Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W Częstochowie problem goni problem, a grać trzeba

W Częstochowie problem goni problem, a grać trzeba

fot. archiwum

Porażki, kontuzje podstawowych zawodników, wyjątkowo trudne spotkania - dla Tytana AZS-u końcówka starego i początek nowego roku to okres pełen wyzwań i problemów. Tymczasem przed nimi pojedynki nie tylko w PlusLidze i Pucharze Polski.

Częstochowianom nie wiedzie się w obecnym sezonie. W lidze z trudem zdobyli 10 punktów, wygrywając tylko trzy z dziesięciu meczów. Ostatnio, grając bez kontuzjowanego Fabiana Drzyzgi, doznali klęski w Jastrzębiu. Wcześniej w podobnym stylu przegrali w Bydgoszczy z Delectą. Jest źle i na to, że szybko będzie lepiej, niestety się nie zanosi.

W najbliższych dniach drużynę czeka pucharowy dwumecz z Jastrzębskim Węglem (drużyny zagrają w środę o godz. 18:00 w Jastrzębiu i w sobotę o 15:00 w hali Polonia). Okazuje się, że najprawdopodobniej w obu spotkaniach zespół będzie sobie musiał radzić nie tylko bez Drzyzgi, ale również bez dwóch innych podstawowych graczy. Dawid Murek wczoraj podczas porannego treningu poczuł ból w okolicach przyczepu mięśnia dwugłowego uda i na jakiś czas musi zrezygnować z grania. – Myślałem, że to drobiazg, poszedłem na siłownię, ale niestety nie wyglądało to dobrze. Ze Zbyszkiem [Sznoberem, trenerem odnowy biologicznej – przyp. red.] zrobiliśmy mały zabieg i zobaczę, jak będę się czuł – mówi kapitan Tytana.

W środę w Jastrzębiu nie wystąpi również Łukasz Wiśniewski. Dlaczego? – Przyjechał z kontuzją z kadry, to nie jest nic poważnego, ale po konsultacji z lekarzem uznałem, że lepiej dać mu sześć, siedem dni wolnego teraz – tłumaczy trener Marek Kardos.On mógłby zagrać w takim stanie cały sezon i pewnie nic gorszego by się nie stało, ale niech dojdzie do siebie, żeby był gotowy do gry na europejskie puchary i kolejne trudne mecze w lidze. Odpocznie, a ja w tym czasie sprawdzę Adriana Hunka.



W Jastrzębiu Kardos z konieczności, ale jak twierdzi nie tylko, da szansę rezerwowym. – Z różnych powodów wystawimy inny skład niż zwykle. Młodzież też musi kiedyś pograć. Będziemy sprawdzać różne systemy i robić dużo zmian – wyjaśnia trener Tytana. – W sobotę w rewanżu będę chciał wrócić do podstawowego składu. Po to m.in., żeby zawodnicy przypomnieli sobie pewne zagrania przed wyjazdem do Portugalii.

Kardos nie ukrywa, że jest rozczarowany postawą zespołu. – Mówię przede wszystkim o stylu gry. W Jastrzębiu było dobrze, ale tylko do pewnego momentu. Gdy straciliśmy dwa, trzy punkty z rzędu, poszła antyseria i wszystko się rozpadło. Jesteśmy w trudnej sytuacji i jak się pozbieramy musimy szybko coś wygrać. Prawda jest taka, że łatwiejszą drogę mamy w Pucharze Europy niż w Pucharze Polski. Wygrać dwa razy z Portugalczykami na pewno będzie dużo łatwiej niż z Jastrzębiem, chociaż nie mówię, że łatwo.

Akademicy szukali wczoraj formy w siłowni i w terenie. – Biegaliśmy, ale to nie była żadna kara. O tym, że ktoś przytył, nie ma mowy, chłopcy się pilnują, wiedzą, na co sobie mogą pozwolić. Chodziło mi o to, żeby popracowali nad koordynacją ruchów. Taki szybki spacer połączony z bieganiem to najprostszy sposób na poprawienie sprawności.

Autor: Tadeusz Iwanicki
Więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved