Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Mariusz Wlazły: Wszystko zweryfikuje boisko

Mariusz Wlazły: Wszystko zweryfikuje boisko

fot. archiwum

- Na drodze do turnieju finałowego należy pokonać każdego. Czy to jest kielecki Fart, czy MKS MOS Będzin - to nie ma znaczenia. Każdy chce wygrać i zaprezentować się jak najlepiej. My chcemy zagrać w finale - mówi  atakujący Skry, Mariusz Wlazły.

Jesteście po drugim treningu. Jak panu się podoba w Będzinie? Jaka hala, piłki?

Paweł Zatorski: – Jest ciężko, ponieważ jest trochę ciemno, sala jest niska. My nie możemy narzekać, tutaj nic wielkiego się nie wymyśli. Boisko jest wszędzie takie samo. Bez narzekania. Będziemy mieć takie same warunki jak nasi przeciwnicy i jesteśmy gotowi do gry.

Za kilka godzin hala wypełni się publicznością po brzegi. Kibiców Skry – 25 osób, sympatyków gospodarzy – ponad 300. Jest pan gotowy na takie małe piekło, jakie chcą wam zgotować kibice z Będzina?



– Ja już miałem okazję tutaj grać, kiedy byłem w AZS Częstochowa i przegraliśmy, także jestem gotów na to, że będzie bardzo ciężko i tego się spodziewam. Zawodnicy z Będzina na pewno bardzo mocno nam się przeciwstawią, ale wierzę w nasz zespół i w zwycięstwo.

Wczoraj pytałem Michała Winiarskiego, dlaczego nie przyjechaliście w dniu meczu, tak jak Fart Kielce?

– To jest nasz normalny cykl meczowy. Zawsze jedziemy dzień wcześniej, nie- ważne czy 50 km czy 200 km. Nikt tutaj nie mówi o lekceważeniu przeciwnika, nie możemy czegoś takiego robić, bo wiemy, jaki to jest groźny zespół. Przyjeżdżamy tutaj na walkę, bitwę, a nie na jednodniowy pobyt. Naprawdę mocno się szykujemy na to spotkanie.

Czyli według pana nie będzie to szybkie 3:0, tzw. godzinka z prysznicem?

Wiadomo, że każdy chciałby wygrać. Ja nastawiam się na trudny mecz i o tym jestem przekonany. Jeśli wygramy 3:0, to tylko się cieszyć. Zakładając zwycięstwo 3:2, to też będzie dobrze.


Jakie są pana wrażenia po drugim treningu w Będzinie?

Mariusz Wlazły: W porządku, nie narzekamy. Jest trochę mało światła, ale poza tym jest naprawdę dobrze.

Jak z piłkami – moltenami?

Są cięższe i w przyjęciu koledzy mówią, że lepiej się odbiera zagrywkę. Zobaczymy, jak to będzie na meczu. Z mojego punktu widzenia łatwiej jest przejść na moltenę niż z molteny na mikasę.

Jak czuje się pan w Będzinie? Jesteście wyspani, wypoczęci?

– Jest to dla nas ważny mecz. Chcemy go wygrać, przejść dalej do turnieju finałowego, który będzie rozgrywany w Rzeszowie. Będziemy walczyć o zwycięstwo, ale wszystko zweryfikuje boisko.

Wolelibyście Farta Kielce?

– Powiem szczerze, że na drodze do turnieju finałowego należy pokonać każdego. Czy to jest kielecki Fart, czy MKS MOS Będzin – to nie ma znaczenia. Każdy chce wygrać i zaprezentować się jak najlepiej. Jeśli chcemy zagrać w finale, ten mecz musimy wygrać.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved