Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Stal Nysa odskakuje rywalom

I liga M: Stal Nysa odskakuje rywalom

fot. archiwum

Niewiele zabrakło, aby Wanda Kraków urwała punkty liderowi I ligi mężczyzn - Stali Nysa. Mimo zaciętej walki, to jednak „stalowcy" wyjechali z Krakowa z kompletem punktów i powiększyli swoją przewagę nad Pekpolem Ostrołęka do 6 punktów.

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla przyjezdnych, gdyż po asie serwisowym Macieja Fijałka prowadzili oni już 3:0. Co prawda krakowianie bardzo szybko wyrównali straty, a po ataku Krzysztofa Ferka był już remis 4:4, jednak goście kontrolowali przebieg całego seta. Swoje delikatne potknięcia w przyjęciu nadrabiali efektownymi atakami, a rewelacyjnie spisywał się Łukasz Karpiewski, który był niemal nie do zatrzymania dla zawodników Wandy. Między innymi dzięki niemu nysianie prowadzili już 24:19. Nie potrafili jednak zakończyć seta tak dobrze, jak go rozpoczęli i oddali rywalom 3 kolejne punkty. W końcu, dzięki zepsutej zagrywce Krzysztofa Ferka , zakończyli seta wynikiem 25:22.

Druga odsłona była niemal przeciwieństwem poprzedniej. To gospodarze szybko uzyskali przewagę i nie oddawali jej ani na chwilę. Po ataku Ferka prowadzili już nawet 15:11, jednak kilka błędów własnych krakowian (między innymi przeszkodzenie Fijałkowi w rozegraniu) pozwoliło nysianom dojść na 1 punkt. Końcówka tej partii była niezwykle wyrównana, zawodnicy grali punkt za punkt. W końcu, atakiem z prawego skrzydła oraz wynikiem 25:22, pierwszego seta zakończył Krzysztof Ferek. Zwycięstwo w tej odsłonie ucieszyło krakowian niemal jak zwycięstwo w meczu, gdyż zaczęli on wspólnie świętować na środku parkietu. Radość była jednak zdecydowanie przedwczesna.

Trzeciego seta w wyjściowym składzie po stronie Nysy rozpoczął Dawid Bułkowski. Goście od początku dyktowali  warunki gry. Wygrywali od samego początku, m.in. 14:8, 16:10, 19:12, 21:15). Znakomite zagrywki (w tym 3 asy serwisowe z rzędu Łukasza Karpiewskiego ) oraz atomowe ataki, którymi popisywali się „stalowcy" pokazały, kto jest liderem ligi. Ostatecznie seta atakiem z lewego skrzydła zakończył Łukasz Karpiewski.



Czwarty set, i jak się później okazało ostatni, był zdecydowanie najbardziej wyrównany. Stal starała się utrzymywać choćby jednopunktowe prowadzenie przez pierwszą jego część, jednak po asie serwisowym oraz punktowym ataku Krzysztofa Ferka, to Wanda uzyskała przewagę 17:15. „Stalowcy" natomiast nie mogli wstrzelić się w boisko zagrywką. Poskutkowało to bardzo zaciętą końcówką meczu, gdzie drużyny znów grały punkt za punkt. Jednak doświadczeni nysianie lepiej wytrzymali nerwową końcówkę i obronili 2 setbole Wandy, a ostatecznie, kolejny raz dzięki Łukaszowi Karpiewskiemu , zakończyli seta wynikiem 26:28.

Trzeba stwierdzić, że siatkarze Wandy walczyli jak mogli, aby uzyskać tak bardzo potrzebne im punkty i może odrobiny szczęścia zabrakło, aby to osiągnąć. Przyznać również należy, że na wygraną z tak dobrym zespołem jak Stal Nysa potrzeba trochę więcej niż jeden dobry zawodnik – Krzysztof Ferek, który kończył większość piłek po stronie krakowian.

Wanda Kraków – AZS Stal Nysa 1:3
(22:25, 25:22, 18:25, 26:28)

Składy zespołów:
Wanda Kraków:
Szablewski, Łukasik, Nowik, Ferek, Soroka, Domonik, Mrozowski (libero) oraz Syguła, Tepling, Pić, Dzierwa
Stal Nysa:
Fijałek, Łuka, Stancelewski, Karpiewski, Kacprzak, Pizuński, Andrzejewski (libero) oraz Kęsicki, Bułkowski

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved