Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Niezbyt szczęśliwe kolana olsztynian

Niezbyt szczęśliwe kolana olsztynian

fot. archiwum

Wygląda na to, że olsztyński klub przeżywa prawdziwą plagę kontuzji kolan. - To jest wliczone w zawód siatkarza - mówi dr Wojciech Remiszewski. - Można powiedzieć, że zdziałał tu pech. W zasadzie mamy tylko jeden poważny uraz, który wystąpił u Ananiewa.

Przed świętami siatkarze z Olsztyna rozegrali wyśmienite spotkanie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Przypomnijmy, za sprawą m. in. postawy atakującego Bartosza Krzyśka sprawili sensację, pokonując lidera rozgrywek 3:1. Meczu z kędzierzynianami miło nie wspomina Igor Yudin. Przyjmujący Indykpolu AZS w jednej z akcji starał się jak najlepiej zaatakować niewygodną piłkę, ale w efekcie nieszczęśliwie upadł na parkiet.

Późniejsze badania wykazały, że Australijczyk doznał skręcenia stawu kolanowego. U siatkarza zdiagnozowano ponadto naderwanie torebki stawowej. Obecnie jest pod opieką dr Wojciecha Remiszewskiego. – Właśnie wróciłem z siłowni i mogę powiedzieć, że wszystko idzie w dobrym kierunku – uspokaja Yudin. – Praktycznie mogę już normalnie chodzić i zaczynam zwykłe ćwiczenia. Spotkał mnie duży pech, ale takie już jest ryzyko w sporcie. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, bo liczę, że wrócę za około trzy tygodnie.

Podczas meczu z ZAKSĄ trzymając się za kolano przedwcześnie boisko opuścił także Łukasz Kadziewicz. Wszystko jednak wskazuje na to, że „Kadziu”, w przeciwieństwie do Yudina, znajdzie się w składzie przeciwko Resovii Rzeszów. – Ze mną już wszystko w porządku – podkreśla Kadziewicz. – Miałem kilka dni wolnego, nie wystąpiłem też w pucharowym meczu z AZS Politechniką Warszawską. Jestem gotowy do gry, ale najważniejsze jest dobro drużyny.



Wcześniej kontuzja kolana dokuczała także Piotrowi Hainowi, innemu środkowemu Indykpolu AZS. Co prawda 20-letni zawodnik miał już wystąpić w meczu z Kędzierzynem, ale ostatecznie nie wybiegł na boisko. Jak się okazuje, w składzie Indykpolu zabraknie go i tym razem. – Mam nadzieję, że ból kolana to już przeszłość – mówi Piotr Hain. – We wtorek na treningu po raz pierwszy od jakiegoś czasu zacząłem skakać. Byłem już prawie gotowy, ale niestety ból wrócił. Jest mało prawdopodobne, że zagram z Resovią, bo najpierw muszę dojść do odpowiedniej dyspozycji.

Nie można zapomnieć o innym rekonwalescencie, Metodim Ananiewie. Aktualnie Bułgar przechodzi rehabilitację w Olsztyńskiej Szkole Wyższej pod okiem dr Ryszarda Biernata. – Nie ukrywam, że są lekkie komplikacje z rehabilitacją Metodiego – przyznaje Remiszewski. – Dlatego ponownie pojechałem do Łodzi na konsultacje do lekarza, który podjął się leczenia zawodnika. Mamy trochę pod górkę, a to wynika z wielkości urazu. Dla siatkarza obecny sezon i tak już się zakończył. Zapewniam jednak, że robimy wszystko, by wrócił do zdrowia.

Autor: Maciej Nowocień
Więcej w serwisie gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved