Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Wymęczone zwycięstwo Pekpolu

I liga M: Wymęczone zwycięstwo Pekpolu

fot. archiwum

W rozegranym nieco wcześniej od pozostałych spotkań 16. kolejki I ligi mężczyzn spotkaniu pomiędzy Siatkarzem Wieluń a Pekpolem Ostrołęka lepsi okazali się przyjezdni. O zwycięstwie w czwartkowym meczu miał zadecydować dopiero "set prawdy".

Przedmeczowa rozgrzewka okazała się pechowa dla Jarosława Lecha, który ostatnio rozegrał świetne spotkanie. Naciągnął sobie mięsień i nie był w stanie pomóc kolegom w walce z wiceliderem tabeli. Początek spotkania to walka punkt za punkt po obu stronach siatki, przełamanie nastąpiło dopiero, gdy w polu zagrywki pojawił się Martin Vlk, który napsuł sporo krwi przyjmującym Pekpolu i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 11:8. Gospodarze cały czas utrzymywali bezpieczny bufor punktowy, a po niesportowym zachowaniu i żółtej kartce Pawła Pietkiewicza było już 15:10. Dzieła zniszczenia dokonał kolejny raz Martin Vlk zagrywając kolejne asy (24:14). Dzięki punktowym zagrywkom Mateusza Sacharewicza goście zniwelowali część strat, jednak było już za późno, żeby powalczyć w tej partii (25:17).

Druga partia rozpoczęła się po myśli gospodarzy, którzy dzięki zagrywkom Tomasza Tomczyka prowadzili 3:1. Po chwili jednak role się odwróciły i problemy w przyjęciu wdarły się w szeregi wielunian, co zdecydowanie ułatwiło pracę bloku przyjezdnych, a to przełożyło się na punkty zdobywane tym elementem siatkarskiego rzemiosła (6:11). Przewaga Pekpolu utrzymywała się do stanu 17:20, kiedy to Mateusz Leszczawski zatrzymał blokiem Artura Żylińskiego, do obrobienia pozostały dwa oczka (18:20). W jednej z dłuższych akcji spotkania piłkę wracającą po obronie gospodarzy skończył Cezary Stanisławajtys i czterema punktami prowadzili zawodnicy z Ostrołęki (19:23). Losy seta próbował jeszcze odwrócić Mikołaj Sarnecki, który zaserwował asa, jednak po chwili pomylił się na zagrywce i z wyrównania stanu meczu cieszyli się goście (22:25).

Trzecią odsłonę goście rozpoczęli bardzo nerwowo, co skrzętnie wykorzystali wielunianie (3:1). Po chwili nerwowość przeniosła się na drugą stronę siatki i serią błędów odpowiedzieli zawodnicy Siatkarza, trwoniąc przewagę (3:5), by po kolejnych akcjach, dzięki nieporozumieniom w szeregach Pekpolu ponownie wyjść na prowadzenie (6:5). Paweł Pietkiewicz obił na kontrze blok Wielunia i na jedno oczko przewagi wyskoczyli goście (7:8). Bartłomiej Matejczyk zablokował doskonale spisującego się w ataku Pietkiewicza i prowadzenie wróciło do gospodarzy (9:8). Przy zagrywkach swojego kapitana Pekpol zdołał odskoczyć na dwa punkty (11:13). O czas poprosił trener Wasilkowski, po przerwie Pietkiewicz zepsuł zagrywkę, a sytuacyjną piłką nie poradził sobie Artur Jacyszyn, który został zatrzymany przez Mikołaja Sarneckiego (13:13). Błędy własne gospodarzy i ponownie przyjezdni prowadzili dwoma oczkami (15:17). Po trudnej zagrywce Vlk, Adrian Buchowski skończył kontrę na lewym skrzydle i doprowadził do remisu po 17. Sprytnym plasem popisał się w kontrze Paweł Pietkiewicz i kolejny raz Pekpol prowadził (17:19). Buchowski skończył koleją kontrę, a następnie punktował zagrywkami, dzięki czemu w końcówce Siatkarz odrobił straty i wyszedł na prowadzenie (23:21). Gra punkt za punkt dała zwycięstwo w tym secie niezliczonych błędów gospodarzom (25:23).



Skuteczne kontry Jacyszyna oraz błędy po stronie siatkarza i czwarty set rozpoczął się od wysokiego prowadzenia gości (0:4). Taka przewaga utrzymała się do stanu 3:7, a wielunianie mieli ogromne problemy z kończeniem ataków, co było konsekwencją niedokładnego przyjęcia. Przy silnej zagrywce Mikołaja Sarneckiego gospodarze odrobili dwa oczka (5:7), a następnie gra toczyła się punkt za punkt (9:11). Wielunianie w dalszym ciągu nie mogli sobie dokładnie przyjąć, Bartłomiej Matejczyk kolejny raz musiał wystawiać z kolan, a z taką piłką nie poradził sobie Martin Vlk, który został zablokowany przez Artura Jacyszyna (9:13). Najpierw blok Pekpolu w siatce, a następnie as serwisowy Vlk pozwoliły wielunianom zniwelować stratę do jednego oczka (14:15). Jednak trzy kolejne błędy własne gospodarzy i przed końcówką sprawa wydawała się jasna (15:19). Tomasz Tomczyk został zatrzymany na lewym skrzydle, ten blok tak zdenerwował zawodnika, że musiał on zostać ukarany żółtą kartką przez sędziego, a przewaga drużyny z Ostrołęki powiększyła się o kolejny punkt bez gry (18:23). Seta zakończył autowym atakiem z sytuacyjnej piłki Adrian Buchowski (19:25).

Tie-break rozpoczął się wyśmienicie dla gości, głównie dzięki skutecznym atakom Pawła Pietkiewicza (0:3). Maciej Kałasz zablokował Żylińskiego i z przewagi pozostał punkt (3:4). Mikołaj Sarnecki zaatakował po prostej w aut i ponownie Pekopl prowadził trzema oczkami (6:3). Dwa techniczne ataki Martina Vlk i ponownie gospodarze zmniejszyli straty (5:6). Vlk w końcu został zablokowany, a zawodnicy zmienili strony przy prowadzeniu gości 8:5. Po zmianie stron gra się wyrównała, a przyjezdni dorzucili kolejny punkt do przewagi dopiero po nieporozumieniu na linii Matejczyk-Schamlewski (10:13). Kiedy wszystko wydawało się już jasne, a kibice zaczęli zbierać się do domu, w zespole gospodarzy wyśmienicie zafunkcjonowała obrona i udało się doprowadzić do remisu po 14. Na więcej jednak nie było już tego dnia stać zawodników Siatkarza, którzy musieli uznać wyższość swoich przeciwników (14:16).

Siatkarz Wieluń – Pekpol Ostrołęka 2:3
(25:17, 22:25, 25:23, 19:25, 14:16)

Składy zespołów:
Siatkarz: Sarnecki, Schamlewski, Tomczyk, Matejczyk, Vlk, Kałasz, Siewiorek (libero) oraz Dąbrowny (libero), Leszczawski, Lech, Kudłacik, Buchowski
Pekpol: G. Pietkiewicz, Szczygielski, Rutecki, P. Pietkiewicz, Jacyszyn, Sacharewicz, Mihułka (libero) oraz Białek, Żyliński, Woroniecki, Stanisławajtys, Stańczuk

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved