Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

I liga M: Wymęczone zwycięstwo nad GTPS

fot. archiwum

Siatkarze KPS-u wygrali na własnym parkiecie z ostatnim w tabeli zespołem GTPS Gorzów Wielkopolski. Zwycięstwu temu daleko jednak było do „spacerku", na jaki zapowiadało się po zeszłotygodniowym tryumfie nad Wandą Kraków.

Mecz rozpoczął od zagrywki były rozgrywający KPS-u, Konrad Krzywiecki. Dobre przyjęcie na punkt dobrym atakiem z szóstej strefy zamienił Mateusz Mędrzyk. Po kolejnej dobrej akcji przyjmującego z Siedlec KPS Jadar prowadził już 4:2, lecz rywale szybko zdołali odrobić straty (4:4). Gra zazębiła się, lecz w drugiej fazie partii to siedlczanie zaprezentowali się lepiej i wypracowali sobie przewagę, która wydawała się być „bezpieczna” (16:13 po ataku z krótkiej Jakuba Kowalczyka). Gorzowianie zniwelowali prowadzenie podopiecznych trenerów Chwastyniaka i Nowaka przy stanie 18:18, a chwilę później przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. W końcówce wydawać się mogło, że KPS opanował sytuację (22:20 po dwóch wykorzystanych piłkach przechodzących po zagrywkach Jakuba Buckiego), jednak błąd Radosława Zbierskiego i skuteczna akcja Marcina Lubiejewskiego przywróciły status quo w sali przy ulicy Prusa 6 (22:22). Ostatnie piłki należały już do GTPS-u, który zakończył partię dobrym blokiem na Jakubie Buckim.

Gorzowianie na fali zwycięstwa w pierwszym secie, lepiej rozpoczęli drugą partię, w której na parkiecie Mędrzyka zmienił Mateusz Jasiński. Kiedy czujni blokujący gości zatrzymali kiwkę Wojciecha Raneckiego (5:8), o czas poprosili trenerzy z Siedlec. Chwila oddechu przyniosła efekt, siedlczanie bowiem wyrównali już przy stanie 9:9, po autowym ataku Patryka Wojtysiaka. Niestety, świeżości nie wystarczyło gospodarzom na długo – GTPS odzyskał inicjatywę i punkt po punkcie oddalał się od KPS-u w środkowej fazie seta. Po fatalnym przyjęciu Jasińskiego na tablicy wyników widniał wynik 11:16, a miejscowi trenerzy po raz drugi przerwali grę. W drugiej połowie partii na parkiecie zameldował się Łukasz Makowski, w jej końcówce zaś Buckiego zmienił Igor Walczykowski. Siedlczanie starali się jeszcze odrobić straty w końcówce, te okazały się jednak zbyt wielkie – partię zakończył autowy blok Jasińskiego (21:25).

Trzeci set rozpoczął się od obustronnej wymiany ciosów. Po skutecznym ataku Radosława Zbierskiego KPS prowadził 8:7, chwilę później wyrównał jednak Błoński. Gra gospodarzy stała się bardziej urozmaicona, nadmiernie eksploatowanych wcześniej w ataku środkowych odciążyli Zbierski i doskonale dysponowany Walczykowski. Skuteczna akcja Mateusza Jasińskiego dała jego drużynie prowadzenie 16:14, w końcówce jednak GTPS zredukował je do jednego oczka po długiej, pełnej widowiskowych obron wymianie (20:19). Gorzowianie w ostatniej fazie odsłony popełnili wiele niewymuszonych błędów i po złych zagraniach Maciejewicza i Wojtysiaka zakończyli trzecią partię jako przegrani (25:21).



Także początek czwartego seta stanął pod znakiem wyrównanej walki punkt za punkt, w której ciężar gry po stronie KPS-u wzięli na siebie przede wszystkim Walczykowski i Jasiński. Obie ekipy popełniały wiele błędów w polu serwisowym. Po takim właśnie błędzie Konrada Krzywieckiego (13:9) na boisku Wojtysiaka zmienił Krzysztof Kocik. Dobry atak Walczykowskiego dał KPS szesnaste oczko (16:12), wówczas jednak „przebudzili się” przyjezdni, którzy wyrównali przy stanie 18:18, a po chwili wyszli na prowadzenie. Oba zespoły rozegrały między sobą dramatyczną końcówkę na przewagi, w której z bardzo dobrej strony zaprezentował się Radosław Zbierski. Walkę zakończył kapitalny blok Walczykowskiego (28:26).

Tie-break rozpoczął dobrym atakiem ten, który zakończył partię czwartą – Igor Walczykowski. Młody atakujący w pełni sprostał powierzonemu sobie zadaniu i wziął na siebie ciężar prowadzenia gry KPS. Po kolejnej jego dobrej akcji siedlczanie prowadzili już 6:3. Seria punktowa gospodarzy trwała jeszcze przez kolejne trzy akcje (9:3) i zwycięstwo zbliżało się do nich coraz bardziej. Po kapitalnym ataku z krótkiej Jakuba Kowalczyka KPS prowadził 12:5. Chwilę później serca kibiców zamarły, gdy na parkiecie dłuższą chwilę leżał przypadkowo kopnięty w twarz Igor Walczykowski, atakującemu jednak nie stało się nic złego – to jego plas dał KPS czternaste oczko (14:7). Gorzowianie zdołali jeszcze wybronić kilka akcji, jednak ostatecznie „kropkę nad i” postawił ich przyjmujący Michał Błoński, który posłał piłkę z pola serwisowego prosto w siatkę (15:10).

KPS Jadar Siedlce – Rajbud Meprozet GTPS Gorzów Wielkopolski 3:2
(22:25, 21:25, 25:21, 28:26, 15:10)

Składy zespołów:
KPS Jadar Siedlce: Ranecki, Bucki, Mędrzyk, Zbierski, Chwastyniak, Kowalczyk, Kaniowski (libero) oraz Jasiński, Makowski i Walczykowski
GTPS Gorzów Wielkopolski: Krzywiecki, Maciejewicz, Polański, Lubiejewski, Błoński, Wojtysiak, Gaca (libero) oraz Kocik i Mysera

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved