Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Jurkojć: Mamy nieobliczalny zespół, możemy sprawić sensację

Łukasz Jurkojć: Mamy nieobliczalny zespół, możemy sprawić sensację

fot. archiwum

Po raz kolejny w tym sezonie siatkarze Ślepska Suwałki przegrali pięciosetową walkę, tym razem lepsi byli gospodarze z Jaworzna. - Jesteśmy w stanie grać na wyższym poziomie, stawiamy sobie poprzeczkę bardzo wysoko - mówił po meczu Łukasz Jurkojć.

W Jaworznie rozegraliście długie i wyczerpujące spotkanie. Przegrywając 0:2 doprowadziliście do tie-breaka, gdzie po zaciętej walce ulegliście gospodarzom. Z trudnego terenu rywala wywieźliście jeden cenny punkt…

Łukasz Jurkojć:Tak, zgadza się. Identyczny przebieg meczu był u nas, w Suwałkach. Było 2:0, ostatecznie wszystko zakończyło się 3:2. Taka sama sytuacja wydarzyła się w Jaworznie… Mieliśmy dwie piłki sytuacyjne, po których powinniśmy zakończyć ten mecz wynikiem 3:1. Los dał nam drugą szansę w postaci prowadzenia w tie-breaku. Nie wykorzystaliśmy także i jej, a trzeciej szansy nikt już nie daje. Kiedy w piątej partii prowadzi się dosyć wysoko, a wcześniej przegrywało się 0:2, nie powinno się tego prowadzenia oddać. Niestety, stało się inaczej. Prosta gra Jaworzna wystarczyła, aby w nasze szeregi wkradła się taka niepewność, że praktycznie sami oddaliśmy ten mecz.

Oceniasz was surowo, niemniej odrabialiście nawet kilkupunktowe straty, ponadto doprowadziliście do remisu… Widać było, że rywale nie zdominowali was na parkiecie.



– Z pewnością ten mecz mógł się podobać publiczności. Było to pięć setów pełnych długich akcji i wymian. Nie było zdecydowanej przewagi żadnej z drużyn, cały czas graliśmy punkt za punkt, dlatego tym bardziej denerwuje nas porażka w tym meczu. Inaczej czulibyśmy się, gdyby Jaworzno wbiło nas w parkiet, ale to my oddawaliśmy piłki przebijane palcami, albo nie potrafiliśmy dograć prostej piłki… Jeśli nie potrafimy wykorzystać takich sytuacji, to nie ma co myśleć o wygranej. Powinniśmy się praktycznie cieszyć, że zdobyliśmy w tym meczu jakiś punkt. Oceniam naszą grę surowo, bo wiem, że jesteśmy w stanie grać na wyższym poziomie, stawiamy sobie poprzeczkę bardzo wysoko.

Elementem, którego zabrakło, żeby wygrać była konsekwencja i koncentracja?

Wydaje mi się, ze w tym sezonie może tylko ze dwa spotkania przegraliśmy tak, że można schylić czoło przed przeciwnikiem i powiedzieć: „Ok, nie mieliśmy nic do powiedzenia”. Resztę meczów oddaliśmy my. Niektóre kończyły się tie-breakami, niektóre powinny zakończyć się naszym zwycięstwem… Wiem, że dużo zależy też ode mnie. Jeśli to ja jestem najstarszy na boisku – muszę wziąć chłopaków „w garść”, bo widzę, że patrzą na mnie, patrzą jak się zachowuję. Jeśli poderwę ich do walki – wszystko idzie dobrze. Mamy młody, nieobliczalny zespół, którym możemy sprawić sensację, ale z drugiej strony – możemy sprawić ją w sensie negatywnym.

W ostatnim czasie rozegraliście kilka spotkań, które zakończyły się dopiero w piątym secie…

Szczerze powiedziawszy, w tym sezonie wychodzimy na „liderów” w graniu tie-breaków. W zeszłym roku to Gorzów/Piła grały takie spotkania, które kończyły się dopiero po tie-breakach. Teraz to chyba my przejęliśmy tę pałeczkę – po raz kolejny o losie całego spotkania decyduje piąty set. Cieszyć może to, że po raz kolejny doprowadzamy do tie-breaka, przegrywając 2:0 i to na bardzo trudnym terenie rywali. Stało się tak w Jaworznie, w Bielsku-Białej… To jest jeden pozytywny aspekt.

Jak wygląda wasza sytuacja kadrowa? Do Jaworzna przyjechaliście w okrojonym składzie…

Tak, dlatego trochę obawialiśmy się tego spotkania. Przygotowując się do niego trenowaliśmy w siedmiu albo dziewięciu. Nie wiedzieliśmy, co przyniesie przerwa w grze, każdy mecz po niej zawsze jest trudny… Pewne małe pozytywne aspekty, małe plusiki tego meczu na pewno są, ale powtórzę – wiem, że stać nas na więcej.

Wasz zespół, w porównaniu do poprzedniego sezonu, jest mocno przebudowany. Z poprzedniej ekipy pozostało zaledwie trzech graczy.

– Pozostał Rudzewicz, Skrzypkowski i ja. Dołączyło do nas wielu młodych chłopaków plus dwóch doświadczonych zawodników… Martwi nas to, że nękają nas kontuzje. Mamy kontuzję atakującego (Dominik Wójcicki – przyp. red.), gramy tylko jednym zawodnikiem (Janusz Górski – przyp. red.). Jeśli cokolwiek mu się stanie, to nie mamy nikogo na zmianę… Walczyliśmy też z kontuzją libero, który nie mógł ruszać ręką. W okresie świątecznej przerwy każdy leczył jakieś kontuzje. To nas jednak nie załamuje.

Twoim zdaniem, potrzebujecie jeszcze trochę czasu by wszystko właściwie zaskoczyło?

– To, że trzeba nam jeszcze czasu, żeby się zgrać, żeby funkcjonowało to lepiej – widać przede wszystkim po środkowych. Drużyny takie jak Jaworzno, Pekpol są wysoko i grają fajną dla oka siatkówkę, bo zawodnicy są zgrani, wiedzą czego od siebie oczekiwać. Na boisku trzeba uczyć się zachowań danego zawodnika. Każda piłka jest inna, raz zawodnik pójdzie szybciej, raz wolniej. Trzeba też obserwować zawodnika – czy jest w dołku, czy akurat mu „idzie”. To bardzo ważny aspekt, a wiadomo – wszystko przychodzi z czasem. Na treningach i na meczach gra nam się coraz łatwiej, czas działa na naszą korzyść.

Następne ligowe spotkanie rozegracie z Cuprum Mundo Lubin, przedostatnią drużyną w tabeli. Czego spodziewacie się po tym meczu?

– Teoretycznie jesteśmy faworytami tej rywalizacji. Niestety, z doświadczenia w tym sezonie wiem, że to nam nie sprzyja. Nie przyjmujemy tej roli najlepiej i oddajemy ważne punkty przyjezdnym. Ten mecz będzie bardzo ważny dla nas i układu tabeli. Po nim będziemy mogli troszeczkę spokojniej patrzeć w przyszłość… Będziemy musieli się mocno skupić na tym spotkaniu. Widać, że Lubin po przerwie gra coraz lepiej, grają tam naprawdę bardzo fajni zawodnicy. Niedawno wzmocnili się doświadczonym środkowym (Robertem Szczerbaniukiem – przyp. red.). Ten zespół będzie nieobliczalny, chłopaki nie mają nic do stracenia. Nam z kolei przyjdzie grać na własnej hali, co jak wiadomo – bywa atutem. Zrobimy wszystko, żeby ten mecz wygrać.

* rozmawiała Anna Jabłczyk
więcej na przeglądligowy.com

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved