Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > konkursy > VI Plebiscyt Strefy Siatkówki – nominacje cz. 2

VI Plebiscyt Strefy Siatkówki – nominacje cz. 2

fot. archiwum

Z roku na rok coraz lepsi zawodnicy i zawodniczki z zagranicy trafiają do naszej ligi. Rośnie również konkurencja wśród trenerów pracujących w Polsce. Przed wami nominacje do kolejnych trzech kategorii VI Plebiscytu Strefy Siatkówki. Do dzieła!

To już kolejna edycja naszego plebiscytu, w którym wybieramy najlepsze i najlepszych, największe objawienia i rozczarowania. Plebiscytu, w którym każdy głos waży tyle samo – a wybierać będą najwięksi eksperci w sprawach siatkówki – kibice i czytelnicy Strefy Siatkówki. Postanowiliśmy nie zmieniać formuły głosowania i tak jak w roku ubiegłym będziemy wybierali spośród sześciu kandydatur w każdej kategorii. Nie zmieniły się również kategorie – jest ich dziewięć.

Głosy można oddawać do 10 stycznia za pomocą formularza umieszczonego na stronie Strefy Siatkówki. Wyniki podamy jak zwykle po zakończeniu głosowania. Nasze kandydatury:


NAJLEPSZY ZAGRANICZNY SIATKARZ GRAJĄCY W 2011 ROKU W POLSCE



Stephane Antiga – Przed rokiem w V Plebiscycie Strefy Siatkówki zajął 3. miejsce. Nieprzerwanie od pięciu sezonów wierny PlusLidze zawodnik wciąż prezentuje stabilną formę. Po kolejnym tytule mistrzowskim zdobytym ze Skrą Bełchatów, przez wielu skazywany na siatkarską emeryturę Francuz zdecydował się na grę w Bydgoszczy, udowadniając jak silnym punktem zespołu, w którym gra, może być. Technika i spryt siatkarski oraz doświadczenie, to niektóre z cech charakteryzujących tego zawodnika, a jednocześnie potwierdzających jego klasę.

Lukáš Diviš – Mimo nieudanego dla Jastrzębskiego Węgla sezonu, indywidualnie wyróżniająca się postać zespołu ze Śląska. Przy sporych oczekiwaniach stawianych wobec tego zawodnika i presji nakazującej bycie liderem, w decydujących momentach potrafił wziąć ciężar gry na siebie. Szczególnie w meczach siatkarskiej Ligi Mistrzów był pewnym punktem drużyny, niejednokrotnie stanowiąc o sile ataku ekipy z jastrzębia, pomógł Jastrzębskiemu Węglowi awansować do Final Four tych elitarnych rozgrywek.

Jurij Gladyr – Najlepiej blokujący Pucharu Polski, w zeszłym sezonie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle dwukrotnie sięgnął po srebro, najpierw zajmując drugie miejsce w Pucharze CEV, a następnie zdobywając wicemistrzostwo Polski. Wyczucie gry rywala, imponujący zasięg w ataku i stabilna forma to zdecydowane plusy przemawiające na korzyść Jurija Gladyra. W ostatnim sezonie wyróżniający się środkowy bloku, dystansujący swoich kolegów z innych zespołów grających na tej pozycji.

Gyorgy Grozer – Po ostatnim sezonie trudno byłoby wyobrazić sobie Resovię Rzeszów bez Gyorgy Grozera. Atakujący rzeszowian w najważniejszych dla zespołu momentach nie zawodził, pewnie prowadząc Resovię Rzeszów do kolejnych zwycięstw i w ostateczności pomagając jej zdobyć brązowy medal mistrzostw Polski. Wyróżniająca się postać swojego zespołu, sześć razy wybierany zawodnikiem meczu w sezonie 2010/2011. Wracając po kontuzji, także w tym sezonie, z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej, już trzykrotnie otrzymując wyróżnienia dla MVP spotkań.

Michał Łasko – Mimo że na polskich parkietach gra dopiero od kilku miesięcy, już zdążył zaznaczyć swoją obecność w PlusLidze, pomagając swojej drużynie wywalczyć pierwsze trofeum w tym sezonie – klubowe wicemistrzostwo świata. Na przestrzeni całego turnieju w Katarze atakujący zespołu ze Śląska długo był liderem rankingów indywidualnych. Podobnie jak w reprezentacji Włoch, Michał Łasko także w Jastrzębskim Węglu stanowi o sile ataku swojego zespołu, co znalazło odzwierciedlenie w wyróżnieniach indywidualnych, przyznawanych po meczach PlusLigi. Atakujący jastrzębian dotychczas otrzymał już trzy statuetki dla MVP meczu.

Antonin Rouzier – Podobnie jak dla Michała Łasko, ten sezon dla Francuza dopiero się rozpoczął. Atakujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle wielokrotnie był wyróżniającą się postacią swojego zespołu, decydując o przechyleniu szali zwycięstwa na stronę kędzierzynian. Siatkówka jest grą zespołową, jednak aktualne miejsce w tabeli zespołu z Kędzierzyna-Koźla w znacznym stopniu jest zasługą dobrej gry Francuza, niejednokrotnie wyprowadzającego swoją drużynę z opresji. Odzwierciedleniem tego, jak doceniana jest gra tego zawodnika mogą być dwie statuetki pomeczowe przyznawane dla najlepszego siatkarza spotkania.


NAJLEPSZA ZAGRANICZNA SIATKARKA GRAJĄCA W 2011 ROKU W POLSCE

Neriman Özsoy – Jeden z najbardziej trafnych „zakupów" sopockiego Trefla przed sezonem 2010/11. Ówczesny beniaminek PlusLigi Kobiet konsekwentnie dążył do medalu. Cel – srebrny krążek – został osiągnięty przy wydatnej pomocy tureckiej przyjmującej. Zarówno w sezonie 2010/11, jak i obecnie Neriman Özsoy niezmiennie dzierży palmę pierwszeństwa pod względem największej ilości punktów. Sieje postrach w szeregach drużyny przeciwnej swą zagrywką, natomiast nieco słabiej prezentuje się w przyjęciu. Wraz z koleżankami z reprezentacji zdobyła brązowy medal na tegorocznych mistrzostwach Europy.

Ivana Plchotova – Liderka na środku w zespole MKS-u Dąbrowa Górnicza. Przoduje pod względem ilości skutecznych bloków. Ponadto ogromnym atutem czeskiej środkowej jest zagrywka, przynosząca sporo punktów. Obecnie Czeszka zajmuje pierwsze miejsce w zestawieniu najlepiej zagrywających PlusLigi Kobiet. Rok 2011 przyniósł jej dobre występy zarówno w polskiej ekstraklasie, jak i w reprezentacji kraju. Plchotova była najlepszą blokującą swej drużyny i udanie wykorzystywała swą groźną zagrywkę. W rezultacie sklasyfikowano ją na trzeciej pozycji wśród najlepszych blokujących oraz na piątej w rankingu najlepiej zagrywających.

Helene Rouseaux – „Nabytek" ekipy Budowlanych Łódź przed sezonem 2011/12. Po dwunastu kolejkach rywalizacji w PlusLidze Kobiet można powiedzieć, że sprowadzenie 20-letniej Belgijki to strzał w dziesiątkę, co może mieć szczególne po odejściu Karoliny Kosek. Łódzka przyjmująca jest obecnie najlepiej punktującą zawodniczką w zespole i zajmuje trzecią pozycję wśród najlepszych atakujących PlusLigi.

Debby Stam-Pilon – Holenderska przyjmująca niewątpliwie może być zadowolona z osiągnięć w poprzednim sezonie: mistrzostwa, pucharu i Superpucharu Polski. Jest podporą przyjęcia zespołu Bogdana Serwińskiego, dobrze wykonuje powierzone jej zadanie defensywne, co daje jej pewne miejsce w szóstce. Nieco mniej stabilną formę prezentuje w ataku – potrafi zagrać znakomicie w ataku, po czym w kolejnym spotkaniu dorzuca tylko kilka oczek do zdobyczy punktowej drużyny. Wraz ze swą reprezentacją zajęła szóste miejsce w mistrzostwach Europy 2011.

Channon Thompson – „W młodości siła". Maksymą ta kierowali się zapewne włodarze AZS-u Białystok, gdy podjęli decyzję o sprowadzeniu 17-letniej zawodniczki, która w juniorskiej reprezentacji Trynidadu i Tobago prezentowała się wręcz olśniewająco. W sezonie 2010/11 na parkiecie pojawiała się rzadko, nie imponowała także wynikami. Sezon 2011/12 wypada już zdecydowanie lepiej. Co prawda młodziutka siatkarka nie wychodzi jeszcze w podstawowym składzie, lecz gdy już pojawi się na parkiecie, potrafi zmienić bieg spotkania – jak uczyniła to w spotkaniu I rundy z Impelem Gwardią Wrocław, zapewniając, skazanym już na porażkę, akademiczkom zwycięstwo w tie-breaku. Jest to na pewno wielki talent, który po „oszlifowaniu" zabłyśnie.

Caroline Wensink – Kolejny holenderski „zaciąg" w ekipie mistrzyń Polski. 27-letnia środkowa nie ma pewnego miejsca w pierwszej szóstce, często przegrywała rywalizację z Katarzyną Gajgał. Niejednokrotnie, dając dobre zmiany, udowadniała, że jest solidną zawodniczką i warto na nią „stawiać".


NAJLEPSZY TRENER W POLSCE W 2011 ROKU

Andrea Anastasi – Polska reprezentacja dawno nie świeciła tylu sukcesów w jednym sezonie, co za „panowania" w niej włoskiego szkoleniowca. Anastasi tchnął w grupę polskich siatkarzy nowego ducha. Nie bał się sięgnąć po młodych i zdolnych. Dziury powstałe po doświadczonych graczach skrupulatnie załatał młodością. Przyniosło to skutek w postaci brązowych medali w Lidze Światowej i mistrzostwach Europy oraz niedawne srebro w Pucharze Świata. Co najważniejsze – ekipa Andrei Anastasiego jedzie na igrzyska olimpijskie. Awans wywalczyła na tyle wcześnie, że teraz biało-czerwoni spokojnie mogą przygotowywać się do imprezy w Londynie. Wiele na temat tego szkoleniowca nie trzeba mówić – mówią za niego sukcesy.

Lorenzo Bernardi – Włoch objął stanowisko trenera Jastrzębskiego Węgla w końcówce roku 2010, kiedy sytuacja drużyny nie była najlepsza. Pod opieką Bernardiego Jastrzębski Węgiel ożył, i mimo że w poprzednim sezonie uplasował się dopiero na siódmej pozycji, drużyna dobrze rokowała na przyszłość. Udział w Klubowych Mistrzostwach Świata, jaki przypadł jastrzębianom w tym roku był tego potwierdzeniem. Włoch stworzył w tym sezonie w Jastrzębiu drużynę godną podziwu. Łasko, Bartman, Kubiak – to tylko niektóre z nazwisk śląskiej drużyny, które są dobrze znane na świecie. Polska drużyna pod wodzą włoskiego szkoleniowca odniosła swój historyczny sukces, powtarzając równocześnie sukces mistrzów Polski z lat ubiegłych – zdobyła wicemistrzostwo świata. Sukces, jaki odnieśli jastrzębscy siatkarze w Katarze, natchnął ich do dalszej ciężkiej pracy.

Alessandro Chiappini – Trener Trefla Sopot objął drużynę, gdy ta awansowała do PlusLigi. W Sopocie rozpoczęła się budowa ekipy, która miałaby święcić sukcesy nie tylko na arenie krajowej, ale i na światowych boiskach. Włochowi udało się stworzyć ekipę, która od razu w pierwszym sezonie pobytu w PlusLidze wywalczyła medal i to srebrny. Jak to zawsze bywa – sukces rodzi sukces. Mądrze budowany od początku przez Włocha beniaminek ligi wywalczył udział w Lidze Mistrzyń. Tam drużyna z Pomorza radzi sobie nie gorzej niż w kraju. Sopocianki przez długi czas przodowały w PlusLidze, obecnie również znajdują się w czołówce.

Jacek Nawrocki – To kolejny rok, w którym trener Nawrocki potwierdza swoją wartość. Przez wiele lat pracował w Bełchatowie jako drugi szkoleniowiec, obecnie świetnie radzi sobie w kierowaniu zespołem mistrzów Polski. Skra pod jego wodzą, jak święciła sukcesy, tak wciąż je święci. Powiedzenie, że "grają wszyscy, ale wygra jak zwykle Skra" w mijającym roku jest również aktualne. Nawrocki umiejętnie prowadzi drużynę, manewruje składem i co najważniejsze – przygotowuje ją do kolejnych sukcesów. W 2011 roku na konto bełchatowian powędrowało kolejne, już siódme mistrzostwo Polski oraz piąty krajowy puchar.

Bogdan Serwiński – Szkoleniowiec Muszynianki Muszyna jest jednym z najbardziej utytułowanych trenerów w naszym kraju. Od ponad 20 lat związany jest z klubem z Muszyny. Rok 2011 przyniósł mu i jego siatkarkom kolejne sukcesy. Na polskich parkietach zdobył wszystko, co można było zdobyć. Mistrzostwo kraju, puchar Polski oraz superpuchar zgarnęły właśnie jego zawodniczki. Serwiński już zaczął kolekcjonować nagrody dla najlepszego trenera 2011 roku, zdobywając miano trenera roku 2011 w Małopolsce.

Krzysztof Stelmach – Młody stażem, ale już z sukcesami – tak można określić Krzysztofa Stelmacha – trenera. Jeszcze niedawno Krzysztof Stelmach – siatkarz święcił triumfy ze Skrą Bełchatów. Tymczasem szkoleniowiec ZAKSY Kędzierzyn-Koźle stworzył w opolskim mieście drużynę bijącą się o najwyższe laury, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Wicemistrzostwo Polski zdobyte w tym roku to chyba nie największy sukces ZAKSY prowadzonej przez Stelmacha. Polska drużyna świetnie zaprezentowała się w pucharze CEV i wywalczyła w nim srebrne medale. Ten sezon drużyna starszego z braci Stelmachów również rozpoczęła od mocnego uderzenia, rozdając karty nie tylko w PlusLidze, ale również w Lidze Mistrzów. Koniec roku przyniósł m.in. wygraną nad teamem klubowych mistrzów świata – Trentino.

Rozpocznij głosowanie

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
konkursy

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-01-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved