Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > K. Ignaczak: Trzeba się mocno pilnować by utrzymać wysoki poziom

K. Ignaczak: Trzeba się mocno pilnować by utrzymać wysoki poziom

fot. archiwum

Krzysztof Ignaczak, libero reprezentacji Polski, miniony rok może zapisać do niezwykle udanych. Jego wyśmienita forma okraszona została sukcesami kadry narodowej. - Wszyscy się śmieją, że jestem jak wino - im starszy, tym lepszy - stwierdza popularny Igła.

Rzeczywiście, dzięki fenomenalnej formie, jaką siatkarz wypracował w ubiegłym roku, teraz wielokrotnie jest wymieniany jako jeden z najlepszych siatkarzy 2011 roku. W plebiscycie Strefy Siatkówki, w którym można obecnie głosować, również znalazł się wśród nominowanych.- Może coś w tym jest, że doświadczenie zebrane na parkietach międzynarodowych i ligowych teraz procentuje. Podobnie jak praca z wieloma znakomitymi szkoleniowcami, którzy dawali mi cenne wskazówki. Dzięki temu zrobiłem jeszcze krok do przodu, byłem w stanie utrzymać wysoki poziom sportowy i dlatego jestem w reprezentacji, która osiąga świetne wyniki. Nasz sukces tkwi jednak w zespole, bo mamy znakomitą grupę ludzi, którzy mają świadomość tego, że poprzez ciężką pracę możemy wiele osiągnąć. Sezon był naprawdę wyczerpujący, ale udało nam się zdobyć trzy medale – powiedział Ignaczak w rozmowie z Dziennikiem Polskim.

Udany sezon polskiego libero był udanym również dla naszej reprezentacji, a Ignaczak był podstawowym jej ogniwem. – Takiego roku w historii polskiej siatkówki do tej pory nie było. Jesteśmy dumni z tego, że w Japonii wywalczyliśmy kwalifikację olimpijską. Ten morderczy turniej kosztował nas wiele zdrowia, ale wspólnym wysiłkiem osiągnęliśmy upragniony sukces. Jeśli chodzi o mnie, to mam nadzieję, że dzięki swojej formie nadal będę w kręgu zainteresowań trenera i pojadę na igrzyska do Londynu, na których mamy szansę wywalczyć medal – stwierdził libero.

Po udanym występie na Pucharze Świata wszyscy z huraoptymizmem zaczęli patrzeć na igrzyska olimpijskie i naszych siatkarzy umiejscawiać w czołówce imprezy. Ignaczak podchodzi do tego spokojnie. – Moim zdaniem my nie pojedziemy na igrzyska w roli jakiegoś wielkiego faworyta. Tam będzie co najmniej kilka zespołów, które będą miały podobne oczekiwania, jak my. Siatkówka ma to do siebie, że dziś jesteś dobry, ale bardzo szybko możesz spaść ze szczytu. Trzeba się mocno pilnować, żeby utrzymywać wysoki poziom. Serbowie, którzy zdobyli mistrzostwo Europy, w Pucharze Świata nie odegrali znaczącej roli. Obecnie w czołówce światowej jest aż 8-10 mocnych zespołów, które tasują się wzajemnie w poszczególnych imprezach. Tak na dobrą sprawę już nie ma faworytów, bo w każdym turnieju decyduje aktualna dyspozycja i trochę szczęścia sportowego. Brazylia, która do tej pory była kandydatem numer jeden do zwycięstw, w tym roku nie wygrała ani Ligi Światowej, ani Pucharu Świata. Siatkówka na wysokim poziomie różni się niuansami, które w jednym meczu mogą być atutem naszego zespołu, a w innym już, niestety, nie – zauważył.



Według polskiego libero turniej olimpijski różni się od Pucharu Świata. – Na igrzyskach można lepiej rozłożyć swoje siły. Trzeba założyć, że wszystkie zespoły przygotują się do igrzysk należycie i niemal każdy przyjedzie z aspiracjami, by sięgnąć po medal olimpijski. Wszyscy będą wydzierać sobie zwycięstwa z parkietu. Nie ma sensu pompować balonu, jak czynią to obecnie media, które od razu stawiają nas na podium. My czujemy respekt przed rywalami, ale mamy świadomość tego, że nasza grupa może w Londynie osiągnąć coś wielkiego – stwierdził.

Tak wielu sukcesów w jednym sezonie polska reprezentacja jeszcze nie odniosła. Wszystko stało się dopiero wtedy, gdy kadrę przejął Włoch, Andrea Anastasi. Umiejętnie prowadzona drużyna pozwoliła odkryć kolejne młode talenty, których postawa zadziwiała wszystkich na całym świecie. Krzysztof Ignaczak bardzo sobie chwali metody włoskiego szkoleniowca. – Trener odegrał w naszym sukcesie ogromną rolę, bo zdołał zebrać fajną grupę ludzi, którzy dobrze się ze sobą rozumieją. Warto wspomnieć o tym, że w ogniu krytyki było już wielu zawodników naszej reprezentacji, którzy później udowadniali, że są dla tej drużyny niezbędni. Uważam, że trener dobrał nasz zespół bardzo dobrze pod względem charakterologicznym. Oczywiście, umiejętności sportowe też miały duże znaczenie, ale nas cechuje przede wszystkim charakter i serce do gry – powiedział.

Rozmawiała Karolina Korbecka
Więcej w Dzienniku Polskim.

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved