Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Bełchatowianie ponownie roznieśli ekipę z Budvy

Liga Mistrzów: Bełchatowianie ponownie roznieśli ekipę z Budvy

fot. archiwum

W ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów PGE Skra Bełchatów bez większego trudu, "w godzinę z szatnią i prysznicem", pokonała czarnogórski zespół Budvanska Rivijera Budva. Mistrzowie Polski kończą pierwszy etap Ligi Mistrzów na 2. miejscu w grupie F.

Jedynie początek spotkania dawał podstawy do tego, aby sądzić, iż bełchatowianie, którzy wyszli na ten mecz w rezerwowym składzie, mogą mieć problem z pokonaniem mistrza Czarnogóry. Wyrównana walka trwała tylko do stanu 5:4 dla Skry. Wówczas w polu zagrywki pojawił się Karol Kłos, skutecznie utrudniając życie przyjmującym Budvanskiej Rivijery (8:4). Na drugiej przerwie technicznej przewaga gospodarzy wynosiła już siedem punktów (16:9), co było głównie zasługą Wytze Kooistry i Bartosza Kurka. Po asie serwisowym tego drugiego na tablicy wyników pojawił się rezultat 18:10, dzięki czemu Jacek Nawrocki mógł sobie pozwolić na wprowadzenie rezerwowych. Na boisku pojawili się Konstatnin Cupković (były zawodnik Budvanskiej Rivijery), Paweł Woicki oraz Mariusz Wlazły. W pamięci kibiców zebranych w łódzkim Pałacu Sportu zapewne pozostało wejście tego ostatniego, bowiem kapitan Skry zakończył seta skuteczną zagrywką.

O ile w pierwszej partii zawodnicy obu zespołów popełnili razem zaledwie pięć błędów, o tyle w drugiej zaczęli się mylić zarówno siatkarze z Czarnogóry, jak i mistrzowie Polski. W całej odsłonie Budvanska Rivijera zdobyła tylko siedem oczek, a pozostałe osiem podarowali im bełchatowianie. Skra prowadziła od samego początku, osiągając już na pierwszej przerwie technicznej przewagę sześciu punktów (8:2). W dalszej części partii różnica między obiema drużynami tylko rosła, co było zasługą Aleksandara Atanasijevica oraz Kłosa, który albo świetnie atakował ze środka (10:3), albo popisywał się skutecznymi serwisami (12:3). Środkowy Skry przy stanie 21:11 został zastąpiony przez Roberta Milczarka, który wszedł do drugiej linii, tak iż bełchatowianie grali bez libero Pawła Zatorskiego. "Kropkę nad i" w drugiej partii postawił Kooistra.

Od początku trzeciej odsłony w pierwszej szóstce bełchatowian pojawił się Konstantin Cupković, który zastąpił Kurka, jak również Woicki i Marcin Możdżonek. Mistrzowie Polski grali konsekwentnie w zagrywce oraz ustrzegali się błędów własnych, czego efektem było prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Czarnogórcy próbowali dotrzymać kroku gospodarzom i wprawdzie po atakach Gojko Cuka i Nemanji Stevanovica zmniejszyli stratę do trzech oczek (10:7), jednak wówczas wyższy bieg wrzucili bełchatowianie i głównie dzięki skutecznym kontratakom w wykonaniu Atanasijevica prowadzili 17:9. W końcówce równie skuteczny był Cupković, a cały mecz atakiem z lewego skrzydła zakończył Robert Milczarek, który nie miał w tym sezonie zbyt wielu okazji do pokazania swoich umiejętności.



W tym spotkaniu na boisku były dwie drużyny, ale grała tak naprawdę tylko jedna. Bełchatowianie przeważali w każdym elemencie, a zarówno Woicki, jak i Miguel Angel Falasca wykorzystywali dobre przyjęcie, hojnie obdarowując swoich środkowych.

PGE Skra Bełchatów – Budvanska Rivijera Budva 3:0
(25:16, 25:15, 25:17)

Składy zespołów:
Skra Bełchatów: Koositra (12), Kłos (7), Kurek (8), Falasca (1), Atanasijević (16), Bąkiewicz (7), Zatorski (libero) oraz Wlazly (1), Milczarek (1), Cupković (6), Woicki i Możdżonek (4)

Budva: Cacic (4), Cuk (6), Raic (11), Dabovic, Dukic (1), Markovic (5), Rasovic (libero) oraz Stefanovic (3), Cedic i Petkovic (1)

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela grupy F Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved