Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Paweł Zatorski: Podcięliśmy rywalom skrzydła

Paweł Zatorski: Podcięliśmy rywalom skrzydła

fot. archiwum

- Zdołaliśmy podnieść się, decydujące akcje rozstrzygnęliśmy na swą korzyść i sądzę, że to mogło rywalom lekko podciąć skrzydła - mówił Paweł Zatorski i stwierdził, że druga partia meczu z Resovią miała znaczący wpływ na wynik spotkania.

Postawa ekipy Resovii Rzeszów w pierwszej partii była niewątpliwie sporym zaskoczeniem dla mistrzów Polski. W szeregach gospodarzy widoczna była ogromna determinacja. Mocna zagrywka odrzuciła podopiecznych Jacka Nawrockiego od siatki, a znakomita postawa w ataku pomagała rzeszowianom w budowaniu prowadzenia. W ataku i polu zagrywki błyszczał Gyorgy Grozer.
– Do pewnego momentu istotnie nie mogliśmy powstrzymać atakującego Resovii, który grał znakomicie. Jednak udało się nam to. W końcu on też jest człowiekiem i w pewnym momencie się zmęczył – mówił Paweł Zatorski.

Istotnie, w drugiej odsłonie zespół Skry otrząsnął się z już przestoju. – W pierwszym secie grę obu zespołów cechowały ogromne emocje. Publiczność, a co najważniejsze ranga turnieju, miały ogromy wpływ. W drugiej partii zdołaliśmy przetrzymać tę presję. Ciążyła również ona na siatkarzach Resovii, jednak nasza drużyna miała większe ciśnienie, gdyż to my przegrywaliśmy 0:1. Jednak zdołaliśmy podnieść się, decydujące akcje rozstrzygnęliśmy na swą korzyść i sądzę, że to mogło rywalom lekko podciąć skrzydła. Obniżyliśmy trochę ich loty – podkreślał bełchatowski libero.

Kolejne dwie odsłony miały bardzo podobny przebieg: wyrównana walka na przestrzeni seta oraz przewaga bełchatowian w końcówce. Tak też było w akcie czwartym, decydującym o awansie Skry do finału Pucharu Polski. – Dobrze rozegraliśmy końcówkę decydującego seta. Duże znaczenie miała zagrywka, którą odrzuciliśmy rzeszowian od siatki. Oni z kolei nie prezentowali się już tak dobrze w polu zagrywki i to przełożyło się na wynik – wyjaśniał Zatorski.



Ostatnia akcja spotkania została rozstrzygnięta po weryfikacji w systemie „challenge”, co wywołało sporo emocji, a następnie szeroką dyskusję.
Chcielibyśmy, aby sytuacje były jasne i nie było żadnych wątpliwości. W tym sezonie nawet, kiedy jest brany „challenge”, to sędziowie często popełniają błędy. Dziwi nas to, bo mają na ekranie jasny obraz. Liczymy na to, że nie będzie „iskrzyło” pod siatką przez „challenge”, tylko będzie szło w dobrym kierunku i weryfikacja akcji będzie służyła wyjaśnianiu spornych sytuacji – komentował reprezentant Polski.

W starciu z finałowym rywalem, Jastrzębskim Węglem, bełchatowianie występują w roli faworyta. Zatorski nie ma wątpliwości, że przed bełchatowskim zespołem ciężkie zadanie. – Wiemy, że oni są znakomitym, bardzo dobrze ułożonym zespołem. Mają ogromną siłę ataku, są prowadzeni przez dobrego trenera. Jesteśmy w pełni gotowi na walkę i mam nadzieję, że jutro zagramy równie dobrze, jak dzisiaj – kończy finalista Pucharu Polski 2012.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved