Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A mężczyzn – ciekawa jedenasta kolejka

Serie A mężczyzn – ciekawa jedenasta kolejka

fot. archiwum

Mnóstwo emocji i kilka niespodzianek przyniosła 11. kolejka Serie A. Najciekawiej było w Belluno, Weronie i San Giustino. Kolejny mecz zwyciężyli siatkarze Trentino, umacniając się na pozycji lidera, mniej szczęścia zaś miały drużyny z Latiny i Rawenny.

Spotkanie pomiędzy Bre Banca Cuneo a Acqua Paradiso Monzą śmiało można określić meczem bez historii. Podopieczni trenera Gulinelliego rozegrali znakomite zawody, podczas których zdominowali swych rywali w każdym elemencie siatkarskiej sztuki. Siatkarze z Piemontu błyszczeli zwłaszcza w polu serwisowym, w którym bezpośrednio punktowali dziewięciokrotnie, a dziesięciokrotnie zmusili przeciwników do popełnienia błędu przyjęcia. Podopieczni Emanuele Zaniniego w takiej sytuacji byli całkowicie bezradni, przez co wyjechali z Cuneo bez jakichkolwiek punktów.
W trzeciej partii potyczki, opadając po bloku, kontuzji kostki doznał Luigi Mastrangelo. Środkowy musiał opuścić boisko przy pomocy swoich kolegów z drużyny a zastąpił go Andrea Rossi.

– Wykonujemy dobrą pracę na treningach, która musi przekładać się na zwycięstwa. Ja widzę to choćby po swojej postawie: moja wydolność fizyczna jest coraz lepsza, podobnie jak i gra – powiedział po meczu Leandro Vissotto.
– Myślę, że to jeden z najgorszych meczów, jakie w tym sezonie rozegrali moi podopieczni. Oczywiście, nie ujmując nic Cuneo. Dziś była zauważalna różnica poziomów pomiędzy moją drużyną a Bre Banca. Nie mam zaś usprawiedliwienia dla postawy niektórych zawodników, którzy wyszli na boisko bez wiary w zwycięstwo – nie krył rozgoryczenia Emanuele Zanini.

Bre Banca Lannutti Cuneo – Acqua Paradiso Monza Brianza 3:0
(25:15, 25:18, 25:16)



MVP spotkania: Leandro Vissotto

Składy zespołów:
Bre Banca Lannutti Cuneo: Mastrangelo (8), Ngapeth (11), Fortunato (5), Wijsmans (11), Vissotto (16), Henno (libero) oraz Rossi
Acqua Paradiso Monza Brianza: Conte (5), Nikić (2), Buti (2), De Cecco (1), Gavotto (10), Shumov (7), Rossini (libero) oraz Forni (1), Molteni (1), Kaszap (1) i Roumeliotis

 


 

Ciekawie było w Belluno, gdzie rozegrane zostały „il derby Dolomiti” pomiędzy lokalną drużyną a Itasem Diatec Trentino. Spotkanie z wysokiego C rozpoczęli podopieczni Radostina Stojczewa, dość pewnie zwyciężając set otwarcia, lecz w kolejnej partii walkę z nimi nawiązali miejscowi, którzy, prowadzeni przez Feia, doprowadzili do remisu w całym meczu. Kolejne dwie odsłony były bardzo zacięte i wyrównane, a oba zespoły stworzyły w nich ciekawe widowisko. Ostatecznie jednak w końcówkach lepsi okazali się być goście, wśród których brylował zwłaszcza Jan Stokr.

– Zaczęliśmy ten mecz zbyt nerwowo, lecz później zagraliśmy całkiem dobre spotkanie, a w bloku zaprezentowaliśmy się lepiej od swoich rywali – mówił trener Roberto Piazza. – W końcówkach setów popełniliśmy jednak kilka błędów, do których zmusili nas siatkarze Trentino. Musimy wyeliminować te niedoskonałości z naszej gry. Mamy jednak na to mało czasu, gdyż zaledwie za trzy dni zmierzymy się z Maceratą, co będzie dla nas kolejnym ważnym wyzwaniem.
– Cieszymy się ze zwycięstwa. Jednak aby wygrać, potrzebowaliśmy też trochę szczęścia, gdyż Sisley to zespół dobrze ułożony taktycznie i technicznie. Dobrze rozpoczęliśmy to spotkanie, lecz później nasi rywale zagrali dużo agresywniej i nie dawali za wygraną. Wywozimy z Belluno trzy punkty, gdyż zawodnicy Sisleya rozstrzygnęli na swoją korzyść tylko jednego seta, choć w mojej opinii zasłużyli na więcej – podsumował Emanuele Birarelli.

Sisley Belluno – Itas Diatec Trentino 1:3
(18:25, 25:22, 21:25, 22:25)

MVP spotkania: Jan Stokr

Składy zespołów:
Sisley Belluno: Fei (19), Horstink (9), Kohut (11), De Togni (10), Suxho (2), Ogurcak (9), Farina (libero) oraz Abdelaziz, Szabo, Curti i Antonow (3)
Itas Diatec Trentino: Kazijski (11), Birarelli (6), Juantorena (16), Raphael (1), Djurić (9), Stokr (25), Bari (libero) oraz Della Lunga, Brinkman, Sokołow i Colaci (libero)

 


 

„Szybko, łatwo i przyjemnie” – tak najkrócej można podsumować zwycięstwo Tonno Callipo Vibo Valentii nad drużyną Piotra Gruszki, CMC Ravenną. Podopieczni trenera Babiniego w żadnym z setów nie byli w stanie choćby w najmniejszym stopniu zagrozić miejscowym, którzy zdominowali przebieg spotkania już od pierwszych jego akcji. Nie było także takiego elementu, w którym siatkarze Valentii nie przewyższaliby swych rywali. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego dobrze radzili sobie zwłaszcza na zagrywce i w bloku, czemu zawdzięczają swój triumf.
Piotr Gruszka w każdej z partii pojawiał się na krótkich zmianach. Polak zapisał na swoim koncie jeden punkt zdobyty atakiem (50% skuteczności), przyjmował siedmiokrotnie (43% przyjęcia pozytywnego i 29% perfekcyjnego), przy czym popełnił dwa błędy.

– Nie zagraliśmy do końca tego, co naprawdę potrafimy, lecz mimo to zwyciężyliśmy mecz za trzy punkty, a tym samym osiągnęliśmy swój cel. Teraz jednak musimy się skupić na meczu z Casa Modeną, pełni wiary, że zagramy tam dużo lepiej – mówił Manuel Coscione.

Tonno Callipo Vibo Valentia – CMC Ravenna 3:0
(25:20, 25:19. 25:18)

MVP spotkania: Niels Klapwijk

Składy zespołów:
Tonno Callipo Vibo Valentia: Coscione (3), Cernić (7), Diaz (5), Rak (9), Klapwijk (18), Nikołow (8), Fanulli (libero), Falasca i Grassano
CMC Ravenna: Mengozzi (8), Corvetta, Sirri (11), Quiroga (2), Moro (10), Brunner (9), Tabanelli (libero) oraz Bendandi, Verhanneman, Gruszka (1) i Roberts (1)

 


 

Wydawać się mogło, iż pojedynek wicelidera tabeli z drużyną zajmującą przedostatnie miejsce nie przyniesie większych emocji. Nic bardziej mylnego. Lube Banca Marche Macerata musiała się sporo napracować, by zasłużyć na zwycięstwo, gdyż podopieczni Ferdinando De Giorgiego dzielnie dotrzymywali kroku swym rywalom, tocząc z nimi wyrównany bój. Siatkarze z Umbrii, dzięki swej determinacji i woli walki, zdołali nawet rozstrzygnąć drugą partię na swoją korzyść, w dużej mierze dzięki dobrej dyspozycji nowego zawodnika San Giustino, Evana Pataka. Ostatecznie jednak z triumfu cieszyli się zawodnicy Alberto Giulianiego, którzy w końcówkach zachowali więcej zimnej krwi i bezlitośnie wypunktowali przeciwników.

– Z jednej strony jestem zadowolony, gdyż wreszcie widziałem zespół, który kreował grę i cieszył się nią – mówił po spotkaniu Ferdinando De Giorgi. Możemy jeszcze sporo namieszać. Podobała mi się zwłaszcza gra Evana Pataka, jego postawa. Wierzę, że tym meczem rozpoczęliśmy sezon na nowo.
– Każdy set tego spotkania był bardzo trudny. Po przegranym drugim secie jednakże wzięliśmy się w garść. Pochwalić należy Evana Pataka, który miał ogromny wpływ na tak dobrą postawę San Giustino –
podsumował Cristian Savani.

Energy Resources San Giustino – Lube Banca Marche Macerata 1:3
(21:25, 29:27, 21:25, 20:25)

MVP spotkania: Simone Parodi

Składy zespołów:
Energy Resources San Giustino: Creus (11), Rauwerdink (16), Patak (21), Finazzi (6), Petković, Urnaut (13), Giovi (libero) oraz Cozzi
Lube Banca Marche Macerata: Savani (16), Parodi (21), Stanković (13), Travica (1), Omrcen (20), Podrascanin (9), Exiga (libero) oraz Lampariello, Pajenk, Kovar, Monopoli i Van Walle

 


 

Bratobójczy pojedynek Marmi Lanzy Verony i Casa Modeny był jedynym w tej kolejce, który zakończył się podziałem punktów, a zwycięsko wyszli z niego podopieczni Daniele Bagnoliego. Po dwóch wyśmienitych partiach w wykonaniu gospodarzy, którzy bezapelacyjnie zdominowali swych przeciwników, ci drudzy postawili wszystko na jedną kartę, doprowadzając do remisu w całym spotkaniu. Zwycięzcę musiał wyłonić tie-break, który potwierdził stare siatkarskie przysłowie „kto nie wygrywa 3:0, prowadząc 2:0, ten przegrywa 2:3″. Piąta partia była bardzo zacięta, a jej losy ważyły się do samego końca. Ostatecznie jednak gospodarze w końcówce popełnili dwa błędy, które zadecydowały o ich porażce.

– Zaczęliśmy ten mecz bardzo dobrze, zwłaszcza w polu serwisowym, wywierając presję na naszych rywalach. W trzecim secie jednakże nasza gra się załamała, co wykorzystali siatkarze Modeny. Mogliśmy zagrać nieco lepiej, pokusić się o zwycięstwo zwłaszcza w tie-breaku, kiedy trzymaliśmy kontakt punktowy z przeciwnikiem, lecz generalnie rzecz biorąc i tak rozegraliśmy niezłe zawody – powiedział Thijs Ter Horst.
– Zagraliśmy jedno z gorszych spotkań w tym sezonie – mówił Daniele Bagnoli. – Biorąc pod uwagę styl jaki zaprezentowaliśmy, musimy się cieszyć ze zwycięstwa za dwa punkty. Marco Meoni i reszta jego drużyny dali nam porządną lekcję siatkówki.

Marmi Lanza Verona – Casa Modena 2:3
(25:20, 25:22, 14:25, 23:25, 13:15)

MVP spotkania: Marco Meoni

Składy zespołów:
Marmi Lanza Verona: Popp (13), Ter Horst (12), Meoni (3), Patriarca (10), Zingel (12), Gasparini (26), Smerilli (libero) oraz Kosmina, Calderan, Casarin i Postiglioni
Casa Modena: Sala (14), Dennis (19), Josifow (5), Esko, Martino (9), Anderson (18), Mania (libero) oraz Carletti, Bellei i Piscopo (1)

 


 

Andreoli Latina, mimo iż pierwszy set padł jej łupem, ostatecznie musiała uznać wyższość tegorocznego beniaminka – Fidii Padova. W premierowej odsłonie pojedynku obie ekipy popełniały całe mnóstwo błędów własnych, a triumfowali ci, którzy popełnili ich mniej. W trzech kolejnych setach jednakże podopieczni trenera Montagnaniego nie mieli już większych problemów z pokonaniem drużyny Jakuba Jarosza. Przyjezdni wyjątkowo dobrze radzili sobie na siatce, często punktując blokiem, w którym stanowili dla swych przeciwników zaporę nie do przejścia.
Jakub Jarosz rozpoczął mecz w wyjściowej „szóstce” i rozegrał pełne spotkanie, kończąc je z dorobkiem dwudziestu czterech „oczek”. Polak atakował ze skutecznością 58%, zdobywając dwadzieścia trzy punkty tym elementem. Ponadto polski zawodnik raz zatrzymał przeciwników blokiem.

– To było znakomite spotkanie w naszym wykonaniu, podczas którego potrafiliśmy też wykorzystać błędy popełniane przez naszych rywali. Muszę pochwalić przede wszystkim Gonzaleza i Semenzato, którzy rozegrali świetne zawody – powiedział trener Paolo Montagnani.

Andreoli Latina – Fidia Padova 1:3
(28:26, 21:25, 23:25, 20:25)

MVP spotkania: Javier Gonzalez

Składy zespołów:
Andreoli Latina: Gitto (2), Sottile (1), Jarosz (24), Roca (14), Cester (10), Fragkos (15), De Pandis (libero) oraz Rivera (3), Hardy-Dessources (5), Guemart i Troy
Fidia Padova: Schwarz (12), Gonzalez (10), Cricca (5), De Marchi (17), Simeonov (14), Semenzato (12), Garghella (libero) oraz Koshikawa i Suljagić (3)

 


 

Do kolejnej niespodzianki doszło w Rzymie, gdzie miejscowi ulegli ekipie z Piacenzy. Zaskoczyć mogły zwłaszcza rozmiary porażki podopiecznych Andrei Gianiego, którzy nie zdołali rozstrzygnąć na swoją korzyść choćby seta, mimo iż zarówno w premierowej, jak i w trzeciej odsłonie pojedynku, mieli na to szanse. Do zwycięstwa podopiecznych Angelo Lorenzettiego poprowadził wciąż prezentujący wysoką formę kapitan Piacenzy, Hristo Zlatanov.

– Wciąż nie wiemy co się stało w pierwszym secie, kiedy to prowadziliśmy pięcioma, sześcioma „oczkami”, a ostatecznie przegraliśmy. Wydaje mi się, że popełniliśmy zbyt wiele własnych błędów, lecz mimo to powinniśmy byli lepiej rozpocząć drugą partię, doprowadzając do remisu w całym meczu. Niestety, nie udało nam się to – podsumował Giulio Sabbi.
– To zwycięstwo jest dla nas niezwykle cenne i wierzę, że spowoduje ono, iż sezon potoczy się dla nas teraz pomyślnie. Jesteśmy tym bardziej szczęśliwi, gdyż udało nam się pokonać silny zespół, prezentujący bardzo dobry, równy i wysoki poziom – nie krył radości Władimir Nikołow.

M. Roma Volley – Copra Elior Piacenza 0:3
(24:26, 18:25, 27:29)

MVP spotkania: Hristo Zlatanov

Składy zespołów:
M. Roma Volley: Lebl (8), Passier (4), Maruotti (5), Zaytsev (13), Boninfante (1), Sabbi (9), Paparoni (libero) oraz Paollucci, Bencz (2), Cisolla (5) i Corsano (libero)
Copra Elior Piacenza: Papi (6), Nikołow (12), Kampa (7), Zlatanov (23), Holt (6), Tencati (7), Marra (libero) oraz Kral, Żekow i Massari

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved