Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Maja Tokarska: Nie porównujemy się do Muszyny

Maja Tokarska: Nie porównujemy się do Muszyny

fot. archiwum

- W siatkówce nazwiska nie grają. Jesteśmy drużyną i dobro zespołu jest najważniejsze. Jeśli wygrywamy to znaczy, że cała nasza "15" na to zapracowała, a nie pojedyncze nazwisko - mówi Maja Tokarska, środkowa Atomu Trefla Sopot.

Zamieszanie w klubie związane z dymisją prezesa Konrada Piechockiego i dyrektora Marka Brandta ma wpływ na waszą formę w ostatnich tygodniach, czy staracie się od tego odciąć?

Maja Tokarska:Jesteśmy sportowcami, a nie politykami. Temat rzeczywiście gdzieś tam się przewija, ale staramy skupiać się na grze. Cokolwiek nie działoby się na zewnątrz, musimy być ponad to.

Niedawna porażka z Muszyną bolała podwójnie?



No tak, straciłyśmy pozycję lidera. Trzeba pamiętać, że nasz zespół ma jeszcze rezerwy, potrzebuje zgrania, a Muszynianka gra praktycznie w niezmienionym składzie. Jeśli są jakieś zmiany to tylko pojedyncze, a u nas była prawdziwa rewolucja kadrowa. Mam nadzieję, że do marca, najpóźniej kwietnia, będziemy na tyle zgrane, że porażka z Muszyną nie będzie miała znaczenia.

Ale w kwietniu kończy się liga…

Dlatego powiedziałam w marcu-kwietniu. W każdym następnym meczu z naszym zgraniem powinno być lepiej.

Prowadzicie z Muszyną korespondencyjny pojedynek? Porównań do drużyny Bogdana Serwińskiego nie da się uniknąć. Tym bardziej, że wasz bilans meczów z Muszynianką jest bardzo słaby. Jedno zwycięstwo i aż sześć porażek.

Nie porównujemy się do Muszyny, ale nie da się ukryć, że skoro i my i one grają w Lidze Mistrzyń, media postrzegają nas podobnie. Do tego mamy wyznaczone podobne cele. W meczach z Muszyną o zwycięstwie zazwyczaj decyduje zagrywka i tak było w ostatnim meczu. To dojrzały zespół i porażki z nimi nie przynoszą wstydu. Można powiedzieć, że chwała im za to, że nam jako Polsce nie przynoszą wstydu w Europie. Zapewniam jednak, że te przegrane mecze nas nie zrażają. Wierzymy w nasz zespół, że nadejdzie taki czas, że to my będziemy cieszyć się ze zwycięstw.

Rotacja w wyjściowej szóstce jest olbrzymia, a półmetek sezonu zasadniczego już za wami. Jaka jest hierarchia środkowych Atomu?

(długa chwila zastanowienia) Nie wiem. Ciężko mówić o jakiejś hierarchii. Jestem najmłodsza z nich, mam do dziewczyn duży respekt, staram się od nich uczyć jak najwięcej.

Wam, siatkarkom, szaleńcza rotacja pomaga, bo każda z was gra, czy jednak przeszkadza w szybszym zrozumieniu się na boisku?

Są plusy i minusy takiego stanu rzeczy. Jak nie gram, bardziej mobilizuję się na treningach, bo w każdej chwili mogę być potrzebna trenerowi. Z drugiej strony skoro trener podejmuje takie decyzje, takie zabiegi są konieczne.

Po porażce z Muszyną spadłyście na 2. miejsce w tabeli. Będziecie chciały odzyskać fotel lidera, czy przed fazą play-off zadowolicie się drugim miejscem? W zeszłym sezonie właśnie z tego miejsca była łatwiejsza droga do finału.

Nie zamierzamy kalkulować. Chcemy wygrywać w każdym meczu. Poza tym do play-off jest jeszcze daleka droga, więc to nie czas na takie spekulacje.

Cały wywiad Macieja Korolczuka w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved