagrają u siebie z ZAKSĄ, która ostatnio przeżywa problemy kadrowe – czterech podstawowych zawodników drużyny z Kędzierzyna-Koźla jest kontuzjowanych. Czy Resovia będzie chciała to wykorzystać i wygrać za trzy punkty ? – Zawsze chcemy wygrać za trzy punkty. Na pewno szkoda, że nie grają w pełnym składzie, ale jest to dla nas szansa, żeby zgarnąć punkty. Trzeba zrobić wszystko, ponieważ musimy i chcemy zająć przynajmniej drugie miejsce, żeby później nie trafić na Skrę – mówił podopieczny Andrzeja Kowala.

W kolejnej fazie pucharu CEV siatkarze Resovii zmierzą się z Fenerbahce Stambuł, zespołem prowadzonym przez byłego selekcjonera reprezentacji Polski, Daniela Castellaniego. Zdaniem środkowego zespołu gości drużyna z Rzeszowa ma duże szanse w pojedynku z Fenerbahce, ale nie z taką grą, jaką prezentowali wczoraj. – Musimy zagrać tak naprawdę to, co każdy z nas umie. Każdy z nas umie grać i każdy z nas gra dobrze. Zdziwiłem się dzisiaj w tym meczu, bo trenowaliśmy cały tydzień świetnie. Nie wiem, co się stało. Jeśli chcemy zajść gdzieś dalej i grać o finał, to musimy grać lepiej niż dzisiaj – podsumował zawodnik Resovii Rzeszów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved