Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Dariusz Daszkiewicz: Chodziło bardziej o wynik, a nie o piękną grę

Dariusz Daszkiewicz: Chodziło bardziej o wynik, a nie o piękną grę

fot. archiwum

W spotkaniu 15 kolejki I ligi kobiet AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. pokonał w Aleksandrowie Łódzkim Jedynkę 3:2. - Staraliśmy się zmusić zawodniczki z Aleksandrowa do tego, aby same się pomyliły - przyznał Dariusz Daszkiewicz, szkoleniowiec KSZO.

Wygraliście 3:2 po bardzo emocjonującym pojedynku, ale nie oszukujmy się, dobrej gry było w nim jak na lekarstwo.

Dariusz Daszkiewicz:Nie ukrywam, że był to dla nas bardzo ciężki mecz, ale spodziewaliśmy się takiego obrotu zdarzeń. To prawda, spotkanie było bardzo zacięte, a oba sety przegraliśmy różnicą zaledwie dwóch punktów. Najbardziej szkoda mi pierwszego seta, gdzie prowadziliśmy 5:0 i przez własne błędy go przegraliśmy. Najważniejsze, że wytrzymaliśmy końcówkę i dowieźliśmy zwycięstwo do końca. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym meczem nasza gra będzie lepiej wyglądała.

Dużo sił kosztowało pańskie zawodniczki to spotkanie?



Myślę, że nawet bardzo dużo. Dziewczyny rozegrały pięć setów, a przecież każdy z nich rozstrzygał się dopiero w końcówce.

Co w takim razie zadecydowało, że to KSZO zdobyły dwa punkty?

Przede wszystkim wola walki i chęć odniesienia zwycięstwa. Dziewczyny zostawiły na parkiecie całe serce i było to widać, walczyły o każdą piłkę. Moje zawodniczki udowodniły, że jeśli tylko czegoś się bardzo chce, to można to osiągnąć.

To wy bardziej wygraliście to spotkanie czy raczej Jedynka je przegrała?

Mecz był bardzo wyrównany, ale zarówno z jednej, jak i z drugiej strony było bardzo dużo błędów. Nie ma się co oszukiwać, w tym spotkaniu chodziło bardziej o wynik, a nie o piękną grę.

Nie odpowiedział pan na pytanie.

Siatkówka jest grą błędów. Ten zespół, który popełni ich więcej, ten przegrywa. Staraliśmy się zmusić zawodniczki z Aleksandrowa do tego, aby same się pomyliły. Takie postawiłem zadanie przed dziewczynami: w trudnym momentach oddawać piłki za darmo i niech przeciwnik się martwi. Równie dobrze można powiedzieć, że my odpuściliśmy pierwszego seta, kiedy to popełniliśmy dużo błędów i wypuściliśmy z rąk wysokie prowadzenie.

Nie jest pan zbyt długo z zespołem. Jak układa się współpraca z zawodniczkami?

To całe dziesięć dni, małą rocznicę można już zrobić (śmiech). Najwięcej zależy od dziewczyn. Wszystko jest w ich rękach oraz głowach. Jestem zadowolony z tego, że pokazały charakter i ogromną chęć walki. Może niekiedy popełniały błędy, czasami zbyt proste, ale bardzo się cieszę, że wyciągały wnioski i starały się je poprawić. To było widać w tym meczu, jak również tydzień temu w spotkaniu z Legionovią i to widać także na treningach. Mam jeszcze nadzieję, że w przyszłości będziemy popełniać mniej błędów.

* rozmawiał Mikołaj Lipowski (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved