Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Aleksandar Atanasijević: Zagramy w finale, ale nie będzie to łatwe

Aleksandar Atanasijević: Zagramy w finale, ale nie będzie to łatwe

fot. archiwum

- W Pucharze Polski udział biorą cztery najlepsze zespoły z PlusLigi. Każdy z zespołów jest silny, dlatego musimy skoncentrować się na swojej grze. Chcemy dobrze się zaprezentować i zrobimy co w naszej mocy, aby wygrać ten puchar - twierdzi atakujący Skry.

Aleksandar Atanasijević został w Serbii ogłoszony następcą Ivana Miljkovicia. Wszechstronnie uzdolniony zawodnik, siatkarz, który do perfekcji opanowuje każdy element siatkarskiego rzemiosła. Słów uznania nie szczędzą mu trenerzy Skry Bełchatów. Co więcej, jest skoczny, ambitny, rzetelny na treningach, natomiast w życiu prywatnym uśmiechnięty, dowcipny i sympatyczny.

Karierę rozpoczął w Partizanie Belgrad, gdzie grał do ubiegłego roku. W 2011 roku zdobył z Partizanem mistrzostwo Serbii i następnie został zauważony przez sztab mistrzów Polski. Po odejściu Czecha Jakuba Nowotnego Skra potrzebowała zmiennika dla Mariusza Wlazłego. Działacze z Bełchatowa postanowili „ściągnąć” do swojego zespołu młodego, utalentowanego siatkarza z Serbii. – Skra to najlepszy klub na świecie. Okazja, żeby w nim grać pojawiła się tylko raz i nie można jej przepuścić, ponieważ to ogromny zaszczyt być w jednym zespole z takimi zawodnikami, jakich ma Bełchatów – mówił Aleksandar Atanasijević, który w roku 2011 zdobył mistrzostwo Europy z reprezentacją Serbii.

Jak sam twierdzi, w Bełchatowie czuje się dobrze, ponieważ w Skrze gra jego rodak – Konstantin Cupković.Rozgrzewam się z Konstantinem dlatego, że obaj jesteśmy z Serbii i znamy się bardzo dobrze. Jest nam łatwiej, ponieważ znamy swoje dobre i złe strony. Można powiedzieć, że rozumiemy się bez słów – przyznał. – W Serbii studiuję prawo, uważam to za moje hobby i zainteresowanie, lubię to. Teraz będę miał egzaminy, ale na tą chwilę wszystko idzie w dobrym kierunku. Myślę, że w przyszłości będzie również tak samo dobrze.



Jeśli chodzi o popularność, to w Bełchatowie nie ma takiego powodzenia jak w rodzinnej Serbii. – W Polsce nie tak bardzo, ale jestem tutaj dopiero kilka miesięcy, także jeśli będę grał coraz lepiej, to może przyczynić się to do zwiększenia liczby moich fanów i moje notowania wzrosną – mówi młody Serb.

W meczu na szczycie PlusLigi w Kędzierzynie-Koźlu Atanasijević nie pojawił się na boisku ani przez chwilę. – To zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne, szczególnie po porażce w Lidze Mistrzów z francuskim Tours VB. Nieważne, że nie grałem w tym spotkaniu, dla nas najważniejszy jest wynik, który jest dla nas korzystny. Z nadzieją spoglądam w przyszłość. Myślę, że w Pucharze Polski zagramy równie dobrze – mówił tuż po meczu. – We Francji na ostatnim meczu z Tours VB nie zagraliśmy tego, co potrafimy. Gospodarze zagrali świetnie w każdym elemencie. Wiem, że wszystko zależy od nas, jednak środowy mecz Ligi Mistrzów wymazujemy z pamięci i myślami jesteśmy przy Pucharze Polski.

Turniej finałowy Pucharu Polski już w ten weekend rozpocznie się w Rzeszowie. Skra w sobotnim meczu półfinałowym zmierzy się z Resovią. –  Moim zdaniem, znajdziemy się w finale, jednak to nie będzie łatwe zadanie. Na tę chwilę cieszymy się ze zwycięstwa w Kędzierzynie-Koźlu i zobaczymy, co będzie dalej. W ramach rozgrywek Pucharu Polski udział biorą cztery najlepsze zespoły z PlusLigi. Każdy z zespołów jest silny, dlatego musimy starannie skoncentrować się na swojej grze. Chcemy dobrze się zaprezentować i zrobimy co w naszej mocy, aby wygrać ten Puchar – stwierdził atakujący Skry.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved